Dwa do przodu - trzy do tyłu



Zosia jak burza mknie przez kolejne etapy. Zdobywa nowe umiejętności...

To, co nowego u Zośki możecie doczytać w dziale dziecko - Z życia Zośki.

Ale... No właśnie, czy z dzieciaczkami zawsze musi być jakieś ale?
















Kolejne nowości - kroki do przodu


Zosia zdobywa w terminach, zaczęła raczkować, robić papa... Niektóre rzeczy nawet przyspieszyła, jak np siadanie na nocniku. No cud miód i orzeszki... Ostatnio nawet chwaliłam się, jak to Zocha super chodzi, jak rewelacyjnie zniosła rezygnację z nocnego cycania i nagle?


Jeb - trzy do tyłu


No tak, bo nie może być tak pięknie. Więc... Kiedy Zosia nauczyła się mówić mama, postanowiła zrezygnować z papa... Potem? Zaczęła chodzić, więc przestała załatwiać się na nocnik... Pomimo tego, ze cały poprzedni tydzień już byliśmy na prostej ze spaniem, ostatnią noc spałam z nią, a właściwie nie spałam z nią...


Mam nadzieję


No właśnie, tylko tego jestem pewna :) Bo już dzisiaj nareszcie pierwsza kupa poszła w nocnik i czekam już bardzo na te przespane znów noce... Bo nie mam mocy ... Ale cóż - zawsze tak jest, jak się za dużo dziecko nachwali :P


Trzymajcie się wszyscy Rodzice i pamiętajcie, żeby nie przywiązywać się do nowych umiejętności swoich dzieci i za dużo ich nie chwalić :D Lepiej zawieść się pozytywnie niż negatywnie :) i pamiętajcie, że to Wy jesteście od podania dziecku ręki, kiedy chce iść do przodu :)

Takie Zośkowe spacerki


Miłego dnia :) :*

Udostępnij to:

Komentarze

20 komentarze :

  1. u nas coraz lepsze chodzenie..ale nadal leń w dupce jest :-) poza tym ranne cycowanie i popołudniowe w trakcie odzwyczajania... z rannym sobie radzimy dobrze..gorzej z tym do popołudniowej drzemki..

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobno jest tak, że dziecko uczy się jednej umiejętności na raz i trochę zapomina o tym, co już się nauczyło. Oczywiście nie na zawsze ale na trochę. Więc chyba zostaje to, co jest niezbędne przy dzieciach - cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. http://szajba-mi-bije.blogspot2 lipca 2014 11:21

    Dzieci tak mają . nowa umiejętność przesłania całkowicie te już wcześniej nabyte :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zosia przyjęła zasadę, że nie ma nic w zamian:) Zrobi coś ale w zamian rezygnuje z czegoś ! Zdolna jest :) Spokojnie mamo cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Justyna Krzysztof2 lipca 2014 11:31

    Idę, albo nie idę? :D
    Kurcze nasza Zosia nie potrafi dłużej siedzieć na nocniku jak kilka sekund :/ nie wiem jak to nocnikowanie ugryźć

    OdpowiedzUsuń
  6. Agnieszka G.2 lipca 2014 14:16

    U nas to samo, jak jedna rzecz się "opanowuje" to druga zanika i tak w kółko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Agnieszka Modzelewska2 lipca 2014 20:14

    Tak to już jest ogólnie w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Alina Dobrawa2 lipca 2014 20:23

    Słyszałam kiedyś, że to jest jak najbardziej normalne :) Po prosty taki maluszek nie daje rady tyle ogarnąć na raz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś jedna wychowawczyni w przedszkolu opowiadała, że u dziecka rozwój długo wygląda tak, że na przykład- jeśli intensywnie uczy się mówić nowe słowa, to wtedy np. nie skupia się na chodzeniu, bo nie jest w stanie tych dwóch umiejętności rozwijać w jednym czasie tak samo dobrze, dlatego koncentruje się na jednej.

    OdpowiedzUsuń
  10. A nie jest przypadkiem tak, że bardzo chcielibyśmy - jako rodzice - zaplanować co i kiedy ma się wydarzyć z naszym dzieckiem?
    Mamy jakąś tam wiedzę (książki, sieć, dobre rady etc) i tak patrzymy i planujemy :)

    A one - nasze kochane maluchy - mają swój plan, który po prostu realizują. Czasem dają sobie pomóc, przekonać, ale i tak to raczej one podejmują mniej lub bardziej świadomą decyzję.
    Nie jest tak?

    Zosia dajesz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. My już umiemy na drzemkę zasnać, a poprzednie dwie noce całkowicie bez cycania :) Co do chodzenia, to ma czas, jak ruszy to pójdzie. Trzymam za Was kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak tak... Cierpliwość najważniejsza :D Właśnie o to mi chodziło, że dziecko zawsze jakąś umiejętność wysuwa na pierwszy plan :D

    OdpowiedzUsuń
  13. No bo jest nowa, więc najważniejsza :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nasza jak jej się nic nie chce, to też nie posiedzi. Ale my wcześnie zaczęliśmy, zeby nie mogła uciekać :D

    OdpowiedzUsuń
  15. No wiem, ważne, że jednak te stare umiejętności nie uciekają na zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze, że tą starą w końcu dokłada też :D

    OdpowiedzUsuń
  17. A nie... Bo Zofijkowe umiejętności po chwili wracają, ale ta jedna główna, która jest aktualnie "na tapecie" jest najważniejsza. Przez tydzień mówiła w kółko kokokoko, a teraz nie umie mówić k, jest teraz w krainie tutututu :) Pewnie znów za czas jakiś przestanie na koszt polepszenia chodzenia i tak w kółko :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)