Aktywny poranek. Jak zdążyć ze wszystkim?

Zosia obudziła się dziś o 7:30, 'na wesoło', więc nie żadała wyjęcia z łóżeczka natychmiast... Chwilę poleżałyśmy, potem jak codzień szybciutka toaleta Zosi, ubieranko i wychodzimy z sypialni. O 8 Zośka zasiadła w swoim kojcu, a Mama zaczęła latać... Dosłownie :-P dzisiaj mamy gości, chciałam więc, żeby wszystko było gotowe na ich przyjazd.



Goście z dzieckiem


Jak pisałam w poście o naszych zasadach, trzymamy się pór drzemek i naszej Zośce rutyna pomaga w spokojnym życiu. Nasi goście też mają Malucha - Staś ma 11miesięcy. Planując odwiedziny, staramy się dopasować do 2 dzieciaczków, dlatego Rodzice Stasia będą do nas jechać w trakcie drzemki Stasia. Wstępnie umówiliśmy się na 12, więc... Mam 4 godziny.


Co chciałam zrobić?


Jak wiadomo, w domu zawsze 'jest coś do zrobienia', czyli standardowe - odkurzenie mebli, odkurzenie podłóg, to taka podstawa. Poza tym, musiałam dogladać Zosi... W międzyczasie wyparzyłam laktator (na szczęście mam sterylizator do mikrofalówki) i odciągnęłam mleko, dla siebie przygotowałam kawę. Cierpliwość Zośki powoli się kończyła, zdążyłam jeszcze przemyć lustra, i przygotować trochę do obiadu (goście zahaczą o porę obiadową, więc zjemy razem). Ha! Zapomniałam jeszcze o rozpakowaniu i częściowym spakowaniu zmywarki :-P


Przerwa - pierwsza połowa zakończona :-)


Przygotowałam Zosi śniadanko i o 9:50 byłyśmy gotowe do pierwszej drzemki. W garnku dusiło się mięsko z cebulką i przyprawami do spagetti po bolońsku (w spolszczonej wersji), całe mieszkanie było odkurzone, a dziecko najedzone :-)


Zosia śpi - można zrobić rzeczy, które z nią ciężko - druga połowa - czas start


Zaczęłam od prysznica, a co, Pani domu, jest jego wizytówką, następnie umycie łazienki, potem mycie podłóg i dokończenie obiadu.


Pobudka - ale szybko!


O 11:15 obudziła się Zośka, miała już znacznie lepszy nastrój niż przed drzemką (szkoda, że taka krótką, ale ona zawsze wyczuwa gości :-)), udało się więc wsadzić ją do kojca, i dała mi jeszcze pół godzinki na przetarcie mebli kuchennych, blatów i przygotowanie słodkości dla gości (ciasteczka i gotowe słodycze).


Jesteśmy gotowe


Teraz już razem czekamy na naszych gości, którzy o 12 wyjechali, dlatego zyskałam niespodziewanie czas na napisanie tego postu :-) ależ Ci goście nas nakręcili :-) siedzimy sobie z córą na podłodze i przygotowujemy bałagan zabawkowy, co by nie było tak pięknie :-)

Stanowisko zabawkowe urządzone przez Zosię



Zauważyłam, że im więcej do zrobienia, tym szybciej idzie, a jak wyglądało Wasze przedpołudnie? Macie jakieś sposoby na szybkie ogarnięcie mieszkania z dzieckiem? Nam zdarzało się gotowanie w chuście, ale nie mamy jeszcze wprawy z wiązaniem na plecach, dlatego uwielbiam kojec - tam wiem, że Zośka jest bezpieczna :-)

Udostępnij to:

Komentarze

6 komentarze :

  1. Właśnie- bezpieczeństwo... Lila to urodzona kaskaderka i dziecko-tajfun, Ona nawet w łóżeczku nie jest bezpieczna :)
    Żeby na spokojnie coś zrobić, muszę mieć kogoś kto zerknie na Małą :) Inaczej różnie bywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy jeszcze to szczęście, że Zośka jest mało mobilna :) ale tylko w kojcu mam pewność, że się nie walnie przy próbach raczkowania, czy utracie równowagi na siedząco :P

      Usuń
  2. mój 8 miesięczny maluch na wesoło budzi się o 5.00 :) i jest w pełni gotowy to rozpoczęcia dnia :) a ja z chęcią bym jeszcze pospała ;) ....ogarnięcie domu jest możliwe wieczorem lub jak wróci tata z pracy bądź babcia lub ciocia zawita w odwiedziny bo w ciągu dnia lubi mieć towarzystwo przy zabawie a kojec jest tylko na chwilę natomiast drzemki wynoszą 40 minut ;) także dzień mamy mega aktywny ;) pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To współczuję. Zośka pobudki funduje nam między 6 a 8 zazwyczaj, choć są odchyłki w każdą stronę... poprzedni cały tydzień o 8, a dzisiaj? 6:15... jedyny wolny dzień Taty :) Ostatnio podczas odkurzania Zosia dzielnie śledziła wzrokiem odkurzacz :) ciekawe, kiedy zacznie za nim biegać :D a jakie zabawy uskuteczniacie? Pozdrawiamy :)

      Usuń
    2. Zośka chciała z Tatą spędzić więcej czasu dlatego tak wczesna pobudka ;) mój Kacper przez pewien czas też lubił patrzeć jak odkurzam a teraz jakoś się go boi :/ a poza tym to on świetnie raczkuje i potrafi doskonale wstawać więc ma wpół zgięta dreptam i zwiedzamy z nim każdy kąt...lubi się też bawić miśkami z melodujką, jeźdźikiem pchaczem itp. ale najlepsze to oglądanie garnków, otwieranie szuflad i wyjmowanie wszystkiego ;)

      Usuń
    3. No pewnie tak, bo Tata od rana w pracy, po południu na budowie - Zosia się z nim widzi 2 godzinki przed spaniem no i oczywiście kąpiel jest z Tatą (o tym w dzisiejszym poście będzie :) ), to w niedzielę skorzystała :D oj... my jeszcze na takie atrakcje poczekamy, mam nadzieję niedługo :) Bo Zośka dupką fika już powoli :) Mam nadzieję, że niedługo pójdzie i Jak Kacper będzie szaleć mobilnie :)

      Usuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)