Było Ci ciepło? Zosi owszem :)

Czy musiałam tak się ubierać w domku?
Hmmm... No dzisiaj na pewno ciepło było wszystkim. Dzisiaj wiosna przyszła na dobre i niech już zimniej nie będzie... Ale zimą? Wszystkim było ciepło? Sezon grzewczy jeszcze trwa.

No dobra, ta zima jakaś straszna nie była w tym roku, ale... Właśnie! To była naszą pierwszą zimą w domu drewnianym. To była zima testowa, a jako, że się już skończyła, chciałam zrobić małe podsumowanie.


Choć dzisiaj nikt o zimie nie myśli, co poniektórzy myślą o budowie, im też może się to moje gadanie przydać :D



Ogrzewanie naszego domu


Tym 'zajmuje się' u nas kocioł ACV wspomagany przez regulator pokojowy Elektrobock. Nie mamy kaloryferów, jedynie ogrzewanie podłogowe, o czym pisałam już w tym poście, no i jeszcze tutaj. Na cały sezon zimowy ustaliliśmy swój "plan temperaturowy":
  •   6-8  - 22stopnie
  •  8-18 - 21 stopni
  • 18-21 - 22 stopnie
  •  21-6 - 18 stopni
Regulator sam sterował pracą kotła gazowego. My "spaliśmy spokojnie" :)


Było ciepło?


Przez całą zimę normalnie wietrzyliśmy dom, nie podkręcaliśmy ogrzewania, nie dogrzewaliśmy kominkiem. Zawsze było ciepło. To chyba najlepsza recenzja. Do tego choroby. Ogólnie wielu chorób nie złapaliśmy, a jak nawet się wtrąciły, to nie trwały długo. Nie było ani za ciepło, ani za zimno. Co jest jeszcze lepsze? Rachunki, ale o tym pod koniec...

Zosia obyła się bez żadnej ogromnej choroby pomimo wielkiej pracy włożonej w likwidację największych wrogów - skarpet ;) dla tego wolimy wiecie-co ;P

Dłuższe skrarpety spadają dłużej


Pomyśl o cieple na etapach planowania i budowania


Ja w projekcie przyjęłam bardzo dużo ocieplenia. Ściany domu szkieletowego stanowi drewniany szkielet, w który wciśnięta jest wełna mineralna - u nas 15 cm, a na zewnątrz mamy jeszcze 15 cm styropianu. Pod posadzką mamy styropianu 20cm, co również nie jest bez znaczenia. Do tego istotne są parametry cieplne. Opór cieplny, a co za tym idzie współczynnik przenikania ciepła dla wszystkich materiałów. W naszym przypadku zarówno wełna jak i styropian mają współczynnik przenikania ciepła
= 0,039 W/(m^2*K). W ogólnym rozrachunku im on mniejszy tym lepiej. Do tego w domu drewnianym trzeba pamiętać o wiatroizolacji, która powinna szczelnie opasać wszystkie ściany, no i okna, na których nie powinno się oszczędzać.

Poza tym dobrze jest kontrolować ekipę podczas budowania tak, żeby:
  • wełna - była włożona dokładnie i szczelnie wypełniała pustki w ścianach i stropach, a także na dachu,
  • styropian - był przymocowany dokładnie, w przypadku domów murowanych warto pomyśleć o termodyblach, z zachowaniem przesunięć pomiędzy kolejnymi warstwami - co możecie sprawdzić tutaj.
Bo taka prawda, że na odpierdziel można zainwestować w najlepsze materiały, ale nie da to pozytywnego efektu. Lepiej kupić troszke słabsze materiały a doinwestować dobrą ekipę :)


Efekty?


Oprócz komfortu cieplnego warto wspomnieć o rachunkach. W tym roku ogrzewaliśmy jedynie parter, czyli "większą połowę" domu (60m^2). Góra oddzielona była prowizorycznie dechami i jednymi wewnętrznymi drzwiami, co też solidnie zabierało nam ciepło.

Opłaty miesięczne za gaz, który posłużył nam do ogrzewania, przygotowania ciepłej wody i gotowania, nie przekraczały opłat czynszowych do spółdzielni za kawalerkę w Poznaniu. Naprawdę! Taki był najwyższy rachunek. W marcu opłaty spadły o połowę. Jestem bardzo zadowolona, bo to jedyne obiektywne porównanie - kasiora :)

No i najlepszy efekt? Spokojny sen Naszej Zosieńki - najlepszy wyznacznik :)

Poddaję się - będę spać...



No dobra, ale może ktoś z Was mieszka w nowym domu murowanym i może się pochwalić podobnymi osiągami?



Udostępnij to:

Komentarze

21 komentarze :

  1. Kubiczkowa Matka21 marca 2014 20:40

    :D Ja bym się usmażyła :D 19 st w nocy to dla mnie maks co zniesie mój organizm, powyżej otwieram okna i wietrzę.


    U nas w domu dużo więcej węgla "szło" podczas mroźnych zim. Mamy dom murowany i ocieplony i otynkowany. Tej lekkiej zimy nie sprawdziłam bo uciekłam :)
    Babcia męża i mój dziadek mają ogrzewanie gazowe i mówią, że tej zimy zaoszczędzili połowę na ogrzewaniu w stosunku do zimy ubiegłej. Ale domy mają też murowane, ocieplane i tynkowane.


    Luksus dla mnie ustawiać temperaturę i spać spokojnie... a tu przez 10 lat do SŁABEGO PIECA CO 4 GODZINY BYŁO TRZEBA CHODZIĆ :( Byłam uparta i powiedziałam, że bez zapisu notarialnego nie kupię pieca do domu - to jak "osioły" się męczyliśmy. :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana! U nas na noc było 18 stopni :) a wcześniej dokładnie wywietrzone ;) Też całe życie mieszkaliśmy w domu węglowo-piecowym... Ale u nas nikt nie dokładał, i po prostu w nocy się wychładzało, także trzeba było mieć dresik obok łóżka i wciągać na piżamę, bo pobudka przy 16 stopniach już nie jest przyjemna ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, i tu rajtki :) Nie zniosę tego dłużej :D Ale u nas było to samo ze skarpetkami. Mam całą kolekcję zdjęć, jak Lila mając 4miesiące- ściąga noga o nogę skarpety.

    U nas w dzień było po 19-20 góra, bo my zimnolubni jesteśmy :)
    Grunt, że u Was system się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, ze wybraliście piec gazowy. W naszym domku drewnianym (70m2) początkowo nie pomyśleliśmy o ogrzewaniu, docelowo miała być koza i była. Na piec gazowy i instalacje na działkach ogrodowych nikt by nam pozwolenia nie wydał, nawet gaz tam poprowadzony nie był. Dużego wyboru nie mieliśmy.
    Koza taka, prawie jak kominek wygląda, taki wkład. Nadaje się do domku letniskowego, ale nie jak ktoś chce mieszkać dłużej. Domek wtedy nagrzewa się szybko, ale też szybko wychładza. My mieliśmy kozę na parterze, a na górę była tylko kratka, co by ciepło leciało i wystarczyło na te 70m, bez kaloryferów. Minusem jest też ciągłe noszenie drewna, kurz, popiół... Plus- fajnie popatrzeć jak ogień migocze- i tyle, po kilkunastu razach uciążliwego rozpalania, noszenia drewna, nawet to się znudzi.
    Teraz na szczescie, w starym/nowym mieszkaniu mam ogrzewanie gazowe. No moze rachuki nie będę niskie, ale z pewnoscią jest łątwiej

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie no rajtki to moje wybawienie, bo inaczej bym nie ogarnęła tych spadających skarpet, ale czasem mnie walnie, założę dziecięciu leginsy i potem gonię skarpety. Ja się w wojnę nie podpisuję :) Sprawdził się zdecydowanie. My mamy te 21, ale chodzimy "po domu" w krótkich gatkach i rękawkach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. My awaryjnie zrobiliśmy kominek (ale z obudową, bo wtedy dłużej wytraca ciepło) z rozprowadzeniem ciepłego powietrza na górę :) no, ale zanim uruchomiliśmy piec, to jesienią bawiliśmy się w kominek, i rzeczywiście bywają dni, kiedy zabawa w rozpalanie była tak irytująca, a MUSIELIŚMY rozpalić i człowieka trafia szlag...

    OdpowiedzUsuń
  7. Sorry, ja tak z innej strony... Widzę, że biegle władasz technicznym językiem, a to mniej więcej zakres moich tłumaczeń... jakby co, to zgłoszę się do ciebie po techniczne słówka (sorry, ale czytając cię miałam takie fajne wrażenie, jabyś mówiła tym samym językiem, w którym ja piszę hahahah)
    A ja w domu grzeję kotłem na drewno, jest ciepło i baaaaaardzo ekonomicznie. Nie mamy zewnętrznego ocieplenia, ale tutaj nie takie jak w Polsce temperatury, mamy tylko okna z PVC.

    OdpowiedzUsuń
  8. bernadetta bolek22 marca 2014 06:26

    Nie wiem jak wyglada wasz rachunek za ogrzewanie. Ale moge pochwalic męża i jego instalacje bo jeden z jego klientow grzejac gazem dom pietrowy i ciepła wodę (ma 4 dzieci) zapłacił od września do lutego 2200 to ponoc zasluga dobrze ocieplonego domu jak i idealnie wwykonanej instalacji. Takze warto zainwestowac i przyłożyć sie do wykonania żeby potem nie płacić duzych rachunków.
    Ja miałam napisac wczoraj posta o przegrzewaniu dzieci ale sie nie wyrobiłam. Myslam po tytule zew napisałaś to samo. A tu jednak nie. Wiec i ja naskrobie swojego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj:-)
    A wiec my przeprowadzilismy sie na swoje dokladnie 21.10.2013. Mamy domek murowany,do grzania jest ok 150m2,styro 15, na podlodze tez jest ale nie pamietam ile;-)ogrzewanie podlogowka+kaloryfery, nie odwazylismy sie na sama podlogowke, choc myslelismy o tym. Z waznych info nasz dom stoi na gorce i tu zawsze wieje, a nic go nie oslania od wiatru. Na sezon kupilismy 2.10 tony wegla kamiennego, kociol taki zwykly mamy, na wszystko. Zostalo nam ok100kg wegla, mysle ze to dobry wynik na pierwsza zime. Nigdy nie bylo mi zimno tu,

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mieszkam w domu starego sortu- rok budowy 1957 (czy jakoś tak). Gdzie ocieplenie robione było tym co się akurat trafiło (np słoma). Nie jest to lepianka, ani jakiś barak. Normalny murowany dom... tylko wykonanie pozostawia wiele do życzenia. No i piec na węgiel...
    A potem przeprowadzę się do bloku z wielkiej płyty z ogrzewaniem gazowym...
    Tak więc co do Twoich rad budowlanych, to raczej za szybko nie będę mogła się do nich zastosować.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dokładnie. U nas na szczęście gaz jest i jest to wygoda, choć wcale nie jest tak oszczędnie... :) Jakbym miała jeszcze wcisnąć tu kaloryfery, to by mi pół domu uciekło, a tak - mam super okna balkonowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No, warunków nie ma co porównywać w naszych strefach :)


    Jeśli chodzi o język, to jeśli będziesz potrzebować, to chętnie pomogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak! Instalacje to też ważna sprawa. Nam wykonywał je wujek, więc się przyłożył :D Nas tej zimy było czworo w domu, bo mieszkał z nami mój brat. Rachunek za gaz razem z ciepłą wodą i gotowaniem od września do 20 marca nie przekroczył tysiąca :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, mój domek stoi na polu :D więc też osłoniony nie jest... Nie wiem, jakie to stawki. My od września do 20 marca zapłaciliśmy mniej niż 1000 :D Dużo zabrała góra. Zobaczymy jak to będzie, kiedy normalnie ją uruchomimy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja Mama mieszka w domu z tamtych lat. Słoma np między piętrami to standard w takich domach. No i polepa. Mama dociepliła niedawno styropianem, jest dużo lepiej, choć nigdy nie będzie jak w nowym.

    W bloku, to zupełnie co innego :D Mieszkaliśmy w wielkiej płycie. Mieszkanko dwupokojowe, 22 stopnie na stałe i 320zł czynsz - pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. A jeśli o przegrzewanie, to jestem przeciwna! Oj jak ja tego nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Post jak najbardziej dla mnie:) Dziękuję za wskazówki:*

    OdpowiedzUsuń
  18. Super :) Bardzo się cieszę. Polecam domy drewniane :D

    OdpowiedzUsuń
  19. u nas nieprzerwanie 19'C. Uznawani jesteśmy za dziwolągów ;-P

    OdpowiedzUsuń
  20. Cały poprzedni rok lecieliśmy na 17 stopniach, ale z przymusu. Przy 21 chodzimy w krótkich gatkach i koszulkach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. http://care-mg.blogspot.com/2 kwietnia 2014 21:50

    Niestety w miejscowości w której mieszkam nie ma możliwości podłączyć się ani do gazu, ani do czegokolwek innego. Nie ma kanalizacji, ale mamy za to światło i wodę :P
    Żarty żartami ale taka jest prawda. Niestety wszyscy jesteśmy skazani na ten czas na kocioł na paliwo stałe. Piec na ekogroszek idealnie się sprawdza we wszystkich domach naszych znajomych. Nie ma problemu z rozpalaniem, no chyba że wygaśnie - to już nie są te same śmieciowe piece do których co pół godziny należy zaglądać :) NA SZCZĘŚCIE!

    Ogrzewanie podłogowe - rozwiązanie IDEALNE:) nie wyobrażam sobie go nie mieć. Totalna wygoda... zwłaszcza dla Tych, którzy tak jak ja lubią sobie pochodzić boso :P
    Przy dzieciach jak widać to też dobra sprawa, gdy sadzają swoją dupinkę gdzie dopadnie i jeszcze ściągają wszystko z nóżek - mamy pewność że raczej wilka nie złapią :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)