No to się POZNAŃłyśmy :) Relacja ze spotkania



Jak sobie pomyślę, ile zwlekałam z tą relacją, to aż sama mam ochotę sobie po łapach dać. No ale jak się nie napisze na świeżo, to potem ciężko się zabrać.


A wszystko miało miejsce 6 września, czyli już prawie dwa tygodnie temu. W pięknej Family Cafe spotkało się kilka kobiet. Wyjątkowych kobiet :) Blogerek... Hmmm? To i ja jestem teraz Blogerką? Bo mam za sobą pierwsze blogowe spotkanie :)











POZNAŃmy się 2.0


Oj tak, ubolewałam bardzo, że na pierwszą edycję nie udało mi się załapać i cieszyłam się, że udało się tym razem. Aż żal, że pewni na następnym spotkaniu nas nie będzie, bo będą "nowi". Ale nie ma co się rozwodzić nad przeszłością i przyszłością, ważne jak było teraz. A było? Wspaniale!

Marta z tomitobi.pl to fantastyczna organizatorka. Pomyślała o miejscu, słodkościach, atrakcjach i nawet tym, żeby to spotkanie nie było zwykłymi pogaduchami :) Bo i nakrętki dla Ziemka zbieraliśmy i loteria dla Ingi. Oczywiście ja wtopę zaliczyłam, bo przyjechałam z kasą na dwa losy, a sie okazało, że można po 3, ale nie przepadły ;) Ktoś inny skorzystał :)

Aha! Marta ma też wyjątkowe talenty cukiernicze. Tort, który możecie podejrzeć na górze, to właśnie jej dzieło o.O


Stres


No nie uwierzycie, ale sie stresowałam. Niby byliśmy już na Warsztatach blogerskich w Warszawie, ale to jednak co innego. Na warsztatach mówią inni, a my tylko tak "w międzyczasie". Tu miało to być spotkanie tylko Blogerek,zupełnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać... Ale postaram się wyglądać przyzwoicie i Zofię wyszykowałam i pojechałyśmy :)

Zośka jadąc nie zdawała sobie sprawy z powagi sytuacji ;)

Ja natomiast ukrywałam zniecierpliwienie ;)



Blogerki


Wiecie co? Ja się pytam, skąd tyle jadu w tej całej blogosferze bliżej związanej z dzieciakami, szeroko zwanej parentingami? Kurcze, wierzcie lub nie, ale na tym spotkaniu nie było żadnego jadu! Tylko uśmiechy i frajda ze spotkania. Przynajmniej ja tak to odbieram :)

Poznałam kilkanaście wspaniałych Kobiet, Mam, Blogerek, które wymieniały się między sobą doświadczeniami i radami, wspomnieniami, myślami i nie było tam widać jadu :) Oby więcej takich Kobiet i takich spotkań :)


Koszulove.com


Ta firma postanowiła zapewnić nam rozrywkę i stworzyła dla nas możliwość zaprojektowania swojej koszulki, moja nie wygrała, ale była super, i nie mówcie, że nie mówicie tego swoim dzieciom ;)

Na takich różnościach pracowałyśmy

i mi takie cuś wyszło - oj, ile razy Zosia to już słyszała



Wspólnie spędzony czas niezależnie od Zośki


Niezależnie od atrakcji to było najistotniejsze! A wiecie, co podobało mi się bardzo? Opieka nad dziećmi :) Wiecie. Zofia, to już nie taki worek, co to może przy stole ze staruchami siedzieć, ja na siedzenie w pokoju zabaw nie przyjechałam, a z drugiej strony Zośka jeszcze sama nie przyleci do mnie i sama się sobą nie zajmie na tak długo. A tam oprócz super sali zabaw były i atrakcje dla dzieci i Panie do opieki (które raz zdezerterowały, ale po zwróceniu uwagi były niedaleko Zosi cały czas). Przy kawiarni jest też plac zabaw podwórkowy, co tez bardzo podobało się Zośce. A kiedy Panie się zwinęły, pojawił się Tato, który przejął Zośkę, więc miała ten czas naprawdę wykorzystany :)

Kawiarnia Family Cafe Poznań

Zosia w akcji

i na zjeżdżalni

i po...

i Zofia znudzona i jej irytujący dzióbek - tak teraz próbuje wymuszać, np towarzystwo... i wtedy pojawił się Tato :)

i znalazł taką huśtwakę

A nie mówiłam, że huśtawka to największe Zośkowe dobro?



Sponsorzy

Nie obyło się bez fantów tych z darów losu i tych wygranych na loterii :) A te są świetne, zresztą zobaczcie sami :)












A wygrałyśmy? Ubranka dla Zosi :) Takie do wyboru, z bonu i takie o to leginsy :)








Blogerki te duże i małe


Udało się nawet stawić na zdjęcie grupowe razem z Zośką :) a zaraz potem, kiedy my pozowałyśmy dalej (och tyle tych fotoreporterów było), dziewczynki próbowały obrabować jakiś wózek ;)

Wszystkie my - pod spodem opis
Od góry od lewej
1. Magda – Mama Po Godzinach
2. Alicja – Mamala
3. Beata – Tam jedziemy
4. Natalia – Mama Diabełka
5. Iza – Nianio born to be wild
6. Karolina – Dzieciństwo Panny M.
7. Ola – Olka fasolka
8. Weronika – Budująca Mama czyli ja :)
9. Iza – Nie tylko różowo
Na dole od lewej:
1. Patrycja – Matka NIEpolka
2. Marta – TOMI & TOBI
3. Ania – Day By Day Mum
4. Roksana – Dzwoneczkowy Raj Mamy
5. Dorota – Blog by dozza
zabrakło nam Noemi – Matki Prezesa


Zośka i Polka w akcji rabunkowej

Był w tym naprawdę dobre :D





I tak minęła pierwsza sobota września :) Oby więcej tak wyjątkowych spotkań, oby więcej tak wyjątkowych Kobiet :) 

Kochane! Mam nadzieję, że wiele z Was będę miała przyjemność jeszcze spotkać i to niebawem :)






Sponsorzy: Oillan; Ach śpij; Adamed; All Bag; Beltrani; Beztroska; Boginie Przy Maszynie; BoomBom; Burr; Co tam masz?Cottonowe rozmaitościDafi;DLOVE; Dots My Love; Ecomi; Fandoo; Fly – created with passion; Kolorowe trampki; La Millou; Lulajka; Lulaki;Mama Mniej Zapracowana; Mama Po Godzinach; Mama Potrafi; Mifka Szafa – MAMUKA; My Minky; My Owl;Oops; Pixgraf; Poudre Pour Bebe; pus.pl; Pyszna Paczka; Rubberies;Slippers Family; Soraya; Sova; Szyte Żyjątka – Lady Strump;titotWomar;Wydawnictwo Omnibus; Wydawnictwo Zakamarki;

Udostępnij to:

Komentarze

18 komentarze :

  1. Ja też mam nadzieję, że się jeszcze nie raz spotkamy! ps. pozdro dla męża :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszka Modzelewska19 września 2014 08:31

    Twoja córka była bardzo elegancka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Matka Kubiczkowa19 września 2014 11:10

    Zazdroszczam :)
    Śliczna sukienka!

    OdpowiedzUsuń
  4. super spotkanie:)
    Zosia jest gigantka:D

    OdpowiedzUsuń
  5. http://szajba-mi-bije.blogspot19 września 2014 11:50

    Super że spotkanie sie udało ..
    jak ja wam zazdroszczę tych blogowych spotkań .. ah

    OdpowiedzUsuń
  6. Aha... Ciekawe jak długo będą białe :P Chyba zostawimy je na zimę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. W razie czego polecam vanish ;) U nas radzi sobie nawet z plamami po zupkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. i ja, choć na wiosenne się nie załapię - dwumiesięczniaka nie zostawię w domu ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)