Nowy fotelik #2 - trochę fizyki

Testy bezpieczeństwa
Wiem wiem... Fizyki nikt nie lubi, jednak cały świat składa się z fizyki. Prawa fizyki rządzą wieloma zachowaniami...

W trakcie wypadku wyjątkowo boleśnie możemy się o nich przekonać.

Co się dzieję w trakcie awaryjnego hamowania z tym, co mamy w aucie?
Wszystko 'leci' do przodu. To samo dzieje się, jeśli coś nas zahamuje - inne auto, drzewo, jeleń, cokolwiek.

W takim przypadku wszystko co znajduje się w samochodzie posiada jednakową prędkość jak nasz samochód przed zderzeniem - czyli my również. Dlatego mamy pasy bezpieczeństwa, które się blokują, dzięki czemu nie wypadamy przez przednią szybę. Dlatego w autach montuje się poduszki powietrzne. Dlatego, żebyśmy my, poruszający się z przykładową prędkością 50 km/h przeżyli. Tak. Chodzi o nasze życie i życie NASZYCH DZIECI.



Nie jeździmy szybko


Ok. To może być argument. Przecież zderzenie z prędkością 70 km/h będzie 'delikatniejsze', a może takie 30 km/h będzie lepsze? Już widzę, jak po Polsce jeżdżą auta z prędkością 30 km/h...

Ale czy 30 km/h jest bezpieczne? Moim zdaniem nie. Jechać z taką prędkością rowerem i widać, że to dość szybko (bo w aucie nie czujemy tak bardzo prędkości)... Po upadku z takiego roweru, na pewno mówilibyśmy inaczej :-P

No dobra, prędkości, ale o co chodzi


Miej głowę na karku


Bo o głowę i kark właśnie tu chodzi. Kiedy my zostaniemy 'porwani' do przodu, nasze ciało poleci całe, ale jego znaczna część zostanie przytrzymana pasami, a głowa nie. Jednak my mamy na tyle silne mięśnie karku, szyi i wszystkiego wkoło, że damy sobie z tym radę, a ostatecznie złapać ma na poducha. Poza tym sprzyja nam też to, że nasza głowa w stosunku do reszty ciała jest mała.

Inaczej jest u dzieciaczków. Ich główka to znaczna część małego ciałka, a mięśnie są zbyt słabe, żeby go ogarnąć, dlatego tak ważne jest WOŻENIE DZIECI TYŁEM DO KIERUNKU JAZDY JAK NAJDŁUŻEJ.


Szwedzka jakość


Chyba każdy kojarzy Volvo z bezpieczeństwem. To właśnie szwedzka jakość. To oni opierają się nie na gwiazdeczkach (które można dostać za np. łatwozmywalną tapicerkę) a na konkretnych badaniach, efektem czego fotelik otrzymuje Test Plus. Nie można go przejść w połowie. Albo jest, albo nie.

Co ciekawe ŻADEN FOTELIK montowany przodem do kierunku jazdy takiego 'znaczka' nie ma. Dlatego?


Będziemy Zosię wozić tyłem do kierunku jazdy tak długo jak będzie to możliwe. Wybraliśmy fotelik RWF, który ma właśnie taki certyfikat
. Lista fotelików


A tutaj przedsmak jutrzejszego : :D


Wczorajszy powrót - pierwszy raz w "dorosłym" foteliku :)


Oczywiście za jakość się płaci...


Co prawda ciężko pogodzić się z kosztami, jednak... Dostaliśmy zwrot podatku, w związku z ulgą na dziecko, i te pieniążki przeznaczyliśmy w całości na ten zakup (oczywiście trzeba było dołożyć, bo to nie z całego roku ulga ;-) ). Fotelik ma wystarczyć do 25 kg, to około 6 lat.

Mam nadzieję, że NIGDY nie będzie musiał nam służyć do niczego innego jak podtrzymywanie dupki Zosi podczas normalnych podróży.

Żeby nie przedłużać, jutro zasypię Was pięknymi zdjęciami Zośki w nowym cacku i historią naszych zakupów

Po więcej szczegółów zapraszam do specjalisty (o Teście Plus).


Nowy fotelik #1 - Czy to już czas? 
Nowy fotelik #2 - Trochę fizyki 
Nowy fotelik #3 - Nasz model - Axkid Kidzone
Axkid kidzone - od strony użytkownika + montaż krok po kroku (ze zdjęciami) 

Udostępnij to:

Komentarze

26 komentarze :

  1. 30 km/h ? Jechaliśmy kiedyś za kolesiem, który osiągnął tę zawrotną prędkość... Wiesz jaka była nasza pierwsza myśl? "A może on jest pijany?" - bo kto w Polsce tak się wlecze?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasne,każde pieniążki są warte bezpieczeństwa dziecka. Ja też planuje później zakup fotelika, który montuje się tyłem do kierunku jazdy. Już odkładam na ten zakup bo troszkę nadszarpnie to mój domowy budżet!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No nasz też... czekaliśmy na zwrot podatku ;) już jutro opiszę nasze przymiarki i nasz fotelik :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha, czyli że Kidzone? ;]
    i dobrze, gratulacje! :D niech Wam nie służy do niczego innego, jak tylko wygodnej podróży....
    my właśnie gryziemy się już tylko z wyborem na linii Minikid czy Kidzone ;)) skorupa ta sama, tylko nie wiem czy tak samo dobrze się da ustawić odchylenie... ale liczę, że w razie czego najwyżej uprosimy Pana Proste o wymianę ;)


    czekam na (foto)relację!

    OdpowiedzUsuń
  5. Napiszesz w końcu co to za fotelik?? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A co to za fotelik ref? ? Nie słyszałam. ..

    OdpowiedzUsuń
  7. Już jutro zdradzę ;-) ale Ty wiesz... O pochyleniu też napiszę, bo to chyba najważniejsze. Ogólnie mieliśmy wybór, ale do spania nadawał się jeden

    OdpowiedzUsuń
  8. No rwf. Jutro napiszę model. Dwa Zośka przymierzyła :-) a wybraliśmy lepszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rwf, czyli tyłem do kierunku jazdy. Proponuję zajrzeć do linków :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. bo wiesz, ja już tyle się naoglądałam, że te szeleczki wszędzie poznam, i ten klasyczny tetris black... ;)
    ale tym bardziej ciekawa jestem kolejnego posta!

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja właśnie lubię fizykę, o ... :) (i to wcale nie jest żart)

    Do rozważań o prędkości dodałbym jeszcze rozważania o czymś co w fizyce nazywa się pędem. Prędkość mamy taką samą jak samochód, ale masa robi swoje ....

    Pomysł z rwf to dobry wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no to po szelkach już wiesz. Zapraszam, będzie dokładnie, będzie porównanie i patent na 15letnie auto

    OdpowiedzUsuń
  13. całe szczęście, bo i u nas 15! :D
    nie przegapię :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak wiem, tzn ja to wiem, ale nie chciałam zbyt wielu rzeczy wprowadzać. Wiadomo, że im większa masa, tym większy pęd, a że masa główki dziecka jest dość znacząca... Wiadomo. Jednak ja w mat-fizie "zasadę zachowania momentu pędu" mam przewałkowaną, a blog jest dla wszystkich. Wiem, że jesteś fizykiem, i tak coś czułam, że się wypowiesz :) czułam presję :P bo ja fizykę na pierwszym roku skończyłam, potem tylko mechanika statyczna raczej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. PS. Do mnie najlepiej przemówiłby rysunek z wektorami :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Postaram się ugryźć trzy razy w język następnym razem ;)


    I mam nadzieję, że ta presja była taka maluteńka ;)


    (to pisałem ja - fizyk (masz dobry wywiad :) ), ale niepraktykujący)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie ma co się gryźć :) Sam się przyznałeś, jak Córa chciała Ziemię podnosić :D Presja była, ale mobilizująca, żeby nie zrobić gafy ;) Fizykiem jest się na całe życie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. bernadetta bolek11 kwietnia 2014 09:05

    Do 25 kg/6 lat my mamy taki i uważam że dla mojego niespełna4 latka robi się za mały i szykujemy się do zakupu większego modelu.

    OdpowiedzUsuń
  19. W poprzednim poście pisałam, kiedy jest za mały fotelik. U nas jest powiększany/ wyciągany zagłówek, więc powinien wystarczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  20. No i o tym właśnie nie pomyśleliśmy xD

    OdpowiedzUsuń
  21. Misja Macierzynstwo11 kwietnia 2014 21:26

    Ciekawe, że tego znaczka nie ma w fotelikach montowanych przodem do kierunku jazdy. Będę musiała zglebić temat, bo niedługo roczek i przydałoby się zaopatrzyć w nowy fotelik. Dobrze, że o tym piszesz!!

    OdpowiedzUsuń
  22. To ja Wam życzę braku skretyniałych kierowców na trasie, by fotelik faktycznie służył tylko do "podtrzymania dupki". ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak! Foteliki przodem nie spełniają warunków... Na blogu osiemgwiazdek.blogspot.com jest WSZYSTKO na ten temat! Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. My ostanio tez kupowaliśmy fotelik dla dziecka axkid. tak się akurat złożyło że
    trzeba było nowe opony kupić na http://www.feuvert.pl/ to i sie rzuciliśmy na lepszy foteli bo nasz stary był dosyć zużyty
    (odkupilismy go od znajomych). to bardzo ważny element w samochodzie :) Też
    sadzamy naszego malucha w środkowej czesci kanapy. bardzo fajny wpis :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)