Budowa domu krok po kroku - krok 1 - roboty ziemne i fundamentowanie

Zastanawiasz się nad budową domu? Nie wiesz, jak to wygląda po kolei? My budowaliśmy dom w technologii szkieletowej, niektóre rzeczy pokrywają w wielu technologiach. Rozpoczynam serię budowa domu krok po kroku, w której oprócz kolejnych kroków zwrócę uwagę o czym należy pamiętać, na czym daliśmy się naciąć i co zlecaliśmy, a co robiliśmy sami. Życzę miłej lektury i czekam na Wasze komentarze - z sugestiami, opiniami i pytaniami :)



Roboty przygotowawcze


Należało przygotować plac budowy - skosić co urosło (łąka) i ogrodzić działkę oraz powiesić tablicę informacyjną.

Mąż zaczął koszenie ręczne - 'tatową kosą' - pewnie w ciągu tygodnia by skończył (nie było jeszcze prądu, a kosy spalinowej nie posiadaliśmy), ale... Pomogli sąsiedzi i w dwie godziny machnęli to traktorem :-) zostało więc tylko zgarnąć siano na bok i teren był przygotowany do dalszych prac.

Z ogrodzeniem nie było większych problemów. Część słupków mieliśmy z tartaku, część dokupiliśmy w markecie budowlanym. Siatka 'leśna' też nie wymaga dużej pracy przy rozciąganiu. Jak stoi, tak stoi, ważne, że ogrodzone. Nasze :-) (stoi do dziś :-P)

Tablica też jest bardzo ważna. Bez niej może się ktoś do nas przyczepić o brak pozwoleń. Pamiętaj! Nie ma co się speszyć - jeśli zaczniesz budowę dzień przed uprawomocnieniem PnB, może zdarzyć się ktoś życzliwy, kto doniesie. Nie ma co ryzykować ;-)


Geodeta


Jak już pisałam w zestawieniu pierwszych kosztów, geodeta zajmuje się wytyczeniem fundamentów. (Dobrze jest dogadać się z wykonawcą fundamentu, czy życzy sobie wytyczenie osi ścian, czy lica) nie zajmuje to wiele czasu - u nas około 2 godziny. To od geodety zależy w dużej mierze równoległość ścian naszego domu :-)


Wykopy


Tu lepiej zdać się na koparkę. Samemu można się zajechać, a osoba doświadczona zrobi to w 3h (koszt około 300zł). Należy pamiętać o tym, żeby kontrolować odkładanie ziemi z wykopu - oddzielnie składować humus (urodzajna gleba) oddzielnie pozostałe grunty (w naszym przypadku nieszczęsna glina).

Początek wykopów




Fundament


Przy wykonywaniu fundamentu lepiej postawić na pracowników budowlanych, ale skrupulatnie ich kontrolować. Nie dawać wiary tłumaczeniom o tym, że można inaczej niż w projekcie. Nie. Projekt jest po to, żeby się go trzymać, a wszelkie zmiany należy konsultować z projektantem lub kierownikiem budowy. Należy kontrolować ilość prętów zbrojeniowych oraz ich rozstaw. To się nie bierze 'z głowy', za tym stoją konkretne wymogi i obliczenia.

Pani Inwestor na kontroli


Należy też pamiętać, że beton wykonany na placu budowy jest lichy. Nie dojdzie się nigdy do jakości betonu 'ukręconego' w betoniarni. Do nas przyjechał beton w gruchach. Powinno się wymagać od kierowców certyfikatu potwierdzającego klasę betonu, zawartość popiołów i innych składników. To dla nas jedyna podkładka.

Warto też kontrolować poziom fundamentu. W naszym przypadku - tutaj kompletna klapa. Nie wykonywaliśmy standardowych ław fundamentowych, ale płytę... Wykonawca (jak pisałam TU, to ten pierwszy, który nas szybko opuścił) w ogóle nie wiedział jak do tego podejść, robił wszystko 'na oko' a przyrząd jakim się posługiwał - dolina... Być może dlatego uciekł...?

Betonowanie płyty fundamentowej


Pielęgnacją fundamentu zajęliśmy się sami. Przez tydzień fundament był podlewany ostro. Temperatura była dość wysoka, deszcz nie padał. Naszą płytę fundamentową podlewaliśmy tak, żeby w ciągu tego tygodnia nie wysychał. Właściwie co 2 godziny był podlewany. Mąż jeździł przed pracą, w trakcie (dzięki życzliwości pracodawcy) i po. Wieczorem jeździliśmy razem... Wodę mieliśmy ogrodową od sąsiada pociągniętą. Naprawdę warto dobrze żyć z sąsiadami :-)

Podlewanie fundamentu

Mokra płyta - czy ktoś ma taaaki widok?



Prace przygotowawcze do postawienia konstrukcji


Dlatego, że pod konstrukcję domu drewnianego fundament powinien być 'jak stół' (przynajmniej na obwodzie, pod ścianami), musieliśmy wymyślić coś, żeby cała praca nie poszła na marne. Razem z wykonawcą wymyśliliśmy - pod wszystkimi ścianami wykonać podmurówkę z bloczków betonowych (u nas nazywanych kanoldami). Część bloczków musiała być cięta i kładziona na minimalnej ilości zaprawy, część miała grubą warstwę zaprawy.
Wiem, że dalekie to od zasad sztuki budowlanej - niestety, nam zależało na tym, żeby można było wykorzystać to, za co już zapłaciliśmy. Stwierdziliśmy, że będzie to najmniejsze zło. I udało się.

Wyrównanie płyty fundamentowej

Najmłodsza (wtedy) - na inspekcji


A jak miło było widzieć już na płycie zarys pomieszczeń :-)


Podsumowanie robót fundamentowych


Fundament odczekał swoje - 4 tygodnie do uzyskania pełnej wytrzymałości. To czas, który warto poświęcić, żeby mieć czyste sumienie, że wypielęgnowaliśmy nasz fundament należycie. Wszystkie prace kroku pierwszego zajęły nam 6 tygodni. W większości korzystaliśmy z usług firm, nie zawsze dobrze wybieraliśmy, ale ostatecznie skończyło się pozytywnie :-)

Następna część - krok 2 - przez stan surowy do stanu zamkniętego.

Udostępnij to:

Komentarze

14 komentarze :

  1. Ech, a my czekamy i czekamy.
    I mam nadzieję, że się jednak doczekamy i w końcu będziemy mogli pisać o domu (o jego budowaniu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam za Was kciuki, my choć mieszkamy i nadal budujemy :) mój mąż wspomina czas, kiedy budowa się rozpoczęła, i ktoś mu powiedział, że od teraz to już do końca życia będzie zapierniczał :D

      Usuń
  2. oj pewnie bedzie zapierniczal ;) my już mieszkamy w naszym domku od 3 lat i nie wszystko jeszcze mamy wiec ciągle jest coś do zrobienia....do skończenia.....tylko że najważniejsze jest to że jesteśmy na swoim :) ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, a jak wszystko skończone - to pora zaczynać remonty :P

      Usuń
  3. Super dzieciaczki11 lutego 2014 13:44

    Oj jak Ci zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Budująca Mama11 lutego 2014 17:35

    Było ciężko, ale było warto :D - polecam każdemu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bernadetta bolek12 lutego 2014 07:31

    Super że budujecie swój własny kącik, my z braku czasu (trzecie dziecię w drodze) zdecydowaliśmy się na zakup już postawionego domku. Jesteśmy w trakcie poszukiwań ale ciężko znaleźć coś co pasuje nam choć w 90% mąż pracuje w budowlance więc na wszystko patrzy okiem eksperta.

    OdpowiedzUsuń
  6. Budująca Mama12 lutego 2014 10:35

    No to dobrze, bo widziałam (jako budowlaniec) takie kwiatki, że szok. Brak wypełnienia pod parapetem i zaślepione tylko płytą G-K - standard u deweloperów. Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  7. Daga Cholewa-Lewandowska7 kwietnia 2014 11:59

    Och niedługo i my zaczynamy więc będę CIe podczytywać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To wielka przygoda, ale i ciężka praca :) Też drewniany?

    OdpowiedzUsuń
  9. Daga Cholewa-Lewandowska7 kwietnia 2014 19:48

    Myslelismy o domu z bali ale skonczylo sie na projekcie murowanym choc indywidualnym

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy poradnik :) Może kiedyś i mi się przyda? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj życzę z całego serca. To fantastyczna przygoda :D

    OdpowiedzUsuń
  12. My dopiero na etapieprojektu, ale wspaniale czytać Twój blog.. zaraz przypominam sobie jak szukaliśmy działki, ile przemyśleń było przy wyborze, potem zakup, geodeta teraz architekt a ile jeszcze przed nami:) pozdrawiam i mam nadzieje że my i nasz synuś też będziemy cieszyć się naszym małym domkiem jak Wy.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)