Zosia skończyła 8 miesięcy

Czas leci... Ba! on nie leci, on przelatuje jak błyskawica :)
To już 8 miesięcy, dokładnie 35 tygodni... Chcecie zobaczyć jak nam się Zosia zmieniła?

Zosia dzisiaj waży równo 10kg (97 centyl) i mierzy 76cm (poza centylami) - siatki centylowe


Zośka - Modelka - poza nr 1


To był miesiąc pierwszych razów :-)


Pierwszy ząbek


8 miesiąc życia Zosia kończy w pięknym jednym malutkim ząbkiem - wypłakanym, wymendzonym, wymarudzonym, znalezionym przez mamę - pierwszym ząbkiem. Kolejne pewnie idą, bo czemu mają nie iść i nie psuć nam humoru? Na szczęście odpowiednia zabawa skutecznie poprawia Zosi nastrój ;-) Przynajmniej najczęściej udaje się ją zabawić...


Pierwsze chwile mobilności


I to takiej prawdziwej, Zośkowej mobilności... Teraz Zośka próbuje raczkować - tak profesjonalnie, coraz lepiej jej wychodzi i już pewnie przemieszcza się z jednego końca domu na drugi... Oczywiście priorytety są. Są rzeczy ważne i ważniejsze, więc:

  • Rzeczy ważne, to - kable, przedłużacze, myszka, komputer i łyżeczki plastikowe - miarki
  • Rzeczy ważniejsze, to - Mamy telefon. Zdecydowanie rzecz najważniejsza, do której pójdzie zawsze :P
 
Na szczęście mobilność ta nie wiąże się jeszcze z otwieraniem szafek itp. Na razie Małej wystarczy, że może gdzieś-tam sobie doczłapać :)

Zosia w akcji

Ja nie umiem raczkować?

No popatrz jak umiem


Przy okazji - Zosia w ferworze walki o dostanie się tam, gdzie chce, zaczęła się nawet kulać :)

 

Pierwsze świadome spotkania z rówieśnikami


W tym miesiącu Zosia już stabilnie siedząca, i poruszające się pewnie zaczęła wchodzić w interakcje z rówieśnikami. Zosia ma 3 dość bliskich kolegów w wieku od 10-12 miesięcy. Musze przyznać, że byłam dumna, kiedy walczyła o chrupki kukurydziane z chłopakami :D

Poza tym byliśmy na Akademii Malucha, gdzie Zośka pobawiła się w klockach lego, przeszkadzając starszym od siebie dzieciom :P

Basen z Duplo - świetna sprawa



Pierwszy raz na nocniku


W tym miesiącu zaczęliśmy też zabawę z nocnikiem. Udało nam się, mamy pierwsze sukcesy za sobą. Co prawda Zosia nie mówi (choć Mama by już chciała), ale ja wiem, kiedy jest czas na posiedzenie na tronie i tym sposobem ograniczyliśmy liczbę prań w tygodniu :-) bo nie brudzimy już tylu pieluch. W pieluchach lądują tylko jedyneczki, które pojawiły się między kolejnymi wysadzaniami.

Zośka nocnik lubi, nawet bardzo, więc korzystam i chętnie wysadzam Małą. Oczywiście nie jest to tylko siedzenie, w trakcie tego bawimy się, ćwiczymy kosi-kosi i czytamy bajeczki.



Pierwsze sanki


No tak, bo był pierwszy śnieg, to i pierwsze sanki być musiały. Udało nam się zdążyć przed odwilżą. Ale... było fajnie :) Zośce się podobało, choć entuzjazmem nie buchała :)

Sanki sanki... Co się tak wszyscy jarają... ;)



Pierwsze wstanie 


Na zdjęciu pierwsze wstanie do klęku, w wanience, podczas kąpieli wstaje na nogi. Jest niesamowita i nawet jej to wychodzi :)

Tak też potrafię

Pierwsze Pa Pa 


To sukces Taty - Zosia co prawda jeszcze dyskretnie i wstydliwie, ale robi pa pa. Czasem nawet oburącz :) Trenowanie polegało na cowieczornym "papaniu" wszystkiemu - obrazkom, zabawkom, wujkowi, Zosi w lustrze :) szafkom... A na końcu Tacie. Trochę to trwało, czasem jej się jeszcze zapomina, ale zazwyczaj się udaje.

Pierwsze trafienie łyżeczką do buzi


Tu powiem szczerze, że mnie zaskoczyła. Wzięła łyżeczkę - bardzo tego chciała - i... Zaczęła trafiać :) za pierwszym razem, jednak jedzenie to ona ma w genach :)
nasz mały smakosz :)

Mmmmm....


Dobre....


Poza tym w 8 miesiącu


Zosia postanowiła kontynuować próby innego wykorzystania zabawek, i nie-zabawek :)

Jak to na macie się leży...


Najlepszy gryzaczek - myszka


Nowa zdobycz - magnesy




Nadal kupuje nas swoim uśmiechem, co kocham, uwielbiam i chcę ich więcej :)

No uśmiechnij się :D


Co nas czeka w następnym miesiącu? Czym Zosia zaskoczy?
Co nowego pokaże? Dzisiaj po raz pierwszy usiadła sama z leżenia na brzuszku :)

Poprzednie wpisy tej serii:

Udostępnij to:

Komentarze

22 komentarze :

  1. Monika Dętkoś14 lutego 2014 19:23

    Nic, tylko zjeść takiego słodziaczka <3 <3 <3
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego Najlepszego!

    zapraszam do mnie
    http://mojelatatrzydzieste.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ miała pierwszych razów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bernadetta bolek15 lutego 2014 07:38

    Super śmieszka. Z każdym dniem będzie coraz bardziel mobilna. Na wszelki wypadek wzięłabym jej łóżeczko obniżyła bo w każdej chwili może wstać i żeby sobie krzywby nie zrobiła.

    OdpowiedzUsuń
  5. No uśmiech to ma cudniasty :) I to jest kawał dziecka-moja Lila na roczek ważyła 10,6 kg :) A zdjęcie z matą- świetne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Budująca Mama15 lutego 2014 17:04

    Dziękujemy :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Budująca Mama15 lutego 2014 17:05

    ha... a o ilu zapomniaam? ten miesic wyjatkowo obfity

    OdpowiedzUsuń
  8. Budująca Mama15 lutego 2014 17:07

    Oczywiscie, lozeczko do jutra czeka. Po nocnych eskapadach nie mamy sil...

    OdpowiedzUsuń
  9. Budująca Mama15 lutego 2014 17:10

    kawal kawal... wzrostem tez wyprzedza. taki nam sie gigant trafiil ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super dzieciaczki15 lutego 2014 19:15

    Ale cudnie sie uśmiecha :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mama Calineczki15 lutego 2014 20:03

    Jak ona słodko wygląda na tym pierwszym zdjęciu - napatrzeć się nie mogę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Budująca Mama15 lutego 2014 20:52

    To ją ratuje :) Ale rzeczywiście, uśmiech najczęściej ma na twarzy i chyba wyćwiczyła od pierwszych dni życia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Budująca Mama15 lutego 2014 20:53

    :) Słodko słodko taka nasza gwiazda, uśmiecha się na zawołanie. Dziękujemy za miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaka mądra dziewczynka :):)
    Gratuluję pierwszego ząbka i tych wszystkich cudownych przeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Budująca Mama16 lutego 2014 11:41

    Dziękujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, śliczna dziewczynka:) Pozdrowienia od Ali

    OdpowiedzUsuń
  17. Budująca Mama17 lutego 2014 18:43

    Dziękujemy i pozdrawiamy :*

    OdpowiedzUsuń
  18. A Zosia ma takie ciemne oczka? Cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Budująca Mama23 lutego 2014 19:26

    Dziękujemy - takie ma pomieszane. brązowo-piwno-zielono-szare. chyba jeszcze walczy o kolor, ale będą ciemne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem jakim cudem mi ten post uciekł. o.0 Rany, rosną te nasze dzieci jak na drożdżach i co miesiąc to niespodzianka, nowe umiejętności, kolejny ząbek. Po tych naszych maluchach widać jak ten czas leci, choć ma się wrażenie, że ledwie miesiąc wcześniej wróciło się z porodówki. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Budująca Mama26 lutego 2014 22:21

    no ja cały czas utrzymuję, że dzieci "starzeją się" szybciej niż my, bo my dzięki nim mamy przeciągnięcie młodości :D Ja po 2 miesiącach byłam całkowicie zresetowana po porodzi i od tego czasu mi leci... że ho ho!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)