Święta, święta...

Pierwsze święta małego dziecka, to wielkie przeżycie nie tylko dla rodziców, ale i dla Maluszka.

Dla nas to cudownie spędzony czas. Dzięki rodzince, mogliśmy nie poświęcać wiele czasu na świąteczne przygotowywania... Na szczęście, bo z Zosią czasem ciężko coś zrobić.




Przygotowania Świąteczne z niemowlakiem

 

W domu przygotowywaliśmy pasztet z królika i kruche ciasteczka. Dzień przed Wigilią ubraliśmy naszą malutką pachnącą choineczkę. Mój mąż wybrał najładniejszą choinkę jaką mogłam wymarzyć. Choineczka jest w doniczce, żebyśmy mogli (oprócz chwili przyjemności w święta) mieć z niej drzewko w naszym ogródku - pierwsze drzewko na wspomnienie pierwszych świąt z Zosią i pierwszych w Naszym Domku... Nasza Choinka Kuleczka :-)


Nasza choinka kuleczka
Nasza choinka kuleczka

Choinka z kolorowymi lampkami
Na choince obowiązkowo świecą kolorowe lampki


Pierwsza Wigilia Zosi

 

Na Wigilię wybraliśmy się do Babci Eli, która przygotowała cudowną kolację, pomyślała o mnie - Mamie karmiącej i kilka potraw zmodyfikowała specjalnie :-) a barszczyk bez octu przywiozłam od swojej Mamy. Na kolacji był też Brat męża z rodziną (żoną i córeczką), Prababcia i oczywiście Dziadziuś. Nasza córunia była wystrojona w białą sukieneczkę z wszytym body (sukienka z krótkim rękawem, ponieważ jak to zwykle bywa, gdzie jest więcej ludzi, tam robi się gorrrąco...) i różowe rajstopki Tencel z Woli. Wyglądała jak Mała księżniczka <3
Zosia siedziała ze wszystkimi przy stole i pięknie wcinała swoją rybkę z warzywami, a potem zabawiając się ciumcianiem kromki chlebka wytrzymała spokojnie do końca kolacji!
Zosia z Mamą przed Wigilią
Córunia Mamuni przed Wigilią


Potem przyszedł czas na Gwiazdora (a to taki wielkopolski Mikołaj, który przychodzi w Gwiazdkę a nie w Mikołajki :-) ), którym był Tato przebrany. Zosia nie bała się wcale, z zaciekawieniem przyglądając się, jak wszyscy dzielnie mówią wierszyki czy śpiewają kolędy, aby dostać swoje prezenty.


Prezenty dla 6 miesięcznego dziecka

 

Nasza córeczka dostała nowe zabaweczki. Garnuszek, Szczeniaczka, mnóstwo książeczek (z czego bardzo bardzo się cieszymy Mamo Chrzestna), uciekającą biedroneczkę, kubek niekapek i ręcznie robione na drutach skarpetki (zrobione przez Prababcię). Z wszystkich prezentów jesteśmy bardzo zadowoleni, i mamy nadzieję na tych łupach wytrwać do następnych świąt bez większych zakupów zabawkowych :-D

Szczeniaczek Uczniaczek, Garnuszek na klocuszek, biedronka, książeczki, skarpetki dla niemowlaka, Kubuś Puchatek
Nasze prezenty


Po kolacji Zosia zasnęła dość szybko, ale z powodu nadmiaru wrażeń dość często się przebudzała, i w końcu pół nocy przespała z nami, ale udało się pospać do 8. :-)


Pierwszy dzień świąt spędziliśmy rodzinnie


Dzisiaj zajechaliśmy do mojej rodziny, i spędziliśmy czas w równie miłej atmosferze, Zosia bardzo chętnie przebywa z innymi dziećmi bacznie się im przyglądając, a jej kuzynka Wiktoria dzielnie się nią zajmowała, pozwalając dorosłym troszkę porozkoszować się spokojem :-)
Pod wieczór przybyliśmy do domku, rozpaliliśmy w kominku, popakowaliśmy wałówę i cieszyliśmy się sobą, naszą świeżą rodzinką :-) teraz już po kąpieli Zosia odpłynęła i mamy trochę czasu dla małżeństwa ;-) a jutro planujemy po prostu być ze sobą, pójść na spacerek, odpocząć i poświętować :-)

Bo mimo wszystko takie rozjazdy są bardzo męczące. Staramy się co prawda planować podróże na czas drzemek Zosieńki, ale zawsze to się trochę poprzesuwa... Jednak nie mogę narzekać, bo nie mieliśmy żadnych lamentów podróżowych i wszystko się udało.


Jesteśmy dumni z Naszej Zosi

 

Zosia zachowywała się super, nie była marudna, pomimo wszechobecnych ludzi. Nie bała się nikogo i śmiała do każdego, kto się nią zainteresował. Myślę, że jak na 6 miesięczne niemowlę, pokazała klasę. Pomimo wielu wrażeń, nie miała większych problemów z zaśnięciem. Kochana nasza Maluda spisała się świetnie, Tatę wprost rozpiera duma i radość, że mamy taką klawą dziewuszkę :-) A ja miałam po raz kolejny okazję posłuchać, jak Zosia śmieje się przez sen - pewnie wspomina jakieś zabawy, oby spało jej się smacznie :-)

Co sądzicie o podróżach z maluszkiem, i świętowaniu w licznym rodzinnym gronie?
Jak myślicie, jakie jeszcze prezenty warto kupić maluszkowi po 6miesiącu?

Udostępnij to:

Komentarze

1 komentarze :

  1. Mama chrzestna się cieszy, że udało jej się sprezentować fajne rzeczy :) Zosia super, mama dba o jej spokój, toteż dziecko się nie stresuje nowymi sytuacjami, bo czuje się bezpieczne :) oby tak dalej!

    no i wyglądała ślicznie! :) a kuzynka Wiktoria - zazdrosna trochę, ale tylko troszeczkę... ;) z chęcią zobaczy się znowu z Zosią! :)

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)