Podsumowanie i niedowierzanie - znów się przekręcił?

Przy nich nawet za 30 lat będę młoda :D

Co? Licznik mi się przekręcił! 


Też tak macie? Was też urodziny zaskakują w tak bezczelny sposób? No ja uwierzyć nie mogę, że to się jakoś tak dzieje, że te lata to coraz szybciej mijają. Się nawet zastanawiam, jak to kiedyś człowiek nie mógł się doczekać, kiedy będzie miał więcej. A teraz? Może mi nie uwierzycie, ale ja...


Zatrzymałam się przy 19


To ostatnie urodziny, które były takie znaczące. Na tyle, że jako 21, 22 latka nadal się zapominałam, i mówiłam, że mam 19 :-P i tak jakoś nadal się tak czuję... No, może na 22, ale to tak maksymalnie ;)

Wiem wiem, że to takie głupie gadanie, wiadomo, że czas leci do przodu. Ale...




Co możemy zrobić, żeby czuć się z tym lepiej?


Ja w zeszłym roku miałam taki bardziej 'uroczysty' jubileusz - ćwierćwiecze. I wiecie co? Już w tamtym roku, wiedziałam, że od tamtego czasu będzie dobrze. Wtedy zastanowiłam się nad sobą... Mam 25 lat, studia skończone, praca na umowę, budowa w toku, Zośka w brzuszku rośnie - BĘDZIE DOBRZE!

Powiem szczerze, to był mój plan minimum. To był mój mały cel życiowy. Takie rzeczy koniecznie do zrealizowania. Teraz wiem, że to dopiero początek, a cel był naprawdę mały... Dlaczego? Bo dzisiaj mieszkam już w tym swoim domku, mam moją Zosieńkę, która nie będzie jedynaczką (mam nadzieję) i cieszę się z życia :-D

Zatem. Jeśli chcemy czuć się dobrze z naszym wiekiem i nami samymi - stawiajmy sobie osiągalne cele i je realizujmy. Nie bójmy się postawić wszystko na jedną kartę. Walczmy o swoje marzenia :-D bo one się mogą spełnić tylko wtedy, kiedy będziemy robić coś w tym kierunku :-)

dygresja:
My z Menżem, jesteśmy ryzykantami. Chyba tak... Na szczęście nam się udaje. Pomalutku, powolutku, małymi kroczkami dochodzimy do pięknych rzeczy i spełniamy swoje marzenia. 

Niesamowite jest to, że nasze marzenia są rzeczywiście Nasze Wspólne. Potrafimy razem podejmować decyzje i stawiać wszystko na jedną kartę. Wspólne mieszkanie, ślub, budowa... To tylko niektóre przykłady kolejnych kroczków, a może to były wielkie skoki, a nie kroczki? 

Nie raz wspólnie płakaliśmy z bezsilności, i paradoksalnie to dodawało nam sił do dalszej walki i dalszej wędrówki ku marzeniom. Nie potrafimy stać w miejscu, zawsze do czegoś dążymy i to jest NASZ SENS.

Piękne to jest, choć czasem przerażające, jak chcemy ciągle więcej, jeszcze troszkę i jeszcze lepiej :D 

Często dostaliśmy też pstryczka, jak oszusta - wykonawcę, ale podnosimy się po każdej porażce i? Dalej brniemy do przodu :)




Rok wielkich zmian


Właściwie ogromnych. Przecież Dziecie wywraca życie do góry nogami, wszystko się zmienia i zmieniają się nasze problemy i zmartwienia. Ale wpycha też przy okazji tak wiele radości, uśmiechów i słońca, że nic już mi nie straszne, nawet kolejny numerek w metryczce.

PS. Dostałam super ekstra wypasiony, mikser z blenderem i "koktajlowcem" - na pewno kiedyś go poznacie bliżej i wreszcie popieczemy ;)

Udostępnij to:

Komentarze

26 komentarze :

  1. super dzieciaczki23 marca 2014 19:10

    No to wszystkiego najlepszego, bo to dziś te urodziny? Cieszę się, że dążysz do realizacji marzeń, byleby ci się wszystko udawało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze raz: wszystkiego naj naj naj!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego naaaajlepszego. Ja pamiętam jak myślałam, że mając lat 15 będę taaaka dorosła, hehe, a nawet teraz czuję się jak dzieciak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziś dziś :) Wiadomo, że nie jest beztrosko, ale trzeba piąć się w górę :) Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję całej załodze Przewijaka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Taaak... To jest to... Ja zawsze myślę, że wszyscy wkoło są starsi... Dziękuję za życzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Sto lat sto lat niech żyje żyje nam :) A kto? Budująca mama :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Alina Dobrawa23 marca 2014 23:55

    Kochana wszystkiego co najlepsze!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego najlepszego! Zdrówka przede wszystkim! :)

    A z tą 19-ką to coś jest, bo ja do tej pory jakoś zapominam, że mi 30-ka stuknęła, tzn. nie ukrywam wieku, ale czasem się zachowuję, jakbym nadal miała te 19 lat. Pamiętam jak na pierwszej randce z mężem (NAŚCIE lat starszym) chciałam przez wysoki płot przełazić, w dodatku w gotyckiej kiecce i butach na 9-centymetrowym koturnie, bo za nim karuzelę zobaczyłam. A byłam całkowicie trzeźwa (praktycznie wcale nie piję, może ze 3 drinki w roku). Mąż potem przyznał, że nie przeraziło go moje zachowanie, tylko to, że bal się, że nie da rady za mną przeleźć. ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego naj naj naj! ja mam podobnie nie mogę uwierzyć, że jestem już taka stara a na dodatek nie wyglądam, więc czuję się nadal na 18. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkiego co najlepsze:) Masz cudowną rodzinkę i oby więcej tak pięknych chwil w życiu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja spóźniona... Wszystkiego najlepszego kochana!

    OdpowiedzUsuń
  13. Spóźnione życzenia, ale pomimo to szczere!!! Powodzenia we wszystkim, bo jesteś tego warta!!! Ściskam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  14. hehe... No to poszalałaś :D Ale takie szaleństwa na trzeźwo świadczą o nas najlepiej :) Dziękuję za życzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję. Najważniejsze, to czuć się dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję, ponoć jest 3 dni przed i 3 dni po :) Zmieściłaś się :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak pisałam wyżej, jest "tolerancja" 3 dni przed i po ;) Baaardzo dziękuję za życzenia :D Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  18. naj naj naj!!! spoznione ale od serca!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. care-mg.blogspot.com26 marca 2014 08:58

    Czy ja jestem ślepa już czy nie widzę tutaj swojego komentarza sprzed kilku dni ?? :( niestety wchodząc na posty znajomych u których się udzielałam wszędzie obserwuję to samo - brak mojego komentarza. Ah... co za peszek.

    OdpowiedzUsuń
  20. No co Ty? Może utwórz konto na disqus, zaloguj się przez g+ albo fb? Wtedy możesz też wpisać adres swojej strony, żeby każdy mógł zajrzeć do Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Monika Dętkoś2 kwietnia 2014 21:50

    no i pięknie! czas za szybko leci... :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)