18 zł w 90 minut. Mus morelowy

Ile kosztuje jeden słoiczek owoców dla Maluszków? Bez żadnych promocji 3 zł. I to zazwyczaj jabłuszka, bo inne potrafią być droższe. Zosia codziennie rano i wieczorem je kaszkę z owocami, do każdej kaszki dodaję pół słoiczka owoców, więc 3 zł dziennie wydaje na owoce.

Zimą podawaliśmy do kaszki jabłko, ale od jakiegoś czasu jabłka są tak niesmaczne, że szok, po prostu, już nie sezon. Po dniu poza sklepem robią się sine i w ogóle ble...



Dostałam morele


Domowe, takie prawdziwe, co to same z drzewa spadły i są słodkie same w sobie. Takie, które nie rosły przy drodze i mają robaki. Co prawda generuje to trochę odpadów, ale owoce "spadnięte" z drzewa są najsmaczniejsze :) Wtedy nie musimy też dosypywać do nich cukru. Miska moreli gratis jest, wiec trzeba działać.


Mus morelowy


Przygotowałam bez większych przygotowań. Wyparzyliśmy słoiki w zmywarce. Morele oczyściłam i pokroiłam na kawałki, wrzuciłam do garnka, udusiłam, odparowałam, przeblenderowałam (żeby skórki nie przeszkadzały), przelałam do słoiczków. Pasteryzowałam w garnku 20 minut i gotowe. Mamy 6 słoiczków, czyli lekko licząc 18 zł do przodu :)

Cała kolekcja moreli 2014 :)


Chętnie przyjmuję wszelkie owoce i będę takie musy wytwarzać z wszystkiego, co mi w ręce wpadnie.


Cukier w przetworach


Jest konserwantem, jednak nie jest potrzebny, jeśli owoce będą dojrzałe. Każdy owoc ma swój smak, i nie musi on być wzbogacany cukrem. Zresztą, słoiczki dla dzieci też nie wszystkie są bardzo słodkie. W czasach, w których cukier czai się wszędzie, robiąc swoje przetwory zastanówmy isę, czy trzeba tyle słodzić.


Mam nadzieję, że w najbliższym czasie upoluję jeszcze trochę słodkich owoców na przetwory, bo niedługo skończą się dary lata i będziemy musieli nadrabiać zapasami :)

Co możecie polecić na domowe musy? Ja muszę jeszcze kupić trochę jagód, bo kleszczy się obawiam, a na rozwolnienie chciałabym mieć takie skoncentrowane lekarstwo :)

Udostępnij to:

Komentarze

28 komentarze :

  1. Werka ja robiłam rok temu mus z brzoskwiń. Mamy swoje i rok temu było ich dużo. Zobaczymy jak w tym roku ale już na drzewach widzę, że będzie trochę.

    OdpowiedzUsuń
  2. też bym chętnie zrobiła jakiś mus, czy jakiekolwiek inne przetwory, ale nie mam teraz za bardzo dostępu do "domowych" owoców i warzyw

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale jak nie dodasz cukru lub chociaż stawi to takie przetwory nie postoju Ci za długo a zrobi się z nich wino. Niestety teraz nielubiane dokładać ale bez tego to do przejedzenia tylko na bieżąco
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie obierala Pani moreli do musu? Ja bym poprosila o jakis przepis na deserek ze sliwek, takze suszonych... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzisiaj zjadamy ostatnie zeszłoroczne jabłuszka, zrobione bez cukru. Do wina też jest potrzebny cukier, a właściwie drożdże, które przy gotowaniu giną. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to powodzenia. U nas jeszcze żadne drzewka nie owocuję i dopiero w tym roku będziemy porządnie sadzić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nawet myślę o podjechaniu na giełdę...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie obierałam moreli, skórki zblendowałam. Ja śliwki suszone moczę w wodzie ciepłej, potem chwilę gotuję i są gotowe do dodania do tej kaszki: http://www.budujacamama.pl/2014/04/kaszka-do-zadan-specjalnych.html

    OdpowiedzUsuń
  9. http://szajba-mi-bije.blogspot25 lipca 2014 11:46

    Też na samym początku kupowałam słoiczki . Wiadomo że sprawdzone to i pewnie najlepsze z najlepszych . Ale portfel mój się kurczył w zastraszającym tempie więc postanowiłam zaprzestać ich kupowaniu i sama zaczęłam robić deserki . Bo co to za filozofia obrać jabłko obgotować zblenderować i podać do dzióbka :) Także jestem za :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A skórki z suszonych śliwek nie zdejmuje Pani?

    OdpowiedzUsuń
  11. mama calineczki25 lipca 2014 13:07

    brzoskwinie, truskawki, maliny, porzeczka, gruszki - tego moja mama robi mnóstwo dla Calineczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli są twarde to ściągam, ale już po ugotowaniu, wtedy lekko schodzi. Ale z niektórych śliwek nie sposób ściągnąć...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już jagódki zrobiłam, właśnie bez cukru, dobrze się trzymają.... z morelek też zrobię...kompociki z turkawek też gotowe....tak gdyby...jeszcze gruszkowe chce poczynić..może taki mus jak pisałaś..ciekawe czy z gruszek wyjdzie...no i na śliweczki czekam...gdyby kupa innego rodzaju się zdarzyła...

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja z zaprawami w polu jestem xD A właściwie to nie... Bo mąż piwnicy nie przystosował, to nie będzie przetworów :P
    PS
    Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ile czasu trzeba moczyć śliwki?

    OdpowiedzUsuń
  16. śliwki, papierówki też super. dziś robiłam z ogórków

    OdpowiedzUsuń
  17. Podejrzewam, że tkich domowych rarytasów nie dostałabyś za 18 zeta (no chyba, że ze dwa słoiczki ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. mam w planach zrobić konfitury jagodowe sposób chyba taki sam ale bez blendowania w końcu to konfitury, ciekawe jak wyjdą ale dałaś mi kopniaka, żeby się w końcu zebrać

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja tak z pół godziny, czasem dłużej, w ciepłej wodzie, do momentu, kiedy napuchną i będą wyglądały jak niesuszone :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Tzn ja jabłko po prostu tarłam, ale teraz jabłka obrzydliwe...

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzisiaj kupiłam jagody, wieczorem będę działać. Śliwki polecam suszyć, i potem ugotować suszone, a gruszkowe będą pycha słodziutkie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. U nas nie ma dużo miejsca, ale trochę słoiczków trzeba zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  23. No jakbym chciała z jakiś eko upraw, to na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja dziś kupiłam prawie kilo jagód i będę robić na gęsto (czyli tak jak morele, ale bez rozdrabniania). Zobaczę, jaka jest wydajność. Mam nadzieję, że chociaż 3 słoiczki wyjdą... Będę robić po troszku, żeby się nie zarobić...

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)