Wszystko się zmienia...

Wszystko się zmienia - banał? Mając dziecko zauważyłam, że zmiany dotyczą tak wielu aspektów i mają tak zawrotne tempo, że... Ja wysiadam... Piszę ten post dzisiaj o 5 nad ranem, kiedy moje dziecko nie śpi od godziny i spać chyba nie zamierza. Leży obok mnie i gada ze ślimakiem... Jeśli ktoś chciałby podciąć sobie żyły w połowie postu, polecam poczekać i doczytać do końca :-D

Ślimak przestępca




Zośka - dziecko aniołek ?


Taaak... Tak było na początku, ale wszystko się zmienia. Dziecko lubiło spać, w nocy nie płakało. Jęczała sobie 'rozmawiając ze ścianą' i spała dalej. Spała całe noce - żyć nie umierać...

W trakcie dnia spokojnie można było machnąć obiad, wysprzątać dom... Ale? Wszystko się zmienia...


Im starsza tym więcej wymaga zainteresowania


No tak, to można było przewidzieć, ale żeby się budzić co 2-3 godziny? Żeby robić sobie 'przerwę' o 4 nad ranem... Wszystko się zmienia, a my rodzice nie mamy na to wpływu... Co gorsza, kiedy już się nauczymy jakiegoś 'sposobu na dziecko' okazuje się, że jemu się właśnie zmieniło :-P


Dzieci są cwane, to się chyba jedyne nie zmienia


No właśnie... Ledwo się rodzic do czegoś przyzwyczai, a tu pstryk - dziecko wymyśla coś nowego... Już młoda mama nauczy się karmić, pstryk - dziecko łapie kolkę... Już wiemy jaki jest sposób na dziecko, pstryk - dziecku się sposób po tygodniu nie podoba... Zauważy, że można siedzieć, w żadnej innej pozycji spędzać czasu nie chce, więc sadzamy, bawimy się... O! Siedzi sama, dwa dni, pstryk... Nie! Teraz to chcę wstawać! :-D i tak teraz juź będzie... Do 18, albo i dłuźej :-P

Nosz masakra masakra!


Wszystko się zmienia...


Wrzucam ten post po spacerze, po kawie, po kilku uśmiechach Zośki, po sporej ilości przytulasków... Zosia ucina sobie popołudniową drzemkę, a ja mam uszykowany obiad (tak tak, dzisiaj Zośka pozwoliła). Zaraz Menżu wróci z pracy, zjemy, wypijemy kawkę... Wszystko się zmienia :-) pamiętajcie, że po złej nocy może Wam się przytrafić piękny dzień <3


Pamiętaj o KONKURSIE 
możesz napisać kilka konkursowych komentarzy


    Śledź nowe posty :-)
Follow on Bloglovin

Udostępnij to:

Komentarze

14 komentarze :

  1. Hahah! Jakie to miłe stwierdzenie "wszystko się zmienia" i...nie ma na to sposobu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam to! Oj znam.. I weź mądry bądź. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) - to na początek.
    I dygresyjka z autopsji: nasza najmłodsza - Basiulka - od kilku tygodni zaczęła wyraźnie dawać znaki światu, że okres życia z drzemką popołudniową należy zakończyć.
    No wszystko ok, ale ona jeszcze 2 latek nie ma... tylko, że Jag - najstarsza - miała podobnie.
    Jest cudnie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak długo śpią :) Moje córki spały w dzień tylko do roku ( starsza) i do ok.17 m-cy młodsza :) Teraz,po długiej przerwie :) mam 17-to miesięcznego syna który jeszcze śpi,ale ciężko z tym zasypianiem-czasami sam pada ok.14-tej a kiedy indziej nie chce zasnąć do 18-tej a potem usypia prawie na stojąco i śpi 2-3 godz.To dopiero bajka :)

      Usuń
    2. :) - tak uśmiech się przydaje :D - Zośka ma 7 miesięcy i śpi jeszcze dwa razy dziennie - przed i po południu i oby to trwało jak najdłużej... Ta popołudniowa drzemka długa nie była, więc może lepiej noc prześpi...? oby :)

      Usuń
  4. B. Szymon śpi jak mu się podoba, raz wcale, raz dwie drzemki długie a w nocy śpi normalnie. Je albo i nie je, takie to to kapryśne jest.
    A świat się zmienia i dzieci się zmieniają, a cwane są oj cwane i nikt nie nadąży za nimi nawet ich własna Mama :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bezsprzecznie-nic nie trwa wiecznie!:)
    Nominowałam Cię kochana :)W wolnej chwili,bez pospiechu ,jak zbierzesz w kupę wszystkie pytania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja może wyczekam 11 nominacji?? zanim znajdę blogi mniej obserwowane ode mnie to ho ho :)

      Usuń
  6. Poczekaj niech no tylko zacznie się samodzielnie przemieszczać i otwierać szafki i szuflady, bo te zabezpieczenia dzieciom zbyt dużego kłopotu nie sprawiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... no ciekawa jestem... Na razie planuję zamknąć tylko dwie szafki i zobaczymy co się będzie "cieszyć" zbyt dużym zainteresowaniem :P Na szczęście z racji wciąż trwającej budowy nie mamy za dużo mebli czy innych niepotrzebnych rzeczy :D

      Usuń
  7. B. masz rację. Tempo zmian, kiedy ma się dziekco może przerażać! ja mam dwoje, więc bywam przerażona podwójnie!
    Co do sposobów na dziecko to z mojego doświadczenia wynika, że po prostu ich nie ma... Dziecko cały czas się rozwija i zmienia, tak jak piszesz, więc sztywne sposoby i wzorce na wychowanie dzieci po prostu nie mają racji bytu...
    Rodzic musi być elastyczny i podążać za swoim maluchem, obserwować go i dopasowywać swoje postępowanie do jego rozwoju.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)