Domowy kisiel z owocami 8+

Kisiel z owocami
Kto nie lubi kisielu? Nikt. A dlaczego? Bo kisiel lubi każdy - tak mi się przynajmniej wydaje. Ja bardzo lubię, dlatego korciło mnie, żeby zrobić taką przyjemność Zosieńce, ale jak pomyślałam, że z proszku w takiej małej paczuszce mam zrobić coś dla dziecka - odłożyłam ten pomysł na później. Pewnie dużo później, bo skoro już wiem, jakie to proste, to po co ten proszek? Jak zwykle 8+ oznacza, że ja to Zosi podałam po 8 miesiącu, nie jest to żadne zalecenie żywieniowe.






Dlaczego wymyśliłam ten kisiel


Ano dlatego, że miałam dla Zosi kupione soczki jabłkowe. Właściwie to próbki od firmy Hipp. Jak Zosia była chora, chciałam, żeby troszkę więcej piła. Do tej pory piła tylko wodę. Pomyślałam, że jak poczuje słodki smak, to będzie pić chętniej. Więc soczek otworzyłam, a ona? Wkurzyła się. W ogóle jej się ten pomysł nie spodobał. Nawet potem musiałam ją przekonywać, żeby spróbowała, że w kubeczku znów jest tylko woda ;-)

Soczek jabłkowy


A soczek otwarty został. I tak oto powstał pomysł na naszą nową propozycję na podwieczorek.


Domowy kisiel jabłkowy z jabłkami i malinami


Miałam akurat takie połączenie. Świetnie smakuje też w truskawkami i z jabłkiem.

Malinki z babciowego ogródka


Składniki:

  • 100 ml wody
  • Kilka rozmrożonych owoców malin - delikatnie rozdrobnić
  • 100ml soku jabłkowego
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej


Przygotowanie


Owoce wrzucamy do wody i doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 5 minut.

Owoce gotujemy na małym ogniu


Do soku dodajemy mąkę i szybko mieszamy, a następnie dolewamy do garnuszka z owocami. Całość energicznie mieszamy i czekamy na bąble (czyli aż się zagotuje). Wtedy przekładamy kisiel do miseczek i czekamy aż ostygnie.

Dla Zosi, Mamy i Taty :-)


Proste? Ja lubię taki lekko ciepły i taki też podałam Zosi i jej też smakowało :-)

 Smacznego :)

Udostępnij to:

Komentarze

23 komentarze :

  1. Super prosty i fajny przepis ;D Ja osobiście i mój mąż nie lubimy kisielu ;p ale może córci posmakuje ;) ja ciągle kombinuje co jej przyrządzać, żeby nie było monotoni a tu taki fajny pomysł :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  2. bernadetta bolek21 lutego 2014 18:11

    I tu muszę cię z błędu wyprowadzić ja osobiście nie znoszę kiślu... od dziecka go nie lubiłam był taki glutowaty jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I kolejny przepis do kolekcji. ;D Mój smyk jak dotąd kisielku jeszcze nie próbował, ale już niebawem będzie. Ja to uwielbiam i kisiel, i budyń, dlatego zawsze musiałam mieć w zapasie jakąś "Słodką Chwilę". ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Budująca Mama21 lutego 2014 21:34

    Zośka wcinała, aż jej się uszy trzęsły :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Budująca Mama21 lutego 2014 21:34

    i to jest w nim najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Budująca Mama21 lutego 2014 21:36

    mmm... ja też uwielbiam i mego Menża muszę zawsze zmuszać, żeby mi potowarzyszył. Budyń - uwielbiam czekoladowy z kleksem powideł na środku. Koniecznie jeszcze ciepły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie inny budyń prócz czekoladowego może nie istnieć. Jak mam tylko śmietankowe/waniliowe, bo takie mąż lubi, to ja muszę do nich dodać kakao, bo inaczej są dla mnie niespożywalne. ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mama Calineczki22 lutego 2014 12:56

    Ja nie znoszę kisielu, bleee, aż mam gęsią skórkę jak mam to przełknąć. :D:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Och świetna sprawa. Też mam zamiar robić takie cuda mojemu Mi, ale to jeszcze trochę. Dzięki za podsunięcie pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Budująca Mama22 lutego 2014 19:31

    wrzucam dużo - będzie co chwilę coś nowego, bo coraz więcej smaków próbujemy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. super dzieciaczki22 lutego 2014 20:33

    Ja też lubię kisielek, a ten wydaje się być pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kurcze ja się zbieram jakiś miesiąc czasu żeby zrobić domowy kisiel i zebrać się nie mogę a pomysły na kolacje dla małego się kończą,...jak coś wpadnę i skradnę Twój przepis dzięki

    OdpowiedzUsuń
  13. Agnieszka - Mama Lenki22 lutego 2014 22:37

    fajny prosty przepis :)
    bym musiała też spróbować zrobić taki kisiel :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mama Calineczki22 lutego 2014 23:58

    Też nie.
    I galaretki nie znoszę. Te dwie rzeczy nie dla mnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Budująca Mama23 lutego 2014 13:26

    Polecam - to żaden problem. Nam pomogło przy luźnych kupkach przed zębem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Budująca Mama23 lutego 2014 13:26

    Ja też walczyłam, ale jak już soczek był otwarty to machnęłam - czas przyrządzenia - tyle co pokroić owoce :) Dzisiaj z truskawkami mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny przepis, robiłam już parę razy sama, ale zawsze mam problem z proporcjami :) Albo wyjdzie za gęsty, albo za rzadki... No nic-teraz wypróbujemy Twoje wytyczne odnośnie wody, soku i mąki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Budująca Mama25 lutego 2014 17:34

    Ja zawsze wolę bardziej leisty, żeby nie dało się go kroić nożem ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. a lekko kisielowate sosy owocowe?

    OdpowiedzUsuń
  20. My też robimy domowy kisielek, zaraz się zaczną jagody więc polecam. Można również tym prostym sposobem zrobić budyń:) Fajnie, że piszesz o zdrowym jedzeniu.

    OdpowiedzUsuń
  21. :) a można zrobić budyń bez cukru? bo wszędzie widziałam z cukrem...??

    OdpowiedzUsuń
  22. Jasne tylko, że wtedy nie będzie słodki, można go "posłodzić" np. dodając gruszki albo ksylitol, pisałam o nim tutaj http://blogodzinka.pl/alkohol-w-sam-raz-dla-dzieci/. Warto go

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja Ci powiem, że się jeszcze nie przekonałam, ale posłodzenie gruszkami bardziej mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)