Piątkowy obiad - postnie - naleśniki z waniliowym twarożkiem i sosem owocowym

Naleśnik z twarożkiem waniliowym i sosem owocowym z owoców leśnych i truskawek
Naleśnik z twarożkiem waniliowym i sosem owocowym
Czasem trzeba postnie, czasem chce się na słodko, czasem po prostu inaczej. Niezależnie od okazji, można takie danie przećwiczyć, jest tanie (idealne na czas tuż przed 10 :P), nie niezdrowe (bo nie wiem, czy zdrowe, ale na pewno nie trujące), no i można je zrobić nawet wtedy, kiedy to Wasz Mąż ma gotować, bo dużych umiejętności mieć nie trzeba. Ba! Mój Menżu lepiej sobie radzi z ciastem na naleśniki niż ja. Dlaczego dzisiaj nie o cieście, ale o dodatkach.

Na jutrzejszy obiadek proponuję Wam farsz z domowego twarożku waniliowego. A jeśli lubicie na słodko, możecie tak jak my, zafundować sobie dodatkowy słodki dodatek w postaci słodkiego sosu.


Harmonogram zadań:


- cukrujemy owoce
- robimy ciasto
- smażąc naleśniki przygotowujemy dodatki

Dlaczego? Bo Zosia dostaje pierwszego naleśnika i mamy z nią na chwilę spokój :)


Zosia zajada naleśnika, niemowlę je naleśniki
Zosia zajada naleśnika


Twarożek waniliowy


To alternatywa dla popularnych twarożków, w których twaróg to tylko 20%, albo czasem jeszcze mniej... O zwykłym danio, czy innych "produktach mlecznych" możecie przeczytać na stronie wiesz co zjesz. U mnie serka wychodzi dużo więcej, a koszt jest nawet mniejszy niż w wersji sklepowej.

Składniki twarożku:


  • Twaróg półtłusty - 200g
  • śmietana 12 lub 18 % - mały kubeczek
  • cukier waniliowy - 1 sztuka

Wykonanie


Znów banalnie proste - wystarczy połączyć ze sobą wszystkie składniki. Najlepiej zacząć od rozdeptania twarogu - ja używam deptaczki do ziemniaków. Potem dodajemy śmietanę i cukier i koniec filozofii. Najlepiej zrobić to trochę przed podaniem, żeby cukier się rozpuścił. Dla mnie taka słodkość jest wystarczająca.


Domowy twarożek waniliowy - lepszy i tańszy niż danio
Domowy twarożek waniliowy


Sos owocowy


U nas owocami były truskawki i owoce leśne z mrożonki. Wyciągamy do miseczki i zasypujemy cukrem (na "dwie garście" owoców dałam 4 łyżki cukru).

Zamrożone owoce mieszamy z cukrem (truskawki i owoce leśne - porzeczki, maliny, jeżyny)
Owoce mieszamy z cukrem


Najlepiej od tego zacząć przygotowywanie całego posiłku, bo im więcej owoce puszczą soku, tym lepiej.

Potem owoce wrzucamy do garnuszka i powoli gotujemy na wolnym ogniu. Możemy dolać odrobinę wody. Po całkowitym rozpuszczeniu cukru, i kilku minutach gotowania, dodajemy pół szklanki wody z łyżką mąki ziemniaczanej i postępujemy jak w przypadku domowego kisielu, tylko tutaj ma to być sos, więc dużo luźniejszy będzie.

Ugotowane owoce z cukrem na sos owocowy
Ugotowane owoce z cukrem

i gotowy, lekko kisielowaty sos z owoców leśnych
i gotowy, lekko kisielowaty sos


W międzyczasie zajmujemy się naleśnikami, niestety bez smażenia się nie obędzie :-P a dodatki już czekają...

Dodatki do naszych naleśników - sos owocowy kisiel i twarożek waniliowy
Dodatki do naszych naleśników - sos i twarożek

Po usmażeniu naleśników, bierzemy się za konsumowanie :) i to jest najprzyjemniejsza część programu :)

Naleśnik z twarożkiem waniliowym i sosem owocowym
Naleśnik z twarożkiem waniliowym i sosem owocowym


Naleśniki z twarożkiem waniliowym i sosem owocowym
Naleśniki z twarożkiem waniliowym i sosem owocowym


Smacznego!

Udostępnij to:

Komentarze

18 komentarze :

  1. Super ;) ale bym zjadła....mniam mniam ;) i takie proste, szybkie i z pewnością smaczne ;) koniecznie muszę wypróbować ten sos owocowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pychotka! Uwielbiam naleśniki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Budująca Mama6 marca 2014 22:08

    zdecydowanie! i proste i szybkie i przy okazji tanie :) a ten sos, to nawet i do serniczka by pasował :) smacznego. Jak wypróbujesz, to koniecznie napisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Budująca Mama6 marca 2014 22:09

    :) to chyba dobrze. Mogę co jakiś czas coś dorzucić do jedzeniowych postów?

    OdpowiedzUsuń
  5. Budująca Mama6 marca 2014 22:09

    No pychotka to był,a bo już nie ma... A może jutro będą? Przecież jutro piątek :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Alina Dobrawa7 marca 2014 00:48

    Twarożek wypróbuję na pewno :)
    Jutro będę robić sosik do deseru w ten sam sposób tylko wykorzystam maliny i borówki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciocia Marzenka :*7 marca 2014 06:04

    Ty sobie żartujesz! Też zrobiłam dzisiaj naleśniki z serem i powidłami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Budująca Mama7 marca 2014 09:20

    Ja nawet Zosi twarożek dałam polizać :P A sosik pyszności. Mam nadzieję, że się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Budująca Mama7 marca 2014 09:20

    Ja sobie nie żartuje :) Ja telepatuje :P Smacznego :) A dzisiaj tzn w czwartek czy piątek, bo ja nie ogarniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Agnieszka - Mama Lenki7 marca 2014 10:55

    Pysza :)
    Kocham naleśniki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Agnieszka - Mama Lenki7 marca 2014 14:26

    Nominowałam Twój blog do nagrody Liebster Blog Award, życzę
    miłego dnia :)
    http://mama-lenki.blogspot.com/2014/03/normal-0-21-false-false-false-pl-x-none_4308.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Budująca Mama7 marca 2014 16:09

    No to smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Budująca Mama7 marca 2014 16:09

    dzięki, czekam na kolejne 10 nominacji :P bo ostatnio robiłam wpis o LBA

    OdpowiedzUsuń
  14. ciocia Marzenka :*11 marca 2014 23:43

    A ja nie pamiętam już :) Tak gdzieś z godzinkę po moich naleśnikach przeczytałam wpis o Twoich. Hi!

    OdpowiedzUsuń
  15. Budująca Mama12 marca 2014 08:47

    :) Miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  16. łoooł a mój mały nie lubi twarożku nawet z powidłami, za to Zosia widać, że zajada z chęcią!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Budująca Mama14 marca 2014 12:59

    Zosi wystarcza sam naleśnik :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Monika Dętkoś2 kwietnia 2014 21:50

    kolejny raz sprawiłaś, że czytając Twojego bloga opanował mnie ogromny głód, a hektolitry śliny ścieram z ekranu :D Wercia! :*

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)