Wyprowadziłam się z akademika. Zapraszam DO SIEBIE

DS5 Poznań


I teraz konsternacja... Jakiego akademika...

Ano tak. Wyprowadziłam się na swoje. Choć jeszcze wynajmowane, to już swoje :)

I zapraszam Was do mnie :) Zajrzycie?












Od dziś odwiedzając mnie, wystarczy, że w okienku wpiszecie budujacamama.pl i już będziecie u mnie.

Lubię bloggera i nie mam teraz czasu na angażowanie się w poważniejsze przeprowadzki, ale stwierdziłam, że mój pokój na blogspot.com (czyli w akademiku) mi już nie wystarcza, poza tym, jak nie teraz, to kiedy? Okazja przekroczenia 50tys. odwiedzin jest idealna. Mam swój adres. Chcę tworzyć dla Was, dlatego mam nadzieję, że zapamiętacie.


budujacamama.pl


Za te 50 tysięcy też Wam bardzo dziękuję. Pamiętacie, że mój świat to liczby. Pomimo tego, że nie chcę po trupach zdobywać statystyk, cieszy mnie każdy Lubiś na FB, a jest ich już 750 :-) i każda odsłona bloga jest dla mnie motywacją. Napędza mnie do dalszej pracy i powoduje uśmiech na paszczy :D


Trochę statystyk


  •  Jesteśmy razem prawie 5 miesięcy (od 11 grudnia 2013r.). 

  • Pierwszym postem, który pojawił się na blogu było zaproszenie - Wstęp - Zaproszenie. Teraz wyglądałby on troszkę inaczej, ale przecież lepiej, kiedy widać rozwój. Czy jest ktoś z nami od początku?

  • Najchętniej czytane posty z tych 5 miesięcy:

  1. Wiosenne porządki #3 - sprzątamy łazienkę, myjemy drzwi
  2. Pierwsze jedzonko, czyli jak rozszerzać dietę dziecka, nie zwariować i nie zbankrutować:-)
  3. Niedzielny obiad Budującej - Schab inaczej
  4. Nowy fotelik #3 - Nasz model 
  5. 5 dań w 20 minut. Tęczowo, smacznie i zdrowo. Dla niemowląt i nie tylko 

  • W ciągu 5 miesięcy na blogu umieściłam 136 postów. Ten jest 137

  • Przez te 5 miesięcy odwiedziło mnie 8 240 osób / użytkowników, z czego w ostatnim miesiącu niemal 3 000. Średnio wizyty trwają nieco ponad 3 i pół minuty, i każdy czytelnik średnio odwiedza ponad 2,5 strony. Te liczby mówią o Was, drodzy czytelnicy.

  • Posty, które nie zostały docenione oglądalnością, być może nie słusznie?
  1. Podsumowanie naszego szczęśliwego 2013 roku cz.3 - Lato
  2. Lubią nas koty?
  3. Sposoby na kolkę, bóle brzuszka
  4. Testujemy żółwia - projektor
  5. Wszystko się zmienia...
  6. A jak pada?

I to wszystko na starym adresie. Teraz pamiętajcie, że wystarczy budujacamama.pl.

No i jakby mogło się obejść bez zapraszającej Zosieńki :)

Zosia - chrupaskowy potwór :D

Udostępnij to:

Komentarze

30 komentarze :

  1. No Werka gratuluję ! Idziesz do przodu jak burza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Matka Kubiczkowa6 maja 2014 10:52

    Dużej odwiedzalności :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No to jest całkiem dobra zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Matka Wariatka6 maja 2014 11:02

    Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję. ;)
    PS. Ależ Zosieńka jest fotogeniczna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow!!! Jesteś niesamowita! Na Twoim też będę cię odwiedzać regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Eh Zośka, piękna Ty!

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka minimalna, ale już podstawy do dalszych zmian są, choć na razie mi tu dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki :) Menżu zrobił tak, że wszystko przekierowuje :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się :) To takie stare - nowe, bo nic się nie zmienia poza adresem :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem za kim się wdała :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnieszka G.6 maja 2014 19:29

    Gratuluję! Ja to się chyba nigdy na własne śmieci nie przeniosę z blogiem xD
    P.S
    O, a na chromie mnie łączy... Opera nie chce współpracować :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie mów nigdy! Ja się nie odcięłam od bloggera, nie nie :) Ja jeszcze nie mam marki, żeby z niego rezygnować, ale adres już jest :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Podobno na swoim najlepiej :)
    Powodzenia w prowadzeniu własnych czterech kątów!

    OdpowiedzUsuń
  15. Alina Dobrawa6 maja 2014 21:53

    O proszę :) Zdecydowałaś się :)
    Gratuluję bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja czytam wstęp i myślę, jak to w akademiku można mieszkać z maluchem?? ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki, to tylko mały kroczek: :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A można ! W tym ze zdjęcia ds5 - całe 3 piętro było rodzinne, a jedną dziewczynę znam, która całe 5 lat z córeczką mieszkała. Najpierw małą do przedszkola, a potem na zajęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję! :) oglądalność masz niesamowitą! Ja się cieszę z 20 tys., a blogujemy tak samo długo! Chyba sobie włączę zliczanie własnych odsłon, to może Cię dogonię hi hi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow! To nie miałam pojęcia, akademik mi się kojarzył tylko ze studentami ;) O piętrze rodzinnym jeszcze nigdy nie słyszałam, ale może przez to że nigdy w akademiku nie byłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja mieszkałam caaaały rok :D

    OdpowiedzUsuń
  22. :) to byłby pomysł... Samemu sobie staty nakręcać :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję. Ja to chyba pozostanę w akademiku :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)