Budujące Zabawy - KONKURS ZAKOŃCZONY - WYNIKI

Pobawimy się Misiek? (Zosia 4 miesiące)
Co robi noworodek? Robi kupę. Poza tym jeszcze je i śpi. Z czasem jednak zaczyna dostrzegać coraz więcej otaczających go rzeczy i coraz chętniej wchodzi w interakcje z otoczeniem. Czasem jest to szczebelek od kołyski, czasem jest to własna rączka. Potem stopniowo zauważa i dobrze widzi rodzica, zabawki.



Każdy wiek ma swoje prawa


Każdy rodzic cieszy się na spojrzenie swojego Maluszka. Cieszy się, kiedy maluch pierwszy raz spojrzy na zabawkę, potem uda mu się ją chwycić i nawet podnieść. Potem zagrzechocze...

Potem uda się nacisnąć guziczek w zabawce, obrócić grzechotkę czy przewrócić kartkę książki. Nie wiem jak Wam, ale mnie przynosi to niemałą radość.

Zarówno ja, jak i Menżu budujemy swoje relacje z naszą córeczką. Pielęgnujemy ją, dbamy o jej zdrowie, ale dbamy też o jej rozwój. Myślę, że najlepszym sposobem budowania relacji między rodzicem a dzieckiem są właśnie wspólne zabawy.


Budujące Zabawy


Tak. Zabawy budują. Budują małego człowieka i jego relacje z dorosłymi. Budują relacje z rówieśnikami, starszakami i maluchami. Budują zdolności poznawcze, budują rozwój fizyczny. Rozwijają psychikę i ciało Maluszka.

Ja widzieliście, albo i nie ;) na blogu jest miejsce na ZABAWY. Otóż chciałabym zaprosić Was do konkursu Budujące Zabawy, organizowanym wspólnie z Akademią Rodzice Malucha. Wspólnie zapełnijmy ten dział bloga :)




Waszym zadaniem będzie opisanie Waszych zabaw.

Jak bawicie się ze swoim maluchem? Czy macie własne, oryginalne sposoby na aktywne spędzania czasu z dzieckiem? Wspólnie z Akademią Rodzice Malucha czekamy na Wasze propozycje i inspiracje. Dla autorów najciekawszych pomysłów przygotowaliśmy nagrody: 
  • Za I miejsce:
    * książkę Jaspera Julla „Przestrzeń dla rodziny”,
    * szelki bezpieczeństwa Clippsafe Easy
    * oraz zestaw „SPA bio” marki Tołpa - Pielęgnacja ciała z odnową biologiczną marki Tołpa. W jego skład wchodzi: kąpiel borowinowa do odnowy biologicznej, peeling borowinowy do odnowy biologicznej, detoksy kujące mydło borowinowe do odnowy biologicznej, sól borowinowa do odnowy biologicznej, nawilżające mydło borowinowe do odnowy biologicznej oraz balsam na zmęczone nogi
  • II i III miejsce nagrodzimy zestawem Tołpa - Pielęgnacja ciała z odnową biologiczną marki Tołpa. W jego skład wchodzi: kąpiel borowinowa do odnowy biologicznej, peeling borowinowy do odnowy biologicznej, detoksy kujące mydło borowinowe do odnowy biologicznej, sól borowinowa do odnowy biologicznej, nawilżające mydło borowinowe do odnowy biologicznej oraz balsam na zmęczone nogi

    Książka
    Pasy

    Kosmetyki
     


Konkurs rozpatrywany będzie w czterech kategoriach wiekowych (choć Wasze Dzieci mogą być w dowolnym wieku ;) ): 
  
  • 0-3 miesięcy 
  • 4-6 miesięcy
  • 6-9 miesięcy
  • 9-12 miesięcy  
  • 12-24miesięcy
  • 24-36 miesięcy  


Aby Wasza praca była oceniana w konkursie, należy


a)  Polubić fanpage Budująca Mama na portalu Facebook - Budująca Mama na FB
b)  Udostępnić grafikę konkursową PUBLICZNIE na swoim profilu Facebook i zaprosić do udziału dwóch znajomych (oznaczając ich w komentarzu pod udostępnioną grafiką) Link do grafiki na FB
Jak udostępnić grafikę publicznie na FB?

c)  Napisać pod tym postem konkursowym na blogu „Budująca Mama” odpowiedź na zadanie konkursowe: Jak bawicie się ze swoim maluchem? Podzielcie się kreatywnymi pomysłami na spędzanie czasu z dzieckiem.” {odpowiedź nie powinna przekraczać  2 000 znaków. Możliwe jest załączenie jednego zdjęcia, do którego posiada się pełne prawa (w formatach jpg, jpeg, gif (bez animacji) oraz png w max rozmiarze 2MB.)

Konkurs trwa:
od godziny 12:00 1 kwietnia 2014 r. 
do godziny 23:59 12 kwietnia 2014 r. 

Jury konkursu w składzie - Budująca Mama oraz przedstawiciel Akademii RodziceMalucha.pl - dokonają wyboru zwycięskich komentarzy z najlepszymi zabawami dla Maluchów. Kryterium oceny oparte będzie na kreatywności i pomysłowości odpowiedzi.
Chcąc być na bieżąco, Polubcie też profil Akademii RodziceMalucha.pl
Regulamin konkursu dostępny tutaj

----------------------------------------------------------------
----------------------------------------------------------------

KONKURS ZAKOŃCZONY!!!

----------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------- 


 Podaliście wiele wspaniałych odpowiedzi, rewelacyjne odpowiedzi na zadanie konkursowe. Niestety nagrody są 3, ale na szczęście Pani specjalistka pomogła w wyborze.

Właściwie wszystkie Wasze odpowiedzi były wspaniałe, i zapewne z większości pomysłów same skorzystamy :) ale jak konkurs, to konkurs, trzeba wybrać zwycięzcę...

A zwycięzcą zostaje...

 

PIOTR GRZYBOWSKI, za odpowiedź:

Nasze
dziecko ma roczek od samego początku staraliśmy się sami wymyślać
zabawy. Obserwujemy Naszego malca i patrzymy na co zwraca uwagę co go cieszy i na podstawie tego tworzymy ;) Mały od kiedy tylko zaczął zwracać uwagę
na cokolwiek lubił bańki i to one Nas zainspirowały do tej
zabawy.Do miseczki nalewam wody i słomką dmucham tak żeby robiły
się bąbelki jest efekt wizualny jak i dźwiękowy co więcej mały
sam próbuje tyle,ze jeszcze nie wie,ze trzeba dmuchać. Kolejna
zabawa zakrętkami po obiadkach nazwanymi przez Nas ''pukpukami''
dają dźwięk, dziecko z łatwością samo może pukać,może również
uderzać jednym o drugie i 3 opcja wrzucamy je do woreczka i
zawiązujemy jak mały potrząsa jest dźwięk i oczywiscie próbuje
się do nich dostać. Zabawa w berka:na czworakach gonimy dziecko i
również uciekamy i czasem dajemy się złapać. Zabawa z dzieciństwa
każdego z Nas, robienie zwierzątek z cieni na ścianie. Dziecko
bacznie obserwuje co tata robi rękoma i czemu w tym samym czasie na
ścianie coś się pojawia? :) No i łączenie ze sobą plastikowych
klocków najlepiej jak najwięcej i nie za mocno dajemy dziecku do
rozłączenia elementy. 

II i III miejsce zdobywają:

Młoda Mama i Magda M

Pamiętajcie o wysłaniu maila do agnieszka.linke@dobocom.pl

 

Serdecznie wszystkim gratuluję, nie tylko wygranym, ale również tym, którzy brali udział i spędzają aktywnie czas ze swoimi Dzieciaczkami. To dla Was i dla nich najwspanialsza nagroda :)  

Udostępnij to:

Komentarze

54 komentarze :

  1. Matka Wariatka1 kwietnia 2014 12:28

    My się nie łapiemy bo jesteśmy powyżej 12 miesiąca ;(

    Widzę duże zmiany.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana! Ale masz wprawę i chyba pamiętasz co robiłaś z Szymkiem dwa miesiące temu?? Łapią się wszyscy zatem, tylko zabawę trzeba dostosować do Maluszków :) Właśnie takie Mamy "dorosłych" Maluszków powinny najwięcej pomysłów podać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Matka Wariatka1 kwietnia 2014 12:58

    Pamiętam co robiłam z Szymkiem jak miał 3 miesiące jak miał miesiąc a nawet jak miał 8 ale nie pamiętam co robił dwa miesiące temu :P

    OdpowiedzUsuń
  4. :) no to na pewno coś w pamięci znajdziesz :D Przecież bawicie się codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oho świetny konkurs teraz się muszę głęboko zastanowić czym zabawiałam syna kilka miesięcy temu, żeby się wiekowo załapał nicpoń co rośnie i rośnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja dla grupy 9-12 miesięcy :) róże z kapusty: odkrajamy dolną część kapusty (albo sałaty) zamaczamy w farbie i odbijamy na kartce. Efekt: piękne róże. Jakby co, to opisałam lepiej u siebie (nie wiem, czy mogę podać linka...)

    OdpowiedzUsuń
  7. super dzieciaczki1 kwietnia 2014 17:09

    No niestety, ale to już nie dla nas :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak najbardziej można podać linka. Możesz też tutaj dokładniej opisać. Mile widziane zdjęcie :) Nie zapomnij o FB

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nic straconego. Zawsze można opisać zabawę z przeszłości, a negocjuję jeszcze dodatkowe kategorie dwie... 1-2 lata i 2-3 lata. Ale muszę mieć potwierdzenie, żeby dopisać

    OdpowiedzUsuń
  10. No tak, a być może zmienimy troszkę zasady :) W każdym razie czekam na propozycje :) Sama bym chciała te nagrody ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. swietny konkurs!!!! zabieramy sie do myslenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na fb umieściłam grafikę konkursu i podałam w komentarzu 3 koleżanki zanim w ogóle zaczęłam tutaj coś pisać ;) a teraz dołączam fotkę. Takie coś możecie zrobić z sałaty! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam, że bardzo ciekawy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bernadetta bolek2 kwietnia 2014 07:18

    Mój malec jak miał 10 miesięcy i mieliśmy kilka puszek po Enfamilu (tych o pojemności 400ml.) mama (czyli ja sama :)) okleiłam je papierem, każda puszka była w innym kolorze. Do każdej z puszek wrzuciłam coś innego. W jednej były kolorowe piłeczki (mały jest ich wielkim fanemdo dziś) oczywiście wielkością odpowiednie do wieku dziecka (takie żeby mi się do buzi nie zmieściły) w drugim wrzuciłam kilka klocków Lego (każdy w innym kolorze) w trzecim były piszczące zabawki. W ostatnie wrzuciłam mu grzechotki. Małego sadzałam między puszkami. Siedział i sobie zaglądał co tam w środku jest, wyciągał, oglądał z ciekawością i potem odkrywał że w drugim jest coś innego. Tak naprawdę można wkładać wszystko. W jedno coć miękkiego, winne kanciastego, okrągłego, grzechoczącego itp. Mały naprawdę polubił tę zabawę i potrafił na takim wyciąganiu, chowaniu, przekładaniu, dotykaniu spędzić nawet do 40 minut.

    OdpowiedzUsuń
  15. No, to jest super radocha dla Mam. Ale nie zdziw się, jak potem zapomni. My teraz mamy tak: "a powiedz mama" Zosia "dadi" :P i tak to wygląda...

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dobry temat:) młodzi rodzice bardzo często zastanawiają się w co się bawić z Niemowlakiem:) mi jest trochę łatwiej bo jestem z wykształcenia pedagogiem:) Do zabawy z Małym Szkrabem można wykorzystać wszystko:)
    Nasza Ala ma 4 miesiące i poznaje świat wszystkimi zmysłami:
    węchem - zapach marchewki, cytryny, perfum itp
    dotykiem - dotyka różne przedmioty i faktury, dotyka ciepłe i zimne rzeczy;
    wzrokiem - my mamy taką ulubioną zabawę wieczorem gasimy światło i w ciemnym pokoju oświetlamy promieniem latarki jeden z przedmiotów. Mam tysiące takich zabaw, może kiedyś opiszę na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nasza Majeczka kilka dni temu skończyła 6 miesięcu. Od jakiegoś czasu bawimy się w "naśladowanie“. Mama uderzy ręką w podłogę i za chwilę Maja jeszcze głośniej. Sprawia jej to niesamowitą radoche. Potrafimy tak bardzo długo :) Wiem, że to nic nadzwyczajnego, ale przy okazji podpowiadam jej pierwsze słowo "mama" i mam nadzieje, że to też będzie naśladowała lada dzień. Wtedy to mama będzie miała radoche :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mamuśka - popraw sobie link obrazka do konkursu, tego po prawej stronie bloga, bo się bzdury wyświetlają. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki, ale niby był dobry link... :) już poprawione i sprawdzone. mam nadzieję, więcej kwiatków nie będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Anna Poniedziałek3 kwietnia 2014 21:33

    Nasz
    syn Staś ma 14m. i lubi wchodzić w różne miejsca
    np.walizka,kartony-potrafi tak wchodzic i wychodzic naprawde wiele
    razy a im trudniej z czegos wyjść tym zabawa lepsza.Ostatnio
    znalazłam małe piórko które poddmuchiwałam a Staś próbował
    łapać i radość była przeogromna kiedy juz spadające piórko
    było blisko Niego i nagle unosiło sie do góry.Często też wkładam
    np.w kubki jakieś rzeczy np.piłeczki.Tak zeby mały pokombinował
    troche nim uda mu się wydostać przedmiot na zewnątrz, zabawę tą
    zaczełam wprowadzać w momencię jak zauważyłam,że Staś dość
    szybko się denerwuje jak mu coś nie wyjdzie i chcąc go nauczyć
    tego,ze nie wszystko odrazu i łatwo przychodzi.Na początku
    pokazałam a potem już sam kombinowałm, chwalę oczywiście za
    każdy sukces jeśli się nie uda też staram sie dosenić wysiłek i
    nakłonić do kolejnej próby, nie zawsze się udaję
    oczywisćie.Fajną zabawą do której wracamy jest teatrzyk czyli
    zakładam pacynki na dłonie i zmieniam głos co Staszek bardzo
    lubi.W sztuce wystepuje bardzo duzo słów typu "ku.ku",
    "bam,bam" 'tup.tup." często je powtarzam i
    zauważyłam,że te słowa cieszą najbardziej i skupiają uwage
    widza:)Aktorzy-pacynki często też muszą zaczepiać
    publiczność-Stasia np.łaskotac,cmokać itp.koniecznie aktorzy od
    czasu do czasu muszą ulec jakimś nagłym zdarzeniom np.muszą spaść
    bądź pofrunąć.Często też powracamy do zabawy którą ja nazywam
    '"sprzataniem'' wyrzucam z pudeł zabawki a potem po koleji
    wrzucamy spowrotem może to nie jest nic nowego ale napewno
    absorbujacego i może w przyszłości sprzątanie po sobie zabawek
    bedzie mu się kojarzyło z zabawą i chętnie będzie sprzątał po
    sobie.Tak samo robię z klockami,wysypuję a potem wrzucamy do
    wiaderka.Czasem udaję,że mi się nie udało wrzucić a jego
    chwalę,że On to robi świetnie co go mobilizuje do daleszego
    wrzucania.W Naszą zabawę włączyłam nowy element-segreguję
    klocki kolorystycznie i powtarzam za każdym razem ,że wrzucam
    np.czerwony klocek i wrzucanie jedego koloru powtarzam kilka krotnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Piotr Grzybowski5 kwietnia 2014 08:43

    Nasze
    dziecko ma roczek od samego początku staraliśmy się sami wymyslać
    zabawy. Obserwujemy Naszego malca i patrzymy na co zwraca uwage co go cieszy i na podstawie tego tworzymy;)Mały od kiedy tylko zaczął zwarcać uwage
    na cokolwiek lubił bańki i to one Nas zainspirowały do tej
    zabawy.Do miseczki nalewam wody i słomką dmucham tak żeby robiły
    się bąbelki jest efekt wizualny jak i dźwiękowy co więcej mały
    sam próbuje tyle,ze jeszcze nie wie,ze trzeba dmuchać.Kolejna
    zabawa zakrętkami po obiadkach nazwanymi przez Nas ''pukpukami''
    dają dzwięk, dziecko z łatwością samo może pukać,może również
    uderzać jednym o drugie i 3 opcja wrzucamy je do woreczka i
    zawiazujemy jak mały potrzasa jest dźwięk i oczywiscie próbuje
    się do nich dostać.Zabawa w berka:na czworakach gonimy dziecko i
    również uciekamy i czasem dajemy się złapać.Zabawa z dzieciństwa
    kazdego z Nas,robienie zwierzątek z cieni na ścianie.Dziecko
    bacznie obserwuje co tata robi rękoma i czemu w tym samym czasie na
    ścianie coś się pojawia?:)No i łaczenie ze sobą plastikowych
    klocków najlepiej jak najwięcej i nie za mocno dajemy dziecku do
    rozłączenia elementy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Moj najdrozszy Wojtus 8kwietniA skonczy 5miesiecy. Nasza ulubiona zabawa jest nasladowanie odglosow roznych zwierzatek. ukladam przed nim obrazki zwierzatek, a on dotyka wybrane jedno i ja wtedy pokazuje jak to zwierzAtko " mowi". najbardziej lubi dzwiek kury i kotka.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moj syn ma 3 miesiące na imię ma Jakub nasza najlepsza zabawa jest taniec u mamy na rękach uśmiecha się wtedy od ucha do ucha lubi też kiedy czytamy bajki utrzymując kontakt wzrokowy Mamy również matę do zabaw z karuzela melodyjkami i pluszakami podczas leżenia na niej gawozy sobie kopie nóżkami próbuje. Chwytak zwierzątka z karuzeli...

    OdpowiedzUsuń
  24. Katarzyna Anna Arent-Zaród5 kwietnia 2014 23:36

    zabawy glin,masą solna polecam to jest coś fajnego albo zrobienie gry wspólnie w którą można potem grać rodzinnie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Anna Winczewska9 kwietnia 2014 23:46

    Ja polecam tradycyjną grę memory, wykorzystaną w kreatywny sposób. Nam taka gra służy od niemowlaka! Oczywiście nie powiem, że kiedy mój
    szkrab miał 5 miesięcy odnajdywał pary. Wtedy ta gra służyła nam do
    pokazywania mu prostych obrazków i nazywania
    zwierząt przedstawionych na nich. Kiedy zaczął samodzielnie siedzieć,
    sam wybierał obrazki, a my oprócz nazywania, naśladowaliśmy odgłos jaki
    dane zwierzę wydaje. Zanim synek skończył rok, potrafił wśród 60
    elementów memory odnaleźć zwierzątka takie jak np. kot, pies, kogut.
    Wiedział również, że występują parami i zawsze wyszukiwał ich podwójnie.
    Aktualnie nasza gra w memory wygląda w następujący sposób: wybieramy
    5-6 obrazków, pokazujemy je 19miesięcznemu synkowi, nazywamy każde
    zwierze, a następnie odwracamy obrazki i prosimy o wyszukanie danego
    zwierzęcia – nie ma z tym problemu. Kiedy odnajdzie zwierzę, sam go

    udział i czasem zdarza nam się specjalnie pomylić. Radość bierze, gdy
    widzimy, że dziecko dostrzega tę pomyłkę. Wkrótce przystąpimy do gry w
    jej klasycznym wymiarze – będziemy odwracać obrazki i wyszukiwać pary,
    oczywiście początkowo rozpoczniemy od kilku sztuk, by następnie
    zwiększyć ilość. Uważam, że gra w memory to świetna zabawa dla całej
    rodziny oraz idealne narzędzie do wpływania na rozwój i pamięć nawet
    bardzo małego dziecka!

    OdpowiedzUsuń
  26. Aaa słownik mi w tel pozmieniało wyrazy :/ Fascynacja *wkładaniem i *przesypujemy sobie różne rzeczy. Sorka. :) a i jeszcze mega fajna zabawa wrzucanie do butelki z niewielkim otworem (szyjka) bardzo drobnych przedmiotów. Jeśli boimy się ze dziec zje dajmy garsc żurawiny. To zabawa dla 8-10miesieczniaka u mnie

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham swojego synka i uwielbiam się z nim bawić.
    Zabawa wspiera jego rozwój i poprawia samopoczucie dla tego jest dla nas tak ważna.
    Syn ma 9 miesięcy i jest na etapie nauki chodzenia.
    Do naszych ulubionych zabaw zaliczamy:
    - zabawa w poznawanie nowych krztałtów ( piłeczki, klocki )
    - zabawa misiami, maskotkami, pacynkami
    - nauka części ciała. Gdzie jest nosek a gdzie brzuszek
    - zabawki interaktywne
    - mama udaje odłosy różnych zwierzątek
    - nauka chodzenia
    - jeżdzenie na jeździku-pchaczu, nauka poruszania się nim i odpychania się nóżkami sprawia Kubusiowi wielką frajdę
    -turlamy się po podłodze i po łóżku
    - codzienne spacery i obserwowanie ptaków, przyrody i otaczajàcego nas świata ( mieszkamy przy lesie więc jest dużo ptaków oraz mamy kilka gołębi hodowlanych które chodzä po działce. Kubuś oglądając jak one chodzą aż piszczy z radości)
    - śpiewamy i tańczymy ( oczywiście na rękach śpiewającej mamy)
    - zabawa w " idzie rak, nieborak", "baranek robi buc"
    - czytanie wierszyköw, bajek, rymowanek
    Codziennie poprzez różne zabawy staramy się wspierać rozwój naszego dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  28. Odkąd synek skończył 4 miesiące niemal z każdym dniem widziałam jak ważne są codzienne zabawy z dzieckiem, jak szybko potrafi ono nauczyć się nowych rzeczy, jak szybko poznaje świat dookoła. Nie da się ukryć, że ogromna ilość zabawek dostępnych na rynku zdecydowanie to zadanie ułatwia, jednak obecność rodzica i umiejętne pokierowanie zabawą jest niezbędna.

    My poznawanie świata zaczęliśmy od zabaw na macie edukacyjnej, na której maluszek po każdym jedzeniu spędzał około godziny czasu. Część tego czasu zajmował się na niej sam - miał czas na przyjrzenie się wszystkim kolorom, zabawkom, na "porozmawianie" z nimi, na poćwiczenie tego, co już się nauczył. Zabawki należące do maty są bardzo różnorodne i z czasem widziałam, że wraz z rozwojem synka zaczynały go interesować co rusz to inne. Dzięki szeleszczącemu listkowi nauczył się wyciągać rączkę i łapać. Wystarczyły 2 dni "ćwiczeń": szeleściłam mu listkiem, on zwracał na niego uwagę, wyciągał rączkę, powoli prostował palce i łapał. Listek jest cieniutki, więc małe dziecko nie ma problemu z uchwyceniem go. Potem zainteresowała go grzechotka-walec, która brzęczy przy delikatnym tylko poruszeniu, więc zaczęłam wykorzystywać ją by ćwiczył drugą rączkę, bo w pierwszej kolejności w ruch poszła zdecydowanie prawa. Potem, gdy już pewnie łapał zabawki, próbował sił pociągając wibrującego wieloryba i to jego wykorzystywałam do nauki obracania synka z plecków na brzuszek.

    Na ścianie przy łóżeczku zawiesiłam mu kilka obrazków - przedstawiają bardzo "prosto" narysowane owoce - w intensywnych kolorach, a nad łóżeczkiem wisi karuzela, której dość długo szukałam, bo chciałam właśnie taką w wyrazistych, a nie pastelowych barwach. Synek uwielbiał się im przyglądać, a ja wiem, że one stymulowały jego rozwój i uczyły w tak prosty sposób świata dookoła.

    Do nauki, zabaw, do rozwoju poznawczego dziecka można wykorzystać tak naprawdę wszystko, bo takiego malucha wszystko interesuje -czy to szeleszcząca gazeta czy odbijająca światło folia aluminiowa, czy choćby ... nasze usta. Mówiąc do synka bardzo szeroko otwierałam usta, mocno intonując każde słowo, a on przyglądał się z otwartą buzią i dość szybko zaczął mnie naśladować :) Grunt to spędzać z dzieckiem czas i starać się wykorzystać każdą możliwość by je czegoś nauczyć!

    Potem już jest tylko łatwiej i ciekawiej. W ruch idą książeczki, które stanowią doskonałą bazę do opowiadania dziecku o świecie, do pokazywania tego, co jest dookoła, a także tego, czego na żywo zobaczyć nie może. Do tego dochodzą spacery po parku, opowiadanie o listkach, drzewkach, wiewiórkach itd. Poznawanie świata już w wieku mojego synka to po prostu czynne uczestniczenie w życiu wszystkich domowników. Z synkiem gotuję, sprzątam, piorę, jeżdżę na zakupy, zbieram grzyby, naprawiam rower czy piłuję paznokcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Karolina
    Jak bawicie się ze swoim maluchem?Moje bliźniaki mają 16 miesięcy, od kiedy pogoda dopisuje każdy słoneczny dzień spędzamy na placu zabaw, huśtawka, zjeżdżalnia i piaskownica należą do moich łobuziaków. Niestety jeśli na dworze chłód i słota najlepszą rozrywką na poprawę humoru to układanie klocków lub zabawa w chowanego.

    OdpowiedzUsuń
  30. Izabela Antonina Mateusz Suszy10 kwietnia 2014 18:09

    Naszym pomysłem na kreatywną zabawę z dzieckiem jest rysowanie kredą w parku :) wystarczy małe opakowanie kredy aby stworzyć i pokolorować świat, mnóstwo uśmiechu podczas zabawy oraz możliwość spędzenia pięknego dnia na świeżym powietrzu.
    Izabela Suszycka

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem 20- letnią Mamą pół rocznej Nikoli. :) Jak na młody wiek przystało łatwo przychodzi mi wymyślanie nowych -ciekawych, rozweselających, a jednocześnie rozwijających zabaw.Kiedy Nikola miała 2-3 miesiące zauważyliśmy z Mężem, że zaczyna ją już wszystko ciekawić. Rozglądała się w wszystkie strony i wpatrywała w "przedmioty". W pokoju jedna ściana jest koloru czerwonego - a wiadomo jest to kolor, który przykuwa uwagę ( Nikoli również :) ) , zatem braliśmy ją na ręce i raz przybliżaliśmy, a raz oddalaliśmy ją do ściany. Wywojowało to u niej jednocześnie zdziwienie i "grymas" uśmiechu. :) Teraz kiedy jest już większa możemy sobie pozwolić na szerszy zakres zabaw. Kiedy Nikola budzi się, a śpi na brzuchu i daje znać, że już wstała :) , podchodzę z boku i mówię do niej. Maleństwo uśmiecha się i przekręca się tak, że jej twarz styka się z moją. :) Inna zabawa - przyciemniamy światło , Mąż bierze latarkę, a Nikola podąża za cieniem. :) Mamy znacznie więcej tych zabaw, ale niestety jest tutaj ograniczenie znaków. :( Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ograniczenie nie jest kategoryczne :) jest "powninno", więc w razie czego proszę śmiało dopisywać :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mój syn ma 2 latka. Jest barzo zywiolowym dzieckiem. Dlatego zeby go wyciszyc wymyslilismy zabawe w cwiczenia. Cwiczymy joge:-) taka wymyslona przez nas. Ale go
    uspokaja. Potrafi sie tak bawic ze 2 godziny. Bardzo to lubi i sam sie upomina.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ogromnie się cieszę, że zdążyliśmy!!! Nasza odpowiedź na pytanie jest następująca:

    Jak kreatywnie z dzieciakami się bawię?
    Odpowiedź dość prozaiczną w tej kwestii przedstawię.
    KLOCKI to nasz numer jeden pod każdym względem,
    O KLOCKACH słysząc, chłopcy siadają w rzędzie pędem!
    W pokoju zabaw: zwarci i gotowi,
    Bo nowa przygoda tu zawsze zabawi!
    Budowlańcy z mych Panów są pierwszoklasowi,
    Gdyż żadna wieża problemu nie stanowi!
    Poza tym: zagrody, parkingi powstają,
    Zwierzęta i auta na miejscu trzymają.
    Porządek lubimy mieć zawsze zachowany,
    Więc swój domek, każdy musi mieć zbudowany!
    Maluchy bardzo się w rolę wczuwają,
    I zabawę KLOCKAMI nad wszystko uwielbiają.
    Mama fakt ten wykorzystuje zaradnie:
    - ucząc maluchy kolorów dokładnie.
    - ile klocków trzeba, by wieżę zbudować,
    i jak bardzo przy tym się trzeba napracować,
    - jakie odgłosy zwierzątka wydają,
    - gdzie są ich domki, gdzie zwykle mieszkają.
    Kreatywnych możliwości z klocków jest tak wiele,
    Że moglibyśmy stworzyć całą epopeję!
    Fotkę stosowną również wysyłamy
    Żeby nie było, że coś tu ściemniamy! :-)))

    Serdecznie pozdrawiamy i kciuki mocno trzymamy!
    Magda,
    lubię na FB jako strona:https://www.facebook.com/MamaBlogujePL

    OdpowiedzUsuń
  35. Super!
    Nasza córcia uwielbia tańczyć.. oczywiście jeszcze na rączkach. Kiedy patrzy na telewizor wiemy już o co chodzi. Włączamy muzykę, a na buzi Nikoli pojawia się uśmiech i "podskakiwanie". :) Ja lub mój Mąż bierzemy Małą na ręce i... zaczynamy płynąć w rytm muzyki. :) Wywołuje to naprawdę przeogromną radość u Nikoli. :)
    Lubimy również bawić się na zwyczajniej macie edukacyjnej. Kładziemy małą na matę, a ona bawi się zabawkami powieszonymi tuż nad nią jak i po bokach.
    Zapewne jak każde dziecko Nikola ma swoją ulubioną zabawkę. Jest nią kaczuszka, zrobiona z materiału. Biorę przytulankę i potrząsam jakby tańczyła, a po chwili daję ją Nikoli, a ona wymachuje nią podobnie do mnie. :) Spryciula mała! :)
    Zauważyliśmy z Mężem, że Maleństwo bardzo lubi ruszać nóżkami, dlatego bierzemy Małą na ręce, kładziemy przed nią piłkę i... Mała zaczyna kopać ( wiadomo jeszcze nieplanowanie, ale radzi sobie! :) ).
    Teraz, kiedy zrobiło się ciepło , często zabieramy Nikole na działkę i wiadomo Dziecko uczy się również przez dotyk. Przybliżamy jej rączkę do krzewu iglastego i.. Malutka się uśmiecha ( gilgocze ją to. :) ).

    OdpowiedzUsuń
  36. Ale wiadomo... najbardziej lubi bawić się "nietypowymi" zabawkami. Takimi jak butelki, plastikowe miski czy podkładki pod kubek... :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale wiadomo... najbardziej lubi się bawić nietypowymi "zabawkami" . Takimi jak butelki, plastikowe miski czy podkładki pod kubek... :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ale wiadomo... najbardziej lubi się bawić nietypowymi "zabawkami" . Takimi jak butelki, plastikowe miski czy podkładki pod kubek... :)

    OdpowiedzUsuń
  39. PRZEPRASZAM, ALE WYSTĄPIŁ JAKIŚ BŁĄD NIEZALEŻNY ODE MNIE! JEŻELI MOŻNA TO PROSZĘ O USUNIĘCIE ZDJĘĆ I PODWÓJNYCH KOMENTARZY! JA NIESTETY NIE MOGĘ TEGO ZROBIĆ.

    OdpowiedzUsuń
  40. Teraz ok? po prawej stronie od komentarza jest minus i rozwijana lista, gdzie można usuwać :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Niestety nie mogę tego zrobić, nie mam przy tamtym komentarzu tamtej listy. :( mogę jeszcze prosić o usunięcie zdjęć ? :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nasz roczniak sam inspiruje nas do zabaw, a jak?
    1. Gdy interesuje go butelka, to wlewamy do niej wodę z farbą i wrzucamy koraliki albo zamiast wody kasza, ryż, groch-oby grało!
    2. Kiedy łapie pasek do spodni, to ukrywamy go w rożnych miejscach i zabawa w chowanego gotowa:)
    3. Jak podkrada mi centymetr krawiecki, to obwiązuję go wokół uchwytów szafek, a syncio ma łamigłówkę
    4. A gdy dobiera się do surowców wtórnych, to układamy wieże z pustych opakowań po jogurtach-wielka frajda to ją burzyć!
    5. Czasem nurkuje w misce z wodą, którą akurat wykorzystuję przy zmywaniu-wlewam wtedy wodę specjalnie dla niego i wrzucamy kolorowe piłeczki, a potem je łowimy:)
    6. Nawet zwykły taboret z ikei jest świetnym atrybutem zabawy-przeciągamy przez jego otwory tasiemki, rurki podkradzione tacie czy inne drobiazgi.
    7. Wyciąga garnki z szafy? To robimy perkusję!
    8. Angażuję też urwisa w drobne domowe prace: wyciąga sztućce ze zmywarki, wrzuca pranie do pralki i rozpakowuje siatki z zakupami:)

    jeszcze sporo takich zabaw przed nami!

    OdpowiedzUsuń
  43. Udało się :D Lubie już dawno, a udostępniłam jako Katarzyna Cia...- Ber... :)

    OdpowiedzUsuń
  44. gratuluję, nam się nie udało

    OdpowiedzUsuń
  45. Piękna niespodzianka na koniec dnia! Dziękujemy ślicznie :*
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  46. Właśnie wysłałam maila :)
    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  47. Czy to My z Nikolą wygrałyśmy? :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ty z pomocą Nikoli, bo kosmetyki dla dużej dziewczyny :) pisz maila :*

    OdpowiedzUsuń
  49. Dziękujemy! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Wszystkie odpowiedzi były fantastyczne :) A dzięki Tobie posłuchałyśmy miłej muzyczki :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Mój synek ma teraz 3 latka, więc opiszę to, co najczęściej robilismy jak był malutki - powiedzmy, że w przedziale 0-3 miesięcy.
    Od początku naszą najlepszą zabawą był...taniec. Włączałam muzykę na znanym portalu multimedialnym na "y" (polecam posłuchać "african chillout", naprawdę!:) i tańczyliśmy. Wirowaliśmy po całym pokoju (oczywiście mu podtrzymywałam główkę na poczatku)! Czasem był tez walc, mój ukochany rock lub muzyka dla maluchów. Za każdym razem synek śmiał się całym sobą (co mu zostało do dziś;)
    Kiedy jeszcze był jedno czy dwu-miesięcznym szkrabem najfajniejszą zabawą było pokazywanie mu książeczki z kontrastowymi kształtami (czarne na białym, białe na czarnym). Zszyłam ze sobą kilka stron papieru, narysowałam flamastrem kształty i dorobiłam okładkę. Jego pierwsza zabawka:)
    Pamiętam też, że lubił DIY karuzelkę nad łózeczkiem - zrobioną z dekoracji, które zostały mi po baby shower. Powiesiłam na tasiemkach kawałki połyskującego papieru (takie sreberka) i wycięte kształty słoników - Mały potrafił być w nie wpatrzony przez kilkanascie minut:)
    Bawilismy się też grzechoczącymi puszkami - zostawiłam sobie kilka puszek po kawie, zrobiłam im lifting (jako fanka decoupage;) i do każdej wrzuciłam coś innego - fasolę, groch, soczewicę, kaszę, makaron..Jak miał 3 miesiące grzechotałam mu już trochę, a on z oczami jak pięciozłotówki zastanawiał się co to za nowy dźwięk:)
    W wieku 0-3 miesiące ma się ograniczone możliwości zabawy (jeszcze:), lecz każde przewijanie może być nijako zabawą. Nie zapomnę jego szerokiego, bezzębnego usmiechu, gdy chowałam się za jego nóżkami, po czym wyskakiwałam z radosnym: "Tu jest mama!" :)))

    Na FB jako Marta Zet
    zytkamarta@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  52. Kiedy chłopcy byli mali (grupa 0-3 miesiące) najbardziej lubili mobile. Zmieniałem je co parę tygodni- to było bardzo fajne przeżycie leżeć kolo nich i dzielić z nimi te krótkie chwile aktywności. Robiłam mobile Montessori, ale też i inne wieszałam np odwrocona parasolke a w środek wkładam lampki choinkowe (link do zdjęć http://projektczlowiek.blogspot.com/2013/05/czasoumilacze-j.html ).

    Tuż przed 1 urodzinami (grupa zabaw 9-12) zaczęła się fascynacja wkładaniem. Wiec przesypywaliśmy sobie różne rzeczy. Małe fasolki, ryż, żurawie z kubeczka do kubeczka. (ja tam się nie boje że moje dziecko połknie fasolę czy ziele angielskie, daje do zabawy drobne przedmioty, zazwyczaj te jadalne. W tym wieku chłopcy uwielbiał tez zabawy w wannie wypełnionej kisiel lub błotem z mąki kukurydziane. A jeśli do tego błota w wannie dodać mamę, tatę albo brata... to dopiero była zabawa!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)