Składanie pieluchy kieszonki

Zastanawiasz się jak przygotować pieluchę wielorazową kieszonkę najwygodniej dla Ciebie i maluszka? Zobacz instrukcję ze zdjęciami krok po kroku.

Wybraliśmy pieluchy kieszonki, bo z takimi jest nam najłatwiej. Przeczytaj tutaj.

Potrzebne nam będą:

a) Pielucha kieszonka
b) Wkładka  (ewentualnie owinięta pieluchą tetrową)
*c) Wkładka z mikropolaru - sucha pupa
*d) Bibułka jednorazowa

pielucha kieszonka, wkładka z mikrofibry, pielucha tetrowa, wkładka sucha pupa, bibułka jednorazowa
Co nam będzie potrzebne


1) Przygotowanie wkładki

Jeśli chcemy zwiększyć chłonność pieluchy, owijamy pieluchą tetrową naszą wkładkę (występują różne rodzaje wkładek, ja używam takich z mikrofibry oraz grafitowych)

wkładka z mikrofibry na tetrze
Wkładamy wkładkę z mikrofibry na tetrę

Wkładka z mikrofibry owinięta tetrą
Wkładka owinięta pieluchą tetrową

2) Zmontowanie pieluszki

Polega na ułożeniu naszej wkładki w kieszonce i rozłożeniu jej równiutko, tak, żeby pielucha nie przeciekła, a Maluszkowi nic nigdzie nie uwierało

Gotowa pielucha podstawowa kieszonka z włożoną wkładką
Gotowa pielucha podstawowa


3) Ułożenie dodatkowych wkładek podkładek

Ja używam takich z mikropolaru, które zapewniają suchą pupę i pomagają dłużej zachować w świeżości pieluchy właściwe, które są najdroższe. Dodatkowo wkładam cienką bibułkę, dzięki której wszystkie cząstki stałe można łatwo usunąć z pieluchy.

Pielucha z dodatkową wkładką z mikropolaru
Układamy wkładkę z mikropolaru

Całość dopełniamy bibułką
Następnie bibułkę


I gotowe! Teraz możemy już ubrać dziecku pieluchę - fotoinstrukcja TUTAJ.

Udostępnij to:

Komentarze

17 komentarze :

  1. przy następnym dziecku chętnie skorzystam z takich pieluch... nie dość, że przesympatycznie wyglądają i maluch w nich też wygląda cudnie, to chyba też jakoś dzięki temu dziecko też szybciej "wyjdzie" z tych pieluch, co?

    OdpowiedzUsuń
  2. mam nadzieję, że szybko wyrośnie. Ale mimo wszystko warto, chociażby ze względu na koszty. Poza tym wydaje mi się to zdrowsze. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  3. No ale żeby owinąć wkład pieluchą tetrową - nie wpadłam na to! Super pomysł! Rozumiem, że skoro używasz wkładki "sucha pupa", to kieszonka ma jakiś materiał na "mokro"? Co to za pielucha? Mnie zależy, żeby Antuan czuł mokro i dlatego nie używam kieszonek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, kieszonka ma polar, ale to bardziej z oszczędności materiału i pieluch właściwych - kupa nie brudzi bezpośrednio pieluchy, tylko polarek "suchej pupy". Jeśli chodzi o pieluchy kieszonki na mokro, to najlepsze są z bambusem. Mamy kilka wkładek bambusowych (ale takie malutkie z Pupusia) i potem po prostu dokupię kilka wkładek bambusowych i będę używać pieluszki jak otulacza, z "mokrą" wkładką w środku, ale czekam do cieplejszych dni, bo te mokre wkładki wydają mi się zimne. A próbowałaś małego wysadzać? ja chyba powoli zacznę, bo kupę to ewidentnie widać jak robi...

      Usuń
    2. Tak, tak, Antuana wysadzam już długo, w nocy załatwia się tylko (90%) do nocnika - śpi bez pieluchy, w ciągu dnia różnie - zależy jak wiele uwagi temu poświęcę, kupa zwykle ląduje w nocniku lub normalnie w sedesie. Korzystałam z kieszonek jak z otulaczy - niestety, nam nie wyszło. Wszystkie kieszonki jak leci przemakają. Jednak otulacz dla mnie najlepszy:)

      Usuń
    3. No to zobaczymy, czy nie będziemy musieli się na otulacze przerzucić... One są zawsze troszkę droższe, ale może uda się w zwykłych. Muszę się obrobić z projektami i przesiadać na nocnik, ale się obawiam, czy już się nie przyzwyczaiła za bardzo do pieluchy... :/

      Usuń
  4. Otulacze droższe? A widzisz, ja myślałam, że to kieszonki są droższe, zaraz sobie z ciekawości sprawdzę. Jeśli chcesz podjąć próbę nocnikowania, polecam bezpłatny poradnik pani Kingi Cherek, masz link: http://www.chusta.pl/ebook/OdpieluchowanieBezPrzemocy.pdf
    Tak mnie zainspirował, że kupiłam książkę i zaczęliśmy swoją przygodę z NHN!
    Wszystko się uda, zobaczysz:) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja żałuję - bo zaczęłam z NHN, Widziałam, kiedy Zośka chciała, i nad ubikacją ją przytrzymywałam i się rozmotywowałam jak zaczęły się kolki i inne zawirowania, i teraz trzeba zaczynać od początku, a za poradnik dziękuję i chętnie skorzystam. Jaką masz książkę? Może jeszcze wejdziemy na "pozytywną drogę" :D

      Usuń
  5. Mam poradnik pani Cherek Pożegnanie z pieluszkami. Musiałam w Internecie szukać, bo o księgarniach nie było. Spokojnie, i tak i tak dziecko musisz odpieluchować, warto zacząć wcześniej malutkimi kroczkami niż później w pośpiechu i stresie. Mnie pasuje taki układ, że Ąte wie do czego nocnik, ale nie nastawiam się, że tylko z niego ma korzystać. Z drugim dzieckiem będzie podobnie, z tą różnicą, że zacznę wcześniej.
    A Wam na pewno się uda za tym drugim podejściem, próbuj śmiało. Będę co jakiś czas pytać jak tam u Was:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj już jedna kupa do połowy złapana :) . Ja bardzo chcę, żeby Zośka wiedziała do czego jest nocnik, to jest straszne, jak dziecko przed nocnikiem ucieka... Trzymam za Was kciuki i zapraszam. Sama też co jakiś czas do Was zaglądam :* Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dziękuję za zaproszenie, rozgaszczam się zatem;)

      Usuń
  6. Ja też używam kieszonek, niestety w moim srodowisku uzywanie pieluszek wielorazowych spotyka się w najlepszym wypadku ze zdziwieniem. Najcześciej słyszę że oszczędzam na dziecku;).
    Natomiast mój synek obecnie 3,5 miesięczny od miesiaca mniej więcej, robi kupki do ubikacji. Zaczęło się od tego, że mimo iż karmię piersią mały miał kolki więc bardzo uważnie go obserwowałam zeby wyczuć moment kiedy będzie miał atak, aby wcześniej zastosować metody zapobiegawcze taki ejak np masać. Z czasem udało nam się kolki pożegnac jednak pozostał odruch w dziecku, że kupa nie jest przyjemna i dawal silne znaki, że zaraz się zacznie. Żeby małemu pomóc w wypróżnianiu sciągałam gatki masowałam go i w tej atmosferze mały wypróżniał się na podkładana mu na leżąco pieluskę. Po kilku takich probach wystarczyło juz samo podkurczanie nóżek. Widząc to postanowiłam "nasadzać" małego. okazało sie ża pozycja z podkurczonymi nóżkami przypadła mu do gustu- był w ramionach mamy, było przyjemnie, ciepło i nie w pozycji horyzontalnej. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że po kilku dniach mały "siedząc" na kibelku wydawał odgłosy nasladujące tonacją to moje zachęcające "eeee";) prężył się do wydalania nawet wtedy gdy niekoniecznie mu się chciało kupę a jedynie siku.
    Dopiero po tych moich doswiadczeniach zaczęłam szperać po internecie i dowiedziałam się, że nie jestem sama w tych działaniach. Polecam wszystkim mamom taką przygodę. Dziecku na pewno nie zaszkodzi, a nam odejdzie pranie zabrudzonych pieluszek no i zdecydowanie poprawi nam sie umiejętność odczytywania potrzeb naszych dzieci. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. My się nocnikujemy od kiedy Mała siedzi. A przy kolkach też często ją wysadzałam. Naturalna Higiena Niemowląt to coś, co mi się nie udało, ale teraz nadrabiamy :) Nie udało się, bo świeżo po nacięciu (przy porodzie) nie dawałam rady z małą kucać przy ubikacji...



    Wśród znajomych NIKT nie używa. Wszyscy się boją i "podziwiają". Ich strata :P

    OdpowiedzUsuń
  8. no ja chcialabym jeszcze lepiej wyczuwać syna z siusianiem, na razie idzie kiepsko;) ale i z tym damy radę, szczególnie że teraz jak poznalam NHN wiem ze to nic nadzwyczajnego i nie jest ze szkodą dla Synka.
    Co do kucania to ja nie daje rady z powodu kregoslupa- wiec robimy tak, ze siadam okrakiem na rancie muszli tyłem do kierunku jazdy i małego daję między uda. Dzięki temu te jego prawie 8 kg mnie nie obciąża, a on ma oparcie plecków na moim brzuchu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zacznie siadać, to od razu nocniczek :) polecam http://budujacamama.blogspot.com/2014/02/nowe-zwyczaje-gry-i-zabawy-rodzinne-p.html :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bez przesady - pieluszki Bobolider, a takie zdaje się używasz nie należą do najdroższych, ale prawdą jest, że strasznie sypią się w nich polarki. Mam kilka tej firmy i w porównaniu do innych producentów polarek w tych pieluszkach wygląda okropnie po roku używania. Co do owijania tetrą - na ten sam pomysł wpadł mój M, żeby zwiększyć chłonność prefoldów. Geniusze myślą podobnie, co? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A wiesz, u nas po roku jest nieźle. Naprawdę cena była u nas wyznacznikiem, co kupimy :) Geniusze już tak mają :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)