Czy Dafi taki dobry?

Na spotkaniu w Poznaniu, dostałam na przetestowanie dzbanek Dafi. A właściwie nie dostałam, tylko cała nasza rodzinka dostała. Więc testujemy ... i co z tych testów wynikło miało być w tym poście. Ale do rzeczy.


O dzbankach tego typu na pewno słyszeliście. Stosunkowo niedawno marka Dafi pojawiła się na rynku ze swoimi produktami. Nam trafił się dzbanek klasyczny ze standardowym filtrem classic.




O samym dzbanku


Powiedzieć mogę tyle, że pojemność 2,4l jest dla nas wystarczająca. Nigdy zbyt długo nie musiałam czekać na wodę. Nie miałam też problemu z podniesieniem dzbanka. (może to dla wielu nie problem, ale jak baba w ciąży trzyma na ręku 12 kg Zośki, to 4 kg wody byłoby już problemem, a na pewno mogłoby być niezbyt bezpieczne...)

Dzbanek w górnej części posiada "kalendarz - przypominajkę" kiedy należy wymienić filtr. Producent zapewnia, że filtr starcza na miesiąc, a dokładniej na 100-150l wody. Przypominajka pojawia nam się za każdym razem, keidy uzupełniamy dzbanek wodą do filtrowania. Ale my nie zużywamy wody więcej niż 2l dziennie, ponieważ do tej pory używamy ją jedynie do przyrządzania ciepłych napojów. Sprawdzimy, po jakim czasie filtr zacznie szwankować...

Samo nalewanie z dzbanka jest bardzo wygodne, ponieważ nie trzeba już niczego "odblokowywać", pomimo tego, że woda w dzbanku jest osłonięta przed np. kurzem - ot taki "zmyślny dzióbek".


Woda z dzbanka


Na początek muszę Wam zdradzić, że przez większość życia piłam u siebie w domu wodę przefiltrowaną urządzeniem wykorzystującą odwróconą osmozę. Ta woda jest dla mnie najlepsza i niejedna "mineralka" się chowa ;D W naszym domu takich cudów jeszcze nie mamy, ale ja, już "skażona" dobrą wodą, rozróżniam jej smak i byle czego nie wypiję ;)

Woda z dzbanka nie odbiega smakiem od moich "ulubionych wód", czyli źródlanych. Na surowo jednak jeszcze nie mogę się przekonać... Na pewno nadaje się idealnie do przygotowywania kawy czy herbaty. Można na niej swobodnie gotować, nie martwiąc się o np. osad z kamienia :)


Kiedy się przekonam?


Posiadam w domu przyrząd do mierzenia ilości zanieczyszczeń w wodzie. Niestety, jest on na baterie, i to takie wiecie, "zegarkowe", więc niestety test mi się obsunął, bo baterii takich nie posiadam na zmianę :/

Jak tylko sprawdzę o ile procent lepsza jest woda, uzupełnię ten post i dam Wam znać na FB.


A co z kasą?


No właśnie. To jeden z ważniejszych aspektów. Wypijamy około 12 l wody źródlanej tygodniowo, co (przy opakowaniach zbiorczych) daje sumę 8zł tygodniowo. Kupując filtr classic raz na miesiąc oszczędzalibyśmy połowę, bo cena takiej ilości wody w kranie jest znikoma. Latem taki wydatek opłacał by się jeszcze kilkakrotnie. Poza tym, jak już go dobrze sprawdzę, rozważam zakup filtrów magnezujących, ponieważ to brak tego pierwiastka chyba najbardziej nam dokucza, a taki wkład jest zaledwie 2 zł droższy niż standardowy...


Wszystkie produkty z asortymentu firmy Dafi, możecie kupić w SKLEPIE. Dodam, że użytkownicy innych filtrów dzbankowych mogą również skorzystać z filtrów wymiennych tej firmy :)





Udostępnij to:

Komentarze

2 komentarze :

  1. ja jestem bardzo zadowolona z tego dzbanka. Cały czas używamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. my od miesiąca, ale raczej przy nim zostajemy :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)