Bo TAK!

I tak podróżujemy. Bo tak! Bo to dziecko

Bo tak! Bo to dziecko!

To moje dziecko i będzie wyglądać jak dziecko. Jak dziewczynka :-) Będzie chodzić w dresikach, będzie chodzić w sukienkach. W miękkich bucikach i kolorowych czapeczkach. Bo to dziecko właśnie :-)



Zosi szafa


Jak wiecie już wysprzątana. W Zośki szafie nie ma chyba nawet jeansów. Były, miękkie ogrodniczki, ale nie ma sztywnych rurek ani wystylizowanych butów niczym buty narciarskie.


W Zosi szafie są piękne rajstopki.


Moje ulubione - tencel z Woli. Cudowne, mięciutkie, przewiewne. Mamy 4 pary i najchętniej tylko te nosiłybyśmy w kółko. Szkoda, że pośpieszyłam się z zakupami, bo teraz są sporo tańsze... A tym bardziej, że miała nawet 15 % zniżki na kolejne zakupy :/ No, ale trudno. Ważne, że mamy. I tak były warte swojej ceny :)


W Zosi szafie są leginsy


To chyba moja ulubiona forma ubierania Zośki. Cienkie leginsy, zawsze elastyczne i pasujące do wszystkiego :-) Lubicie te elastyczne stwory dresopodobne?

W leginsach buzia się śmieje



W Zosi szafie są dresiki


Różniste sportowe i niesportowe, spodnie i bluzy. W kompletach i bez. Szczególnie ostatnio sympatią pałamy do letniej naszej bluzy. Jest super. Pomimo wciągania przez głowę, bardzo łatwo się ją ubiera. Ściągacz jest ściągaczem i spełnia swoje zadanie. Wielki wielki plus dla Barbaras za ten model - jest super :-) szkoda, że jest na styk :-/ a nie na zapas... Tymczasem nosimy jak tylko nie jest w praniu :-D (o tych ubrankach przeczytasz też w tym poście)

Na spacerku musi być wygodnie



Mamy też kilka sweterków, na ładne okazje, chociaż zazwyczaj 'w gości' zostajemy przy krótkim rękawku, bo nam 'w gościach' za gorąco ;-)


Jest też kilka kiecek


W końcu, to nasza mała królewna, więc ma sukienki. Czasem nawet ubierane, choć bardzo rzadko. Wolę spódniczki. Krótkie, fajne, sportowe, zawadiackie ;-) z charakterkiem. Tak. Spódniczki to mój wybór po leginsach. Możemy wtedy wyeksponować piękne nóżki naszej modelki :-)

Ten uśmiech mówi wszystko :D



Czapki


Bardzo lubię dziecięce czapeczki. Nigdy nie wkładam na głowę byle czego. Na tą wiosnę mamy piękną białą z Barbaras, którą pokazywałam już tutaj, no i daszkową Broel - spisuje się świetnie w słoneczne dni :)


Ostatnio ulubiony zestaw od kiedy pogoda nas rozpieszcza



Śpiochy pajacochy


Pajace używamy do dziś. Każdej nocy, jak i w czasie choroby. Są wygodne, nie mają gumek. Nic nigdzie nie ciśnie... Śpiochy używałam długo. Właściwie do końca zimy zestaw domowy to był bodziak z długim i śpioch. Moim zdaniem brak gumek dla takiego dzieciątka to duża wygoda. Wtedy na spacerek wciągałyśmy na wszystko dresik. Teraz, kiedy jest cieplej, troszeczkę nam garderoba zelżała i ze śpiochami nam nie po drodze ;-)


Body i koszulki


Wiadomo. Podstawa podstaw. Bodziaki - bardzo wygodne, plecki zakryte. U nas obecnie najczęściej takie na naramkach (dla tych spoza wielkopolski = bez rękawków ;-) ) jako podkoszulka i na to jeszcze koszulka idzie. Koszulek też mamy sporo. Najchętniej miękkie, elastyczne i przyjemne. Kolorowe, bajkowe i nie tylko ;-) wymieniane dość często z powodu alergii na śliniak ;-)


Kurteczki mamy też


A jak, choć używane nieczęsto, bo jakoś skok był z zimy od razu na wiosnę. Ale na wietrzny dzień jak znalazł. Mamy dwie. Jedną po rodzince, a drugą trochę na wyrost upolowaną u Piegowatej Ewy razem z bezrękawnikiem ;-) no i takie inne bardziej podwórkowe, niewyjściowe sprawy, ale... Na to przyjdzie czas, jak Zośka zacznie dreptać.


No właśnie dreptać

Stoję! I to sama wstałam :)



Już zaczyna, choć nie sądzę, żeby szybko jej poszło, ale w domu już wstaje, więc skarpetki z ABSami coraz częściej się przydają, no i dzisiaj... Kupiliśmy pierwsze buciki. Do takich okazjonalnych przechadzek. W końcu ile można skarpetami cudze podłogi szorować. A więc mamy. Pierwsze. Śliczne. DZIECIĘCE buciki. Kupione spontaniczne, niedrogie a sprawiające tyle radości. Kurcze. Całą zimę bez butów przeżyłyśmy, a teraz cieszę się jak głupia? Też ktoś tego doznał, czy tylko ja jestem taka nawiedzona?


Pierwsze Zośkowe trampałki


Macałam te buciki w każdą stronę. Zastanawiałam się, czy będą dobre... Miękka podeszwa, przewiewność... Wiem wiem, najlepiej byłoby iść w te skarpetkowe, ale trochę cena mnie odstraszyła, jak na chwilowe człapacze. Mam nadzieję, że troszkę je ponosimy. Podobają się?? Jak przetestujemy, to opisze je dokładniej.


I to by było na tyle. Cały długi wpis tylko po to, żeby pochwalić się trampusiami ;-)


Nie jest to post sponsorowany. No, chyba, że sponsorowany moją sympatią do prezentowanych rzeczy :) 

A jak dziecku wygodnie, to się ładnie bawi. Pamiętacie, że u nas konkurs? Zaszła mała zmiana regulaminu i doszły nowe kategorie wiekowe: Konkurs - Budujące Zabawy

Udostępnij to:

Komentarze

43 komentarze :

  1. Trampeczki cudne!! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Justyna Krzysztof4 kwietnia 2014 22:14

    My też wolimy leginsy, getry, wszystko co jet wygodne. W czym można się swobodnie poruszać. Jakaś para jeansów się znajdzie, ale to na wyjścia kiedy te wygodne są w praniu. Spódniczki jeszcze przed nami. Sukienek mamy małą kolekcje. A i rajstopki z WOLI kochamy. Nie przepadamy jedynie za wiązanymi czapeczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne trampeczki! Co do stylu ubierania dzieci, preferuję podobny. Grunt to wygoda i bycie dzieckiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W Zosi szafie jest wszystko to, co dziecku naprawdę potrzebne do funkcjonowania. Nie trzeba silić się na modowe nowości żeby sprawić dziecku radość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A gdzie kupowałas te trampki są super:)

    OdpowiedzUsuń
  6. mamy te same trampki tylko ja odprułam kokardki i guziczek serduszkowy bo mam chłopca :-)
    U nas są Jeansy bluzy i dresy i wszystko jest...chłopak to w końcu...najlepiej lubie bluzy i fajne sztruksy bo są mięciuchne...ale jak był malutki też miał jeansiory..ale takie podszyte bawełenką więc prawie jak dresy :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. My mieliśmy po innych dzieciach, i nigdy się nie złożyło ubrać ;) więc sama na pewno nie kupię ;) a sukienki, to Zosia chyba z 5 raz miała :/ Rajstopki mają moc :) a czapy bez sznurków nam uciekają, i na szczęście Zosi nie przeszkadzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ;) U nas też moc przeróżnych :D dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki :) bycie dzieckiem, to najważniejszy cel naszej mody :D

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak. Lepiej zrobić lepsze jedzonko :D czy spędzić z dzieciochem więcej czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. W ccc cena 29,99 :) miękka podeszwa, regulowane na sznurówki, a zapinane na zamek. Jestem zakochana :D

    OdpowiedzUsuń
  12. :) No tak, dla chłopaka trzeba odpruć :) ale są super :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trampki to jest but! :) chociaż może to wynika z mojej paranoi i stopy Młodego, że na pierwszy ogień kupiłam roczki do nauczki chodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trampeczki cudowne ja też obstawiam legginsy moja Jula je uwielbia. Najwygodniejsze są.

    OdpowiedzUsuń
  15. u nas do nauki chodzenia mamy stopy. Buty są tylko do tymczasowego dreptania po cudzych podłogach ;) Poza tym kierowałam się zaleceniami Pana Zawitkowskiego. Wykręciłam bucik we wszystkie strony i tak o to stwierdziłam, że się nadaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo. Mamy od Was zresztą :) pasują super :)

    OdpowiedzUsuń
  17. My po domu również chodzimy na bosaka. Ale na wyjścia jakiś but trzeba było zakupić. Zdecydowałam się na firmę Emel. :) a jeszcze attipaski są w planach :D

    OdpowiedzUsuń
  18. No tak. U nas to dopiero początki początków i my jesteśmy gorące babki. Po trawce Zośka urzęduje w skarpetach ze "skórką". Te trampałki będą okazjonalne. Oczywiście od razu wygooglałam Twoje roczki :) jednak ja będę szukać baletek, jak radził pan P :) więc szukam. Jak mówił im tańsze, tym lepiej ;) bo czuć, gdzie jest dziecko :D

    OdpowiedzUsuń
  19. aaa... Attipaski może nam kiedyś wpadną. Bardzo bym chciała...

    OdpowiedzUsuń
  20. Też niedawno buty kupiliśmy - w internecie, choć chcieliśmy w normalnym sklepie. Niestety, nie dało się "po ludzku". Okazało się, że największy wybór butków dla takiego brzdąca miał ...Decathlon, gdzie w zasadzie zajrzeliśmy po buty dla męża. W sklepach dedykowanych dzieciom pokazano nam góra 2(sic!) modele, w dodatku nieładne.

    Co do reszty ubranek, to u nas dominują bodziaki, przy chłodniejszych dniach na wierzch idzie koszula, sweterek, polarek lub kurteczka (w zależności od temperatury). Poza tym rajstopki, skarpetki, dresiki, ale i jeansy/sztruksy (pod warunkiem, że z tej miększej odmiany). I powiem szczerze, że choć obiło mi się o uszy, jakie to ble i nieeleganckie, gdy dziecko chodzi w samych rajstopkach, to właśnie one wraz z bodziakiem są podstawowym ubiorem do zabaw. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. PS. Nienawidzę trampek, no nic na to nie poradzę, że mi się nie podobają, a w każdym razie nie na mojej stopie o wdzięcznym rozmiarze 41. Mężowi z rozmiarem 49 również z trampkami nie po drodze, więc pewnie synowi byśmy nie kupili, bo podświadomie unikamy miejsc, gdzie mogą być. Poza tym uznaję tylko 4 typy obuwia:
    - glany - koniecznie wysokie, najlepiej na grubym koturnie;
    - Reebok EasyTone - jedyny wariant sportowych butów do chodzenia, np. na dłuuuugaśny spacer;
    - japonki, sandałki (mogą być na obcasie)
    - klasyczne buty na szerszym obcasie, szpilki
    Dwa ostatnie najlepiej takie, by były kobiece i pasowały zarówno do jeansów, jak i elegantszych strojów.

    OdpowiedzUsuń
  22. Martynka nosiła identyczne trampuchy zeszłego lata, piękne są i żałuję że nie produkują ich już w większych rozmiarach ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. O :) To tu trochę się różnimy :)
    Ja najczęściej kupuję Lili ubrania na dziale dla chłopców.
    Oczywiście mamy sukienki i inne ubranka typowe dla dziewczynki, ale z tych drugich są to głównie dodatki.
    Lubię Lili neutralnie ubraną.


    Zosieńka piękna we wszystkich kreacjach :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. mama-dietetyk.blogspot.com5 kwietnia 2014 22:59

    Wspaniałe trampki! :) u nas My mamy jeanso-leginsy, wygodne, elastyczne. Marysia jeszcze nie chodzi wiec nie mam obaw o to czy krępują Jej ruchy. A sukienki uwielbiamy :D Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Misja Macierzynstwo6 kwietnia 2014 01:24

    Trampki super !!! :) Ja też robiłam porządki w szafie, dzisiaj. Połowa rzeczy była za mała, wyciągnęłam więc zapasy i wyprałam ;) Od jutra nowości zagoszczą w szafie Oskusia ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. A co! pochwalić się czasem trzeba :) Też bym kupiła, choć ostatnie trampki do w szkole na wf :)

    OdpowiedzUsuń
  27. U nas "po domu" identyczny zestaw króluje. Ja widzę same plusy :) Buciki muszę obadać. Ale u nas bardziej potrzebne będą sandałki coś czuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mi się podobają, choć sama nie nosiłam od szkoły... Ja właściwie każde buty nosiłam, choć standardowo lubię wygodne "cichobiegi" wsunąć na nogi i lecieć :) za bardzo się tym nie przejmuję...

    Dla mnie trampki, to idealne obuwie dla dzieci :) choć nie jestem mega napalona :P ważne, żeby były wygodne. Patrzyłam na różne inne paputki i te mnie urzekły :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nawet nie wiem, to jedne z mniejszych. Potrzebowaliśmy 20.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja większość mam z lumpka :) Dziewczynki mogą nosić wszystko :D oczywiście, że piękna, jak i Lili :) ładnemu we wszystkim ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. nam się zawsze sukienki podwijają, więc tylko na wyjścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. no to fajnie :) my chyba zaraz następne przebranie będziemy uskuteczniać :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Są chyba do rozmiaru 24 albo 25. Martynka rok temu nosiła 24. Teraz niestety już 27 ;))

    OdpowiedzUsuń
  34. ale za to te większe rozmiary w bartku on line sa przeceny często :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ooo to nawet nie wiedziałam dzięki za info będę sprawdzać ;))

    OdpowiedzUsuń
  36. Warto warto. Ostatnio były adidaski chyba za 9,90 i przesyłka gratis :D

    OdpowiedzUsuń
  37. To fajnie jak z lumka :)
    Mi rzadko kiedy udaję się poszukać coś fajnego :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Ale macie taką sama koszulkę z Miki jak my ;) Ja jak idę to na Dąbrowskiego z 5 po drodze zaliczam :) a najlepiej kończyć na Gwarnej :) I moja Teściowa Ma nosa do tego i często nam coś podrzuca :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Rozumiem, że całą nagonkę jakie to pozwalanie dzieciom na bieganie w samych rajtkach jest "le ble" też masz głęboko w nosie? ;D Tak trzymać, to dziecko, więc ma swoje prawa. ;D

    OdpowiedzUsuń
  40. Agnieszka G.9 maja 2014 10:39

    O Ty, TY... Chwalipięto :P Ale trampki super, sama bym sobie takie kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  41. leginsów u nas dostatek.Na cieplejsze dni i te chłodniejsze,w wzorki i bez.Uwielbiamy je!A tramki superowe!

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja mam na ten temat swoje zdanie :) Dokładnie moje dziecko będzie dzieckiem :) A jak ktoś myśli inaczej - jego wola. Byle nikogo nie obrażać :) Jesteśmy aja :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)