Nowy fotelik #3 - Nasz model - Axkid kidzone

Zosia w nowym foteliku
Jak już pisałam, mamy stare autko, 16 lat, to nie mały wiek jak na 4 kółka. W najbliższym czasie wymiany jednak nie przewidujemy. Zostajemy z naszym Audi A4 B5 z '97 roku.

Nie mamy isofixa, mamy głęboką kanapę... (choć się nie wydaje) No cóż - takie życie...




Fotelik musi pasować do auta


Albo auto do fotelika. W każdym razie nie każdy fotelik można POPRAWNIE zamontować w każdym aucie. Tzn ponoć nasz można :) przynajmniej w większości.


Jaki fotelik?


Oczywiście, już wcześniej zdecydowaliśmy się na RWF. Ja osobiście przekonałam Menża mojego :-) (który był dość oporny, ale opowiedziałam mu to, co pokrótce Wam w poprzednich postach) po kontakcie ze sprzedawcą, wstępnie wybraliśmy model. Byliśmy zdecydowani, ale... Co będzie jak nie będzie pasował? Postawimy sobie na nim doniczkę? No to...


Jedziemy do Wrocławia


Jako, że mamy do Wrocka 3 godziny drogi, postanowiliśmy odwiedzić Pana Proste w sklepie stacjonarnym (tu sklep internetowy). Pojechaliśmy, posiadając kasę na fotelik, z nadzieją, że wydamy jak najmniej. Chcieliśmy fotelik do 25 kg, bo jak wiadomo, Zosia do kruszynek nie należy ;)


Skąd kasa?


My przeznaczyliśmy na ten cel zwrot podatku (ulga na dziecko) za zeszły rok. To właściwie była różnica cenowa między FWF a RWF. 

Typ 1 - Britax Max Way


Britax Max Way


Fotelik z testami, dość mały (względem obudowy) i jeden z tańszych. Niestety, to dla nas było ważne, jak pewnie dla każdego :P Poza tym - jest całkiem ładny (przecież jestem przy okazji kobietą ;) )


Typ 2 - Axkid Kidzone

Axkid Kidzone


Drugi typ, zaproponowany przez sprzedawcę. Wiadomo, droższy, ale... Charakteryzuje się tym, że zamiast wystającego z przodu pręta - podpory ma plastikową "płytę". Dzięki temu? Możemy podłożyć (jak w naszym przypadku) kocyk :) , dzięki któremu uzyskamy odpowiednie pochylenie fotelika do tyłu :)


Porównanie Britax Max Way i Axkid Kidzone


Foteliki stały obok siebie w aucie. Zosia siedziała w obu. Oba z nich były montowane przez sprzedawcę w porównywalnym czasie. Bardzo podobna historia montażu. Oba mają "zaliczone" testy...

  • Axkid - trochę większy, potrzebował jakieś 5-10 cm więcej, ale? Można było go lepiej dopasować. Dołożony został kocyk (choć chcę tam jeszcze trochę wcisnąć). Ma super ekstra świetne prowadzenie pasów "połączone" z dopasowaniem położenia zagłówka. Do kupienia w ośmiugwiazdkach.pl

  • Britax - naprawdę fajny wizerunkowo, chociaż "ochraniacze" na pasach nie wyglądały jak w foteliku za tysiaka... Mniejszy, tańszy... Stał równie stabilnie, choć bardziej pionowo. Też można go kupić w sklepie osiemgwiazdek.pl.
Menżu po czasie powiedział, że Axkid po prostu mu się spodobał, a Britax? "Wyglądał jak plastikowy, wielki ochraniacz na kolano", czyli nie podobał się wcale :)

  5 powodów, dla których wybraliśmy Axkida.


  1. Dlatego, że nie jestem pewna, w jakim aucie przyjdzie nam się wozić. W końcu ja też będę musiała czymś jeździć... 
  2. Dlatego, że można lepiej wyregulować pochylenie siedziska - tzn w naszym aucie w Axkidzie jesteśmy w stanie podprowadzić do pozycji choć lekko niepionowej.
  3. Dlatego, że - zakochałam się w tej regulacji zagłówka - jest świetna
  4. Dlatego, że fotelik ma znacznie szerszą górę. Bardzo mi się spodobał i...
  5. Dlatego, że BO TAK! :P

No i nasza modelka. Nie sądzicie, że powinna być twarzą firmy :P ??

No to jedziemy

Na początku był problem z chwyceniem twarzy, taka była zapatrzona na świat. Zdecydowanie widać więcej niż w kołysce.

Nie przeszkadzaj patrzę :P

Tak ją to patrzenie wymęczyło, że usnęła. Chyba zatem było jej wygodnie?

Taaaaki ciężki dzień...

Podoba się?

Nowy fotelik #1 - Czy to już czas? 
Nowy fotelik #2 - Trochę fizyki 
Nowy fotelik #3 - Nasz model
Axkid kidzone - od strony użytkownika + montaż krok po kroku (ze zdjęciami)
 

Udostępnij to:

Komentarze

31 komentarze :

  1. Jestem przekonana, że to był dobry zakup :) Najważniejsze, że małej się podoba no i świetnie jej się patrzy na świat z takiej perspektywy - to na pewno coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Misja Macierzynstwo11 kwietnia 2014 21:23

    Zosia zdecydowanie powinna być twarzą tego fotelika!!!


    Zazdroszczę Wam :) Ja już nie mogę się doczekać, kiedy Oskar będzie jeździł przodem do kierunku jazdy :D


    Super ten fotelik!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ten fotelik jest TYŁEM DO KIERUNKU JAZDY!!! RWF :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Misja Macierzynstwo11 kwietnia 2014 22:20

    Ponieważ zaczęłam czytać od tego wpisu, a skończyłam na pierwszym dotyczącym fotelików.. później dowiedziałam się, że fotelik jest montowany tyłem do kierunku jazdy :D:D To, że RWF oznacza zgodnie z kierunkiem jazdy, nie wiedziałam ;) ............

    OdpowiedzUsuń
  6. Wolałam szybciutko sprostować :) Bo to idea tego wpisu. Cieszę się, że ode mnie się dowiedziałaś :) Ja już nie pamiętam kiedy na to wpadłam. Ciekawa jestem wyboru :) Zosia co prawda młodsza, ale dość wyrośnięta :P a jak widzisz, przez szybę widzi wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fotelik bomba, Zosieńka rewelacyjnie się prezentuje, mam wrażenie że ona cały czas się uśmiecha... My niestety mamy ograniczone możliwości ze względu na wielkość mikro wozu..mamy britaxa a właściwie dwa jeden 0-18kg z możliwością RWF musieliśmy go zakupić bo Jaś wyrósł z Maxicosi w szerz w wieku 5 m-cy jeżdził do 9 tyłem (jniestety niestabilnie u nas mocowany bo za krótki pas więc już bezpieczniej wozić go FWF wtedy fotel nie lata a zaczął latać jak jaś przekroczył 10 kg) drugi też britax 9-18 dostaliśmy w spadku...jeden zamontowany u nas drugi u dziadków

    OdpowiedzUsuń
  8. Misja Macierzynstwo11 kwietnia 2014 23:30

    Właśnie widzę, że super sobie radzi z oglądaniem widoków. :) Oskar jest jest dosyć wysoki, jak na swój wiek, podejrzewam więc, że głowa może mu wystawać poza obecny zagłówek wcześniej niż jak będzie miał rok :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to polecam zainteresować się RWF :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W szerz? Masakra... U nas było ciasno, ale dawała radę :P Być może udałoby się coś dopasować z typowych rwf, chociaż nie orientuję się jak to wygląda w długościami pasów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytam ten jak i poprzedni i już sama nie wiem :/
    Na początku byłam pewna, że fotelik kupimy taki jak Wy teraz macie, ale z czasem nabieram wątpliwości...
    Przede wszystkim dlatego, że Lilia od urodzenia jeździ z tyłu sama.
    Wiem, że bezpieczeństwo na pierwszym miejscu, ale z drugiej strony chce mieć możliwość, by móc na nią zerknąć. Zwłaszcza wtedy kiedy jeździmy same.
    Ona chyba też lepiej, by się czuła gdyby widziała mnie.

    Mam burzę w głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A jaki fotelik polecacie na pierwsze miesiące? dodam że też nie mamy isofixa (renault megane scenic 2000 rok), fajnie jakby miał jakąś inną bazę żeby można było łatwo wypiąć i wpiąć fotelik - właśnie taką jak Zosia w tym nowym foteliku (żeby się nie bawić co chwila z pasami) :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Można kupić lusterko montowane do zagłówka, np. firmy besafe. Sam takie mam auto i ładnie widać co dziecko robi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja właśnie takie lusterko mam już do pierwszego fotelika. Napiszę o tym niedługo :) My z Zośką same machnęłyśmy na raz ponad godzinę podróży i nie było problemów z komunikacją :) Mam nawet fotki, jak to widać z mojej perspektywy, kiedy Zosia jeździła w kołysce. Jak zrobimy foty w nowym fotelu, to wszystko dokładnie opiszę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dokłądnie mam be safe kupiony na allegro za około 20 zł?

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam pojęcia, które mają bazę na pasy. My machaliśmy pasami w MC Cabrio... Z tymi pytaniami odsyłam na osiemgwiazdek.pl - Pan Proste naprawdę wie o co 5 :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękujemy, przez skromność nie zaprzeczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Decyzji jeszcze nie podjęłam.
    Muszę jeszcze pomyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O! i główka ma zwis zupełnie przyzwoity, niegroźny! Znaczy Kidzone daje radę...;)) ech jaki on ładniuchny! <3 znaczy nie tak jak modelka! :*

    Zosieńka wygląda tak czarująco, że aż mnie zasysa by też już zakupić :P no i faktycznie na pewno widzi więcej, to musi być fascynujące! :D



    Axkid jest mniaaaaam! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. wiesz, my po prostu musimy niebawem obecny fotelik zwrócić (rodzina dalsza się znów powiększa ;)), a poza tym on niespecjalnie dobry był... byłabym spokojniejsza wożąc ją już we własnym. Ale faktycznie pewnie troszkę poczekać nadal trzeba... Choć ten obecny tę kluseczkę w boczkach nieco ściska :P
    a szwedzkie patenty są nie do przebicia :D

    OdpowiedzUsuń
  22. A jednak kidzone? Czy ryzykujesz z minikidem?

    OdpowiedzUsuń
  23. właśnie decyzja w toku, napisałam ponownie do pana Proste o ostateczny werdykt :P
    Wy przymierzaliście Minikida? Nachylenia nie dało się dopasować?
    Którykolwiek by to nie był, nie mogę się doczekać, że niedługo będzie nasz :D i nawet zabawy z samodzielnym montażem nie mogę się doczekać :P

    OdpowiedzUsuń
  24. My przymierzaliśmy britaxa, ale wszystkie z "prętem" mają podobną regulację ;) Montaż, to pikuś, my już dołożyliśmy kocyki, więc musieliśmy zmieniać. Siedzi - jak drzewo twardo :D Nie wiem, czy w ogóle wtedy był minikid, bo kidzona wzięliśmy chyba ostatniego :D

    OdpowiedzUsuń
  25. no właśnie, teraz na stanie ma Minikidy, a Kidzone nie ;)
    o Max-way'u pisał, że regulacja jest żadna, a w przypadku Minikida podobno częściej pasuje, niż nie. Ale nie wiem, więc dopytuję ;)
    Zobaczymy...^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Słoik pełen magii25 kwietnia 2014 23:27

    Ja też bardzo lubię takie dobrze przemyślane zakupy. Bezpieczeństwo to podstawa! ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. :D poczekaj, spokojnie :) Zośka ma 10 kg i ponad 75 cm i fotelik dla niej dobry, ale chyba mniejsza by utonęła :) Teraz jeszcze lepiej ustawiliśmy fotelik - pomocny sposób starych szwedów 2xręcznik i kocyk polarowy :P - i głowa na miejscu :D

    OdpowiedzUsuń
  28. porada techniczna5 lutego 2015 16:04

    też kupiłam kidzona i też we Wrocku. Mam pytanie, jak wkładasz córkę to pasy automatycznie dopasowujesz czy jednak robisz to manualnie (dopasowujesz zagłówek, blokujesz i popuszczasz trochę pasy)?. Pytam, bo jak ja włożyłam swoją córkę i dopasowałam zagłówek do jej wzrostu, to się załamałam jak ciasno szelki ją opinają, a zaznaczam, że jest chuda jak patyk.

    OdpowiedzUsuń
  29. ja jeszcze bardziej ściągam pasy. Pod pasy na styk można włożyć palec - tak powinno być. Nasza nie jest szczypiorkiem, ale zawsze pasy jak naciaśniej

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)