Buraczkowe Love 7+

Hmm... Dlaczego buraczkowe, nie wiem, równie dobrze mogłoby być królikowe, albo marchewkowe... Mogłoby być też kaszotto :-) ale... Buraczki zawsze zdominują danie kolorem, a ja ten kolor uwielbiam, dlatego buraczkowe love :-)


Dlaczego 7+?


Ja Zosi serwuję takie dania po skończonym 7 miesiącu. Można poczekać dłużej z wprowadzaniem mięska. Ja wprowadziłam już teraz i podaję w małych ilościach. Nie jestem jestem jednak dietetykiem i tą decyzję pozostawiam każdej mamie z osobna. Myślę, że w naszym daniu mięsko nie stanowi podstawy smaku i można z niego zrezygnować.


Składniki na Zośkowe 3 porcje


  • Kawałek ugotowanego w wodzie mięska (u nas akurat królik) kroimy w kosteczkę (ja królika ugotowałam w całości, do dalszego przechowywania w małych porcjach, które zamrożę)
  • 1 marchewka pokrojona w kosteczkę
  • Kawałek buraczka pokrojonego w kosteczkę (u mnie to była 1/4 średniej sztuki)
  • 1/8 jabłuszka, najlepiej kwaśnego, dodaję, aby buraczki nie straciły kolorku
  • 15 ml kaszy jaglanej (około 3 łyżeczki)
  • 100 ml wody do przyrządzenia
  • Łyżeczka tłuszczu - u mnie masło 83 % tłuszczu

Przygotowane produkty na małym talerzyku


Przygotowanie


Buraka, marchewkę i jabłuszko gotuję w 100 ml wody przez 15 minut. Po tym czasie warzywa będą ugotowane al dente.

Następnie do wszystkiego dodaję kaszę, która gotuje się w wodzie ze wszystkimi sokami z warzyw i nic się nie zmarnuje :D. Po wrzuceniu kaszy należy maksymalnie zmniejszyć płomień, żeby się nie przypalała. Całość od czasu do czasu mieszamy. Gotowanie trwa kolejne 15 minut.

Następnie dodajemy masełko, całość mieszamy i na chwilę odstawiamy. Jeśli dziecko nie radzi sobie z kawałkami, możne lekko podusić widelcem. Jestem przeciwnikiem dokładnego rozdrabniania blenderem :-) a Zosia pomimo posiadania zębów w ilości PÓŁ :-) daje sobie z taką konsystencją radę.

Gotowe danie na podstawku od filiżanki

Porcja do zamrożenia - na dzień bez czasu na gotowanie


Druga porcja zostaje na następny dzień, trzecia, do zamrażarki :)



Smacznego :-)



Zobacz inne przepisy:
Przepis na kaszkę 6+ 
Przepis na ciasteczka owsiane 6+


    Śledź nowe posty :-)
Follow on Bloglovin

Udostępnij to:

Komentarze

17 komentarze :

  1. Fajnie to wygląda na talerzu. Dziecko na pewno nie pogardzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba! Dziecko... Byłam głodna i musiałam się łapać, żeby nie podjeść Małej :P

      Usuń
  2. podoba mi się to buraczkowe love:) spróbuję na pewno jak coś wiem gdzie się zgłosić z reklamacją :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reklamacji nie uwzględniam :) Bo zaraz mi przyjdą jakieś buraczkowe koszulki do odplamiania :P ja użyłam śliniaka z rękawami na to danie :D

      Usuń
  3. jak ładnie gotujesz małej, jedzonko palce lizać;) Ja dopiero zaczynam z tym przygodę, ogólnie nie jestem w tym dobra, ale dla synka bardzo się staram i nawet mi wychodzi;) nie ma to jak mieć mobilizację;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, każda Mama jest najlepszą kucharką dla Malucha :D

      Usuń
  4. OO :) Buraczkowe Love do spróbowania u nas może za dwa trzy dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznego :) Mi smakowało bardzo, a Zośka dzisiaj (już druga porcja) zjadła bez brudzenia, więc rekomendacja jest pozytywna :)

      Usuń
  5. malamoda.blox.pl4 lutego 2014 11:26

    Piękne jedzonko. Napewno smakuje wspaniale. Moja lubi barszczyk buraczkowy, ale za nic nie mogę jej przekonać do buraczka. Ja podawałam mięsko buraczek i ziemniaczek. Przetestuję Twoją wersję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Budująca Mama4 lutego 2014 11:32

    może z kaszą podejdzie Małej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I kolejny przepis, który ląduje u mnie w zakładkach do wypróbowania, chociaż ja większość warzyw gotuję w parowarze i potem rozdrabniam, ale w końcu jakieś garnki w domu też mam. ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Budująca Mama4 lutego 2014 22:44

    Mam nadzieję, że niedługo wyląduje w zakładce - sprawdzone i warte powtórzenia ;) Ja tymczasem nie zaczęłam jeszcze z parowarem ,dlatego korzystam z kasz, żeby "wciągnąć" to co owoce wypuszczą do wody :)

    OdpowiedzUsuń
  9. moje córki tę lubia buraczki

    OdpowiedzUsuń
  10. Budująca Mama8 lutego 2014 18:46

    no to polecam - z króliczkiem i jaglanką smakuje świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja robię hurtem, bo 6, 7 porcji ;) Za Chiny nie chciałoby mi się tak kroić, więc traktuję blenderem, a kaszę gotuję osobno i mam grudki :D Jaglana akurat słabo, ale gryczana już w sam raz :) Zresztą moja i tak co chwilę zżera coś zupełnie normalnego - najczęściej placki bratu zwija jak nikt nie patrzy - więc uczy się mielić ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Budująca Mama8 lutego 2014 22:23

    Ostatnio robię większe kawałki i załatwiam je widelcem, bo bllender zaniemógł

    OdpowiedzUsuń
  13. Musze wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)