Zośka ma 7 miesięcy

No nie wierzę! Moje dziecko niedawno kończyło 2, 4, 6, a dzisiaj już 7 miesięcy? Korzystając cytatu ulubionego 'aktora' mojej córki 'czas leci, liście też'...

Zosieńka mierzy 75cm (poza centylami) i waży 9,4kg (90-97centyl). O siatkach centylowych słów kilka.


Zośka w nowym zestawie Coccodrillo czeka na zimę


Co nowego?



Nju właśnie - telewizor ogólnie Małej nie rajcuje (poza melodyjkami z TVN), ale nju, to jest to. Obojętnie, jaki płacz by nie był, czego by akurat nie chciała, to jak tylko usłyszy te reklamy, to jest odcięta od świata... Może to znak, że powinniśmy zmienić sieć? Staram się jednak ograniczać możliwości zagapienia się Dziecka na telewizor, bo nie chciałabym, żeby on jej zaszkodził, chociaż kilka godzin dziennie narażona jest i czasem nawet razem potrafimy się zagapić...

Zośka też gada coraz więcej, coraz ładniej je (czyli więcej w buzi niż na koszulce) i chyba bywają już chwile kiedy jest głodna i wyraźnie to pokazuje.
Je 3 posiłki poza piersią (śniadanko-kaszka, obiad-danie obiadowe, kolacja-kaszka). Czasem robimy też delikatne BLW, tzn do rączki Zosia dostaje warzywko albo owoc na podwieczorek. Uwielbia dziamdziać chlebek i chrupki kukurydziane. Na całkowite oddanie się tej propozycji żywienia nie mam mocy :-P

Odkryłyśmy zabawki drewniane


Ruchowo - Zośka siedzi właściwie idealnie, jak wcześniej, ale już coraz rzadziej zdarzają się wywrotki w najbardziej nieoczekiwanym momencie :-) (wczoraj cały dzień bez i dziś też) dodatkowo potrafi się na dupce okręcić, jeśli interesuje ją coś za plecami :-)

Popatrzcie jak pompuję


Poza tym, z tego swojego siedzenia przechodzi często do leżenia na brzuszku, ślizga się po panelach, ale raczej do tyłu. Czasem pompuje, a zdarzało się też falowanie całym ciałem (jak ryba wyrzucona na brzeg).
Najmilsze dla mnie, że jak się do niej wyciągnie ręce, to ona też swoje rączki wyciąga w górę :-), umie też robić puk puk (choć to bardziej bam bam, ale jej się podoba i potrafi tak długo)


Przeszłyśmy też pierwszą chorobę wieku dziecięcego - trzydniówkę, co opisałam w poście i kąpiemy się na siedząco, o czym pisałam TU.

W dodatku odkrywamy, że zabawy nie-zabawkami są fajne, a i zabawki można używać inaczej niż zaleca producent :-)

Jedna z lepszych zabawek - miska na pranie

A po co na leżaczku siedzieć, jak można siedzieć obok?



Po staremu


Zośka nadal jest radosną dziewczynka i wszystkich czaruje uśmiechem na zawołanie, chociaż zauważyłam coraz bardziej rozważne rozdawanie uśmieszków :-)
Nadal jest straszną 'boidupą' - płacze jak pozycja 'zmienia się sama', jak uda jej się kulnąć, albo położyć. Nie mam już pomysłów jak ją oduczyć tego i zachęcić do ruchu. Jak się nawet lekko stuknie, to lament przestraszny i nakręca się coraz bardziej.



Lubi swoje zabawki, ale już coraz szybciej jej się nudzą, musimy chyba zrobić dwie zmiany i chować niektóre na jakiś czas...


Jeszcze czekamy


Ciągle czekamy na kulanie, jak jej w tym pomóc - nie wiem. Zosieńka ewidentnie się wystraszyła i po kilku próbach jest już tak asekuracyjna, że woli się nie kulać. Trochę mnie to martwi, bo wiadomo, kulanie, to już fajne przemieszczanie, dzięki kulaniu nauczyłaby się siadać samodzielnie, no i mogłaby po prostu zmienić pozycję kiedy jej niewygodnie.

Są jednak i pozytywy takiej sytuacji - mamy szansę stabilnie zmienić pieluchę (co przy tegotygodniowych 3 kupach na dzień bardzo się przydaje :-P)

Czekamy też na zęba. Pan doktor mówił, że je widzi 'prawie' już 5 tygodni temu, a ich nie ma, i nie ma, no, ale dzięki temu mamy czym tłumaczyć Zośkowe złe nastroje. Trudno, wszystko trzeba przeżyć. Dzięki temu, że nie ma zębów, to nas jeszcze nie gryzie :-D ani moich sutków (przynajmniej zębami)


I tak minął kolejny miesiączek...

A po przyniesie następny?

Pozostałe wpisy tej serii:

Udostępnij to:

Komentarze

12 komentarze :

  1. Moja wnusia jest baaardzo dzielna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szybko czas mija, prawda? :) Za nim się obejrzysz minie rok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie szybko, ale MY się tak nie starzejemy, co nie?

      Usuń
  3. Jejku jaka Zośka jest śliczna!!!! No i pięknie rośnie dziewczyna - moja córa ma rok i waży 7800g :(

    Zostajemy u Was i zapraszamy do nas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) dziękujemy :-) Zośka od początku dużo przybierała, mówią, że Matka śmietaną karmi :-P

      Miejmy nadzieję, że nie zaszkodzi jej to w chodzeniu :-)

      Ale Ala też ładna dziewuszka... Lecę poczytać :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. no tak, często się hamuje jak mam już łapkę schrupać ;)

      Usuń
  5. z tą asekuracją to może jest tak, że za dużo szumu było jak się Zosia przekuliwała czy walnęła? Dzieci strasznie odczuwają nasz niepokój w róznych sytuacjach i później same też reagują w taki sposób...
    a zabawa z leżaczkiem sugeruje chyba, że Zosia się próbuje nieco podciągać? :) ćwiczy mięśnie nóżek do raczkowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie... jedyne co było, to ewentualna radość :P
      a zabawa z leżaczkiem jest tylko zabawą - ćwiczymy nóżki rzucając się na rodziców :)

      Usuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)