Patelnia na miarę

Właściwie od liceum zajmowałam się już sporo kuchnią, pomieszkiwałam poza domem, wiec musiałam i sama gotować. Potem akademik, w końcu samodzielne mieszkanie i chroniczny brak kasy. Potem dalszy brak kasy, ale bardziej przyszłościowe myślenie :)

Oj wiele z patelniami przeszłam opcji. Od tych najtańszych, po takie lepsze, a do poziomu duża jakość jeszcze wyższa cena.




Kultowa patelnia z Ikei


Taką mieliśmy najczęściej, ale też przerobiliśmy ich najwięcej. Są dobre - dla studentów, jeśli pilnują, żeby nie uszkodzić ich powłoki. Poza tym są dobre, bo są tanie (aktualnie 8zł), ale zużywają się dość szybko. Jednak na początku na prawdę są przyjemne ;) Bo nie przywierają jak stare blaszaki :)
Patelnia Ikea




Rodzinny rondel z Tesco


Oj, ten to z nami przeżył dobre 5 lat, albo dłużej? Nawet jeszcze na tym blogu mogliście go zobaczyć. Był niezastąpiony. Chyba za 50 zł duży, z pokrywką... To w nim przygotowaliśmy większość swoich dań :) I choć z wielkim sentymentem, musieliśmy go wyrzucić, bo powłoka odeszła już w tylu miejscach, że bałam się o nasze zdrowie.


Patelnie Tefal - zestaw


Są wygodne i przyjemne w użyciu. 3 sztuki w promocji, kupiliśmy za około 70 zł. Powłoka po 3 latach nienaruszona, choć dbamy o nie szczególnie, ale myjemy w zmywarce. Nadal spełniają swoją rolę, a zmienne rozmiary bardzo nam pasują. Można na nich smażyć bez tłuszczu, albo z małą jego ilością.

Zestaw Tefal


Moja nowa miłość wok z powłoką ceramiczną z Biedronki


Oj tak. Menżu się śmiał, że będę z nim spać :) Wok kosztował nas 40zł. Nie dość, że trafił nam się bordowy, to jeszcze jest cudowny. Co prawda mamy go dopiero z dwa tygodnie, to już zdążyłam się zakochać :) Po pierwsze zastępuje mój ulubiony tescowy rondel, bo jest wysoka. Poza tym jest bardzo ciężka, nie ma mowy o przeważającej rączce, jak w tanich wokach z blachy. Poza tym powłoka ceramiczna ma naprawdę mnóstwo plusów - nie przywiera, ale pięknie się smaży. Poza tym myje się właściwie sama. Nie miałam jeszcze żadnych z nią problemów, a uwierzcie mi, że używam jej niemal codziennie :) Polecam i z pewnością jeszcze nie raz skuszę się na patelnię z taką powłoką. Choć potrzebna jest mała ilość tłuszczu, to smażenie jest bardzo wygodne. Bardzo bym chciała taką też do naleśników. Tymczasem poluję na pokrywkę w promocji (30 cm), żeby w pełni korzystać z dobrodziejstw nowej koleżanki :D

Aha! Ostatnio sos z makaronem na dwa dni nam się zmieścił na tą patelnię - jest naprawdę pojemna :)

Wok z Biedronki


A Wy macie swoje typy w rozsądnej cenie w tym zakresie? Możecie jakieś produkty polecić szczególnie?



Udostępnij to:

Komentarze

6 komentarze :

  1. Co prawda nie mam wielkiego doświadczenia z patelniami. W swoim dorobku mam dopiero zakup dwóch sztuk. Jednak w obu przypadkach był to Tefal. Są świetne ale u nas, dzięki mojej siostrze, szybko się "kończą" ;)
    Jeżeli chodzi o powłokę ceramiczną to też jestem nią zachwycona. Mamy taki rondelek...z Biedronki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. http://szajba-mi-bije.blogspot3 sierpnia 2014 21:47

    U nas króluje ceramiczna z biedronki. Powiedziałabym że jest nawet lepsza od tefala którą mam od pól roku i która zaczyna się już ''psuć'' ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobnego woka, a może nawet takiego samego ale kupiony w zeszłym roku, czerwony :) Jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo też chciałam kupić tą patelnie z Biedronki ale akurat nie miałam kasy :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam wierna Tefalowi jestem od lat.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam tefala. Jestem bardzo zadowolona szczególnie z patelni do naleśników :) Zero tłuszczu, zero przywierania! Cudo!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)