Dziadków i Babć fenomen - o mej miłości niespełnionej

Sama nie poznałam nigdy swoich Dziadków od strony Mamy, a od strony Ojca, też nie za bardzo. Ci od strony Mamy, umarli jeszcze przed moimi narodzinami, z rodziną Ojca, mieliśmy znikomy kontakt. Można powiedzieć, że jestem sierotą Dziadkową... W ogóle z tymi ciotkami, wujkami to u nas był jakiś taki niedosyt, bo moja Mama jedynaczka, a Ojciec ze swoją rodziną nie utrzymywał kontaktów, takich na co dzień...



Wielka chęć posiadania Babci i Dziadka


Zwykle Dzieci ich mają, są dla nich tak powszedni, że nie są dla nich niczym atrakcyjnym. Po prostu są, każdy ma i tyle. Owszem, tak jest, ale nie są, tylko zazwyczaj są, i nie każdy ma, tylko prawie każdy. A ja nie miałam...

Na początku, kiedy jeszcze nie chodziłam do przedszkola byłam zostawiana u znajomych Mamy. Była to wielopokoleniowa rodzina gospodarzy. Miałam więc przybraną Ciocię, Wujka, Babcię i Dziadka. Dostałam od nich wiele miłości i do teraz mówią, że jestem ''ich'', ale byłam przyszywana...


Przedszkole, szkoła


Przybrani dziadkowie (a tych już potem miałam coraz więcej) sprawdzali się na przedszkolnych i szkolnych występach, przychodziły różne Ciocie-Babcie w zamian, ale tych prawdziwych nie było.

Nie było ich nie tylko na uroczystościach szkolnych. Nie było do kogo iść po szkole, nie było komu zrobić laurki. Kończąc na tym, że nie było komu mnie tak po babciowemu rozpieszczać... Była jedna Ciocia, prawdziwa, nie przyszywana, jednak dla niej też byliśmy (ja i moje rodzeństwo) wnukami siostry... Ale wykorzystywaliśmy trochę to, że jest. Chodziliśmy do niej na kompoty :-) i inne przetwory, chodziliśmy po strychu i graliśmy w warcaby :-)


Miłość Babciowo - Dziadziowa


To uczucie, którego w 100 % nigdy nie zaznałam. To coś, co być może ukształtowało mnie takiego człowieka? Nie rozumiem i nie znam takiej miłości. To moja miłość nigdy nie spełniona...

Może dlatego nie rozumiem fenomenu Babć...? Może dlatego tak wiele uczuć mam do Babci mojego męża (tak, Zocha ma obie babcie i jedną Prababcię)...? Może dlatego chcę dla mojej Córki być wulkanem miłości na każdy czas, żeby miała jej nadmiar, ale nigdy niedosyt...?

Mam nadzieję, że nie zaszkodzę mojej Zosieńce ani nadmierną miłością, ani ukrócaniem Babcinych rozpieszczanek ;-) wierzę jednak, że nam Babcie i Dziadek będą żyli jeszcze 100lat i będą dla Zosi ważnymi osobami <3 a Zosia będzie ważna dla nich <3

Zośka i jej "Dziadostwo" - niech nam żyją STO LAT :)

Z Prababcią Bronią
Z Babcią Marysią i Wiki

 













Z Babcią Elą i Jagodą
Z Dziadkiem Jankiem





















Zosia z Dziadkami

i kuzynostwem

Pamiętaj o KONKURSIE 
możesz napisać kilka konkursowych komentarzy


    Śledź nowe posty :-)
Follow on Bloglovin

Udostępnij to:

Komentarze

14 komentarze :

  1. Cudnie jest mieć blisko dziadków, mam z nimi wiele ciepłych wspomnień. A moje dzieci niestety mają swoich tylko przez kilka dni, góra tygodni w roku, reszta to kontakt telefoniczny, więc raczej nie poznają tej wspanialej więzi.
    stopociech.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to już jest, ale będą na pewno Dziadkowych wspólnych dni wyczekiwać :D

      Usuń
  2. Miałam jedną "przyszywaną" Babcię i wulkan miłości od niej. Był czas, kiedy była dla mnie najważniejszą osobą na świecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fantastycznie :) dobrze, że są tacy ludzie <3

      Usuń
  3. O rany, a ja nadal mam komplet! Dwie babcie i dwóch dziadków.

    OdpowiedzUsuń
  4. tez moich szybko utraciłam. dziś nie mam żadnych dziadków niestety... rozumiem Twoje uczucia, mam tak samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi teraz najgorzej zrozumieć tą bezwarunkową miłeość od Dziadków, pozwalanie na wszystko itp :) Zobaczymy jak to będzie :P

      Usuń
  5. A ja praktycznie od poczatku swojego życia mam dziadkow ze strony mamy.mialam jako dziecko dwu letnie babcie ze strony taty ale zmarla i kontakt z nia nie zapadl mi w pamieci. Muszę jednak powiedzieć, ze (może za to) los obdarował mnie cudowną na kazdym kroku babcią i dziadkiem, ludźmi pełnymi mądrości życiowej i miłości do calej rodziny. Nie wiem za tem jak to nie miec nikogo takiego, nie wiem jak to miec dwie babcie i dwoch dziadków ale wydaje mi się że to oni Kochali i kochaja za dwoch;) moje dziadki 3 miesiace temu mieli 60 lecie pożycia małżeńskiego, a po tylu latach widzieč nadal pocałunek i uśmiech na ich twarzach to napradę coś wyjątkowego. Codziennie myślę żeby żyli jeszcze jak najdłużej i widzieli także nasze szczęście i swoich wnukow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzruszam się za każdym razem widząc kochających się starszych ludzi... Miejmy nadzieję, że i jak dożyję takich chwil, i będę z moim Mężem chodzić za rękę... zawsze :)

      Usuń
  6. ja byłam półsierotą... rozumiem to uczucie. Mój ukochany, jedyny już wtedy Dziadek, zmarł jak miałam 2 lata. Niestety mój syn w tym samym wieku pożegnał swojego Dziadka (historia kołem się toczy). Aż miło się patrzy na Wasze zdjęcia pełne bliskości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo my się lubimy przytulać :D A Zosia to wszystko wciąga i buzia jej się śmieje prawie stale :D

      Usuń
  7. Nikt nie chce lepiej dla naszych dzieci jak dziadkowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nikt? Ja chcę dla Mojej Zosi najlepiej :P

      Usuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)