Macierzyński - moje 'przeboje'

Ha! Bo Budująca to taki stwór, że nie może po prostu urodzić i być na macierzyńskim.
Budująca zawsze ma coś 'inaczej' i Wam o tym opowie, może komuś się przyda taka wiedza :-)

Świadczenia w czasie ciąży i po porodzie


Zanim zaszłam w ciążę w ogóle nie zastanawiałam się nad urlopem macierzyńskim ani chorobowym. To nie było dla mnie ważne, ile za co i po co... Jak się okazało, warto się zainteresować tematem wcześniej, tak żeby nic nie stracić i nie być zrobioną w bambuko. Musiałam korzystać ze zwolnienia chorobowego już w ciąży, teraz jestem na urlopie rodzicielskim, po zakończonym urlopie macierzyńskim.



Chorobowe w okresie ciąży


Jak się okazało świadczenie chorobowe jest wypłacane, jako 100 % średniej pensji z ostatniego roku, jeśli na druku lekarz wpiszę literkę B - oznaczającą opiekę położniczą. W moim przypadku, nie było to jednak możliwe, ponieważ nie przepracowałam jeszcze pełnego roku. Pracodawca policzył więc średnią za cały czas, kiedy u niego pracowałam... Jednak...


Jak liczymy średnie wynagrodzenie?


W moim przypadku umowy zmieniały się zakresem godzinowym. Początkowo byłam zatrudniona na 3/4 etatu, dopiero 3 miesiące przed L4 miałam umowę na cały etat. Pracodawca policzył średnią za cały okres zatrudnienia, co było nieodpowiednie, ponieważ liczy się ostatnia umowa (jeśli była zmiana ilości godzin pracy). Dowiedziałam się o tym dopiero po urodzeniu Zosi, ale otrzymałam wyrównanie do poprawnie obliczonej średniej. W moim przypadku wypłata składała się zawsze z pensji podstawowej i premii. Średnia była liczona z całości wynagrodzenia, a więc 'podstawa+premia'. Wiem, że nie zawsze tak jest, warto to uzgodnić z pracodawcą wcześniej, żeby nie być zaskoczoną...


Kto wypłaca świadczenie?


Zgodnie z prawe pracodawca jest zobowiązany do wypłacania L4 za pierwsze 30 dni choroby w roku. Potem ten obowiązek przejmuje ZUS. Jeśli pracujemy w dużej firmie, nic nas to nie obchodzi, bo pieniądze będzie nadal wypłacać pracodawca, jeśli w małej (do 20 pracowników), to będziemy otrzymywać wynagrodzenie bezpośrednio od ZUSu.


ZUS PUE


W przypadku otrzymywania wypłaty z ZUSu, radzę założyć konto w systemie internetowym ZUS PUE. Dzięki temu będziemy znali dokładną kwotę wypłaty oraz jej termin. Można tam też sprawdzić, m.in. czy zwolnienie wypisane przez lekarza nie zawierało błędów i czy nasze wypłaty nie zostały wstrzymane.


Urlop macierzyński - zasady i możliwości

źródło: www.vat.pl/

Kiedy ja urodziłam Zośkę, nie było jeszcze możliwości wybrania 'opcji' urlopu rocznego. W moim przypadku po narodzinach przeszłam na podstawowy macierzyński w wymiarze 20 tygodni, składając odpowiedni wniosek u pracodawcy, razem z aktem urodzenia dziecka, oraz zaświadczeniem ze szpitala. Potem składałam kolejny wniosek o dodatkowy urlop macierzyński w wymiarze 6 tygodni (tutaj istnieje też możliwość pracy na część etatu), a następnie wniosek o urlop rodzicielski, przy którym również istnieje możliwość częściowej pracy. Podczas urlopu macierzyńskiego, więc przez pierwsze 26tygodni otrzymywałam 100 % średniego wynagrodzenia, a przez kolejne 26 tygodni 60 %.


Cały rok 80 %


To opcja dla 'świeżych mam', czyli takich, które urodziły po terminie obowiązywania ustawy. Te mamy mogą zdecydować od razu po porodzie wybrać urlop roczny, i otrzymywać przez cały rok 80 %.


Co jednak gdyby zdecydować się na powrót, np po 40 tygodniach?


Wtedy Mama otrzyma zwrot różnicy kwot tak, żeby nie otrzymać w sumie mniejszego zasiłku niż kobieta, która wybrała opcję 100+60.


Czy któraś Mama stoi przed wyborem, albo zastanawia się co wybrać? A może macie jakieś dobre rady, czy 'wyjątkowe sytuacje', z którymi się spotkałyście w sprawie urlopów macierzyńskich/rodzicielskich?

W razie pytań, czekam na maile, chętnie podeślę moje wzory wniosków o urlop macierzyński czy rodzicielski :-)

Udostępnij to:

Komentarze

10 komentarze :

  1. Ja miałam non stop problemy z wypłatami z ZUS, do tej pory nie wiem, o co chodziło... Nie dowiadywałam się, tylko słałam wnioski... Długi temat, i chyba nie chce mi się do tego wracać...(piszę to o L4, bo za rodzicielski jest już ok)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dowiadywałam, bo u mnie to była duża różnica czasowa między ostatnią wypłatą od pracodawcy, a pierwszą z ZUSu... ZUS wypłaca za zwolnienie a nie za miesiąc i takie kwiatki się zdarzały, że szok :P Teraz już też bez problemu

      Usuń
  2. Ja też już miałam przeboje z Zus-em. na zasiłek pierwszy czekałam 4-msc;/ Ja się zdecydowałam na 100+ 60, bo planuję wcześniejszy powrót do pracy. Ale papierologia w tym zakresie jest obszerna i pisanie tych wniosków za każdym razem ah. A PUE faktycznie się przydaje przynajmniej wiem co za co i za ile:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, PUE, to coś co im się udało :)

      Usuń
  3. Ja już nawet nie chce moich przebojów opisywać, bo samych tych w pracy wyszłoby więcej niż w Twoim poście - mi wynagrodzenie wypłacał pracodawca, bo zatrudniał ponad 20 pracowników i tu wiecznie jakieś cyrki, bo mój oddział miał problemy z przekazywaniem informacji do centrali, więc wypłata była w częściach, czasem tylko jej 1/3, a reszta w kolejnym miesiącu, oczywiście z częścią tylko kolejnej wypłaty. Uumowa zakończyła się z dniem porodu, o czym kadry i tak jeszcze dwa tygodnie nie wiedziały i nie były w stanie żadnych informacji udzielić, ani papierów wysłać, żebym mogła sobie w ZUSie zasiłek macierzyński załatwić. Dużo lepiej pokazał się ZUS, gdzie wszystko mi wyjaśniono, wypłaty od początku zawsze były przed końcem miesiąca i wszystko grało. Podobnie panie w MOPSie z becikowym, najpierw po przedstawieniu mojej sytuacji dostałam mailem spis potrzebnych dokumentów, a potem już wszystko sprawnie na miejscu (a załączników wyszło 35).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też w MOPSie poszło łatwo :) bardzo przyjaźni ludzie. I z ZUSem nie było źle, ale jak zwykle coś tam musiało wyniknąć... Teraz też dostaję świadczenie około końca miesiąca, ale podczas L4 - tragedia ...

      Usuń
  4. Zuzankowy Świat2 lutego 2014 20:28

    zAREJSTROWAŁAM SIĘ i hmm o co chodzi z tym zaufanym?:) Do ter mory macierzyński mam z dwa tygodnie różnicy co miesiąc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W PUE? Kiedy ja się zarejestrowałam, musiałam osobiście udać sie do ZUSu potwierdzić, że ja, to ja. A ZUS ma swoje terminy. Teraz czekam na PITa

      Usuń
  5. Rodzicielski jest platny???

    OdpowiedzUsuń
  6. Rodzicielski tak, ten, który kończy się po 52 tygodniach. Potem wychowawczy bezpłatny

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)